Mimo, że funkcje społecznościowe konsoli Xbox One są mocno rozbudowane, to jednak wciąż wiele brakuje im do poziomu platformy Steam. To właśnie ona bardzo często jest stawiana za wzór, jeśli chodzi o ten konkretny aspekt. Nie powinien więc dziwić fakt, iż konsumenci proszą o dodanie rzeczy, które tam są od dawna dostępne. Przykładem tego jest mechanizm prezentów oraz listy życzeń, będące przedmiotem niedawnej dyskusji. 

Oczywiście nie podano żadnych konkretnych terminów, co w sumie nikogo nie zaskoczyło. Padło jedynie stwierdzenie „niebawem”, czym w chwili obecnej musimy się zadowolić. Spekuluje się jednak, że mogłoby to przypaść na okolice zbliżających się świąt, gdyż to właśnie wtedy rozdaje się najwięcej prezentów. W związku z tym już niebawem powinniśmy poznać więcej szczegółów na ten temat. 

Nie ulega wątpliwości, że wiele z gorących zapowiedzi Microsoftu nie znajduje swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Tego wzorem jest mobilny Windows, który po latach intensywnego rozwoju popadł w ogromną stagnację. Podobnie sprawa się ma w przypadku entuzjastycznych informacji dotyczących Xbox One i jego wsparcia dla aplikacji pobieranych poprzez sklep Windows. W tym przypadku mamy jednak pewien przełom – niedawno opublikowano klienta Spotify przeznaczonego tej konsoli.Showmax Xbox OneNikt jednak nie podejrzewał, że będzie to początkiem czegoś większego. W związku z tym ogromnym zaskoczeniem było wydanie aplikacji Showmax, z poziomu której otrzymujemy dostęp do ogromnej biblioteki filmów i seriali. Co prawda wymaga to uiszczenia miesięcznej opłaty w wysokości 19,90 zł, lecz nie musimy dokonywać zakupu w ciemno. Nie zapomniano o 14-dniowym okresie próbnym, dzięki czemu samodzielnie ocenimy przydatność tej usługi.

Osoby traktujące Xbox One jako coś więcej niż typową konsolę na pewno będą z ostatnich premier zadowolone. Przybliżają ją one do stanu, z jakiego pierwotnie miała startować – kompleksowe centrum multimedialne. Pod naciskiem zapalonych graczy zrezygnowano z tego pomysłu, lecz wychodzi na to, że powrót do niego jest tylko kwestią czasu.

Wielu fanów od dawna oczekuje dnia, w którym ruszy sprzedaż Xboxa One X. Konsola ta wyposażona została w mocne podzespoły oraz wsparcie dla kompatybilności wstecznej. To wystarczyło, by znalazła ona wielu fanów na całym świecie. Zastanawiał jednak brak jakichkolwiek informacji ze strony Microsoftu, co dopiero w zeszłym tygodniu uległo zmianie.

Wreszcie uruchomiono przedsprzedaż i co ciekawe, oficjalnie kupimy ją również w naszym kraju. Jest więc to sytuacja zdecydowanie lepsza niż z jej poprzednikiem, który do Polski trafił po prawie roku. Oczywiście konsoli nie otrzymamy już teraz, gdyż paczki rozsyłane będą po światowym debiucie, który przypada na 7 listopada. Wyłożenie około 2099 w sprzedaży przedpremierowej zapewni nam dostęp do specjalnej, limitowanej edycji. W jej skład wchodzi konsola oraz dedykowany pad, pionowa podstawka, kabel HDMI z obsługą obrazu o rozdzielczości 4K, 14-dniowy próbny abonament Xbox Live Gold oraz miesięczny Xbox Game Pass.

Od jakiegoś czasu jest już pewne, że Xbox One prędzej czy później otrzyma wsparcie dla myszki i klawiatury. Informacja ta od samego początku wywołuje spore kontrowersje, ponieważ zagorzali fani padów nie chcą nawet o tym słyszeć. Trudno się z ich obawami nie zgodzić, gdyż jeśli całość zostanie źle przemyślana, to ucierpi na tym jakość konsolowej rozgrywki. W końcu posiadacze precyzyjnego wskaźnika, jakim jest niewątpliwie myszka, będą mieć znaczącą przewagę nad resztą.

W każdym razie, Microsoft nie zamierza się poddawać i wraz z ostatnią testową aktualizacją Minecrafta zaimplementował opisywane wsparcie. Oczywiście posiadanie tej wersji to nie jedyny wymóg, by skorzystać z nowych możliwości. Potrzebne jest również stosowne API, które znajdziemy dopiero w najnowszej odsłonie Windows 10 dostępnej za pośrednictwem kanału Xbox Insider. Pokuszono się nawet o przygotowanie stosownego wideo, na którym zaprezentowano nowości dodane w nowej becie.

Spotify oraz Sony jakiś czas temu zawiązało umowę, na mocy której klient tej usługi był na wyłączność konsoli PlayStation. Nie trudno się dziwić, że nie podobało się to użytkownikom konkurencyjnej platformy, czyli Xboxa One. Nic jednak nie zapowiadało jakiejkolwiek zmiany w tym zakresie, dlatego też dużym zaskoczeniem okazały się ostatnie rewelacje. 

Mowa jest o zdjęciu przedstawiającym profil Majora Nelsona, którego status wskazuje na wykorzystywanie aplikacji Spotify Music – for Xbox. Nie ulega wątpliwości, że jest to ogromna nadzieja dla posiadaczy w/w sprzętu. W końcu omawiana aplikacja znajduje się już na wszystkich kluczowych platformach (zarówno desktopowych, jak i mobilnych), lecz wciąż nie trafiła na tą konkretną. 

