Niespodziewanie zwiększono minimalne wymagania dla Windows 10 Mobile

Windows 10 Mobile od samego początku nie miał zbyt lekkiego życia. Prędkość jego tworzenia sugerowała, że pracuje nad nim zaledwie kilku programistów, natomiast jego stabilność działania wołała o pomstę do nieba. Wszystko przez to, że wraz z rozwojem stopniowo zwiększał się jego apetyt na zasoby sprzętowe i choć ostatecznie nieco okiełznano ten problem, to mimo wszystko dalej jest on daleki od ideału.capture20160518230946942To właśnie było jednym z powodów nieudostępnienia oficjalnego uaktualnienia do Windows 10 Mobile dla starszych Lumii pracujących w oparciu o Windows Phone. W momencie gdy cała sprawa już nieco ucichła Microsoft niespodziewanie zdecydował się na kolejny krok, który jest jednocześnie dobry i zły – zależy jak na to spojrzeć. Otóż po raz kolejny zwiększono minimalne wymagania systemowe mobilnego Windows, gdyż wraz z uaktualnieniem Redstone wymusi on na producentach korzystanie z co najmniej 1 GB pamięci operacyjnej. Jakby tego było mało, z góry narzucona została również pojemność zastosowanej kości pamięci przeznaczonej na nasze dane, która nie może być mniejsza niż 8 GB.

Zapytacie zapewne, gdzie ta wspomniana przeze mnie dwubiegunowość. Chodzi więc o to, że o ile faktycznie jest to pewna zaleta dla konsumentów, gdyż nie będą skazywani na wyjątkowo słabe smartphony, o tyle trochę martwi coraz bardziej opasły Windows 10 Mobile. Wystarczy chociażby wspomnieć o tym, że Windows Phone 7.5 bez problemu działał na Lumii 610 wyposażonej zaledwie w 256 MB RAM, a przy tym pracował zauważalnie szybciej. Wielka szkoda, że czasy te odeszły już dawno w niepamięć.