Ostatnie testowe kompilacje Windows 10 obfitują w ciekawe nowości. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w większości są one tylko uaktualnieniem dawno zaimplementowanych komponentów. Redstone 3 jak na razie nie przyniósł nam żadnych radykalnych zmian, jednak wiele wskazuje na to, że niebawem może się to zmienić. Takowe spekulacje pojawiły się po niedawnym wycieku, którym był zrzut przedstawiający niejaki Control Center.

Control Center

Odpowiedzialna za niego jest nowa ikonka w zasobniku systemowym, której kliknięcie powoduje wysunięcie jego panelu. Na powyższym zrzucie łatwo można zauważyć, iż stanowi on rozbudowaną wersję tego, co obecnie znane jest jako Action Center. Znajdziemy więc w nim nie tylko przełączniki w formie kafelków, ale i suwak jasności ekranu oraz kilka odnośników do ustawień. W związku z tym można przypuszczać, iż znikną one ze swojego pierwotnego miejsca. Pociągnąć to powinno również zmianę jego nazwy na Notification Center.

Należy przy tym mieć na uwadze, że opisywana nowość wcale nie musi pojawić się w wydaniu przeznaczonym dla Insiderów. Na razie Microsoft jedynie rozważa różne scenariusze i ostatecznie może dość do wniosku, że coś takiego nie powinno ujrzeć światła dziennego.

Windows 10 obecny jest już na 500 milionach aktywnych urządzeń – tak brzmią najnowsze dane przekazane nam przez Microsoft. Wynik ten stanowi kolejny kamień milowy, co udało się osiągnąć po niespełna dwóch latach od dnia