Jedną z bardziej wyczekiwanych funkcji Xbox One jest możliwość zakupu cyfrowej gry i oddania jej komuś w formie prezentu. Jest to jeden z filarów popularności platformy Steam, więc aż dziw bierze, że do tej pory Microsoft nie zdecydował się na podobny krok. Na szczęście w najbliższym czasie niedociągnięcie to zostanie wyeliminowane, o czym poinformowano nas za pośrednictwem Twittera.

Jak zwykle bywa w takich przypadkach, wspomnianą deklarację poznaliśmy dzięki dociekliwemu użytkownikowi. Zapytał on o opisywany mechanizm, na co odpowiedzieć postanowił Mike Ybarra. Poskąpiono jednak konkretnych informacji, więc nie wiadomo kiedy możemy spodziewać się jego pojawienia. Ponadto, tajemnicą jest jego działanie, tj. czy w ten sposób oddamy w formie prezentu grę świeżo po zakupie czy też możliwym będzie przekazanie tytułu już przypisanego do naszego konta. Oczywiście najlepiej by było, jakby zapewniono wsparcie dla obu rzeczy.

Microsoft dąży do tego, by traktować Xbox One oraz desktopowego Windows 10 jako jedną platformę do gier. W tym celu stworzył program Play Anywhere, dzięki któremu gra kupiona w jednym miejscu zadziała również w drugim. Ma on swoich zwolenników jak i przeciwników, niemniej trudno odmówić firmie ciekawego pomysłu. Postanowiono jednak pójść o krok dalej, gdyż od teraz z poziomu desktopu kupimy gry dedykowane konsoli.

W związku z tym w sklepie pojawiła się nowa opcja filtrowania wyników, właśnie ze względu na wspieraną platformę. Dzięki temu szybko rozeznamy się w tym, gdzie interesującą nas grę uruchomimy. Nowość ta jest oczywistym rozwinięciem niedawno dodanego udogodnienia, które umożliwiło instalację programów UWP na Xbox One wprost z komputera.

W kwietniu bieżącego roku w sklepie Windows pojawiła się aplikacja o nazwie Xbox Insider Hub. Mimo, że można było ją bezproblemowo pobrać, to jednak po uruchomieniu witała nas napisem „Coming soon”. Nie wiadomo było czego tak naprawdę można się po niej spodziewać, choć spekulowano, że będzie ona tożsama ze swoim konsolowym odpowiednikiem. Gdyby tak się stało, to byłaby dość podobna do Feedback Hub, który dedykowany jest programowi Windows Insider.Xbox Insider Hub

Niedawno Microsoft zdecydował się na jej oficjalne udostępnienie, dzięki czemu poznaliśmy jej możliwości. Tak jak oczekiwano, daje ona dostęp do tych samych funkcji co wersja konsolowa, choć w desktopowej nie znajdziemy żadnych nowych zadań. Ponadto, wydanie to wspiera wyłącznie 64-bitową odsłonę Windows 10 i generalnie nie wiadomo, czy w przyszłości ulegnie to zmianie. Co raczej nie jest zaskakujące, to samo tyczy się klienta dla Windows 10 Mobile, który prawdopodobnie nigdy nie powstanie.

 

Początkiem bieżącego roku Microsoft zapowiedział stworzenie usługi Xbox Game Pass. Jest to abonament, w ramach którego dostajemy nieograniczony dostęp do przeszło 100 różnych gier. Pośród nich znajdują się nie tylko tytuły pisane z myślą o Xbox One, ale i te dostępne poprzez wstępną kompatybilność z Xbox 360. To wszystko w cenie 39,99zł, z czego skorzystać będziemy mogli już od 1 czerwca.

Xbox Game Pass
W kontekście wspomnianej usługi należy zdawać sobie sprawę z kilku faktów. Przede wszystkim warto wiedzieć, iż jest ona skierowana wyłącznie do posiadaczy konsoli Xbox One. Poza tym, w jej ramach nie nabywamy gier na własność, a jedynie możliwość ich pobrania i ogrania. W związku z tym tracimy do nich dostęp w momencie zaprzestania jej opłacania. Dodatkowo, katalog gier zmieniać się ma każdego miesiąca, choć nie całkowicie. Ponadto, nie jest wymagane posiadanie konta Xbox Live Gold, jednak wciąż będzie ono niezbędne do sieciowych rozgrywek.

Już od dłuższego czasu spekulowano na temat wsparcia zewnętrznych peryferii w Xbox One. Jak dotąd nie mieliśmy żadnych konkretnych informacji na ten temat, co niedawno uległo zmianie. Potwierdzono, iż zainteresowani deweloperzy uczestniczący w programie Xbox Live Creators otrzymają możliwość dostosowania swoich aplikacji do obsługi myszką i klawiaturą. Dzięki temu jeszcze bardziej zatarta zostanie granica pomiędzy konsolą a typowym desktopem, co zapoczątkował Windows 10.

Xbox

Niestety, nie wiadomo dokładnie kiedy zostaną udostępnione nowe narzędzia, gdyż ograniczono się do typowego „w najbliższej przyszłości”. Obsługa myszki i klawiatury opracowywana jest głównie z myślą o sklepie oraz obecnych w nich aplikacjach. W końcu zdecydowanie prościej wchodzić z nimi w interakcję poprzez w/w peryferia, co w przypadku wykorzystywania pada jest niekiedy znacząco utrudnione.

Pozostaje jeszcze kwestia gier, w których skorzystanie z tandemu mysz + klawiatura dałoby zdecydowaną przewagę nad innymi graczami. Można więc przypuszczać, że zostaną tutaj zastosowane jakieś ograniczenia, by nikomu nie popsuć radości czerpanej z rozgrywki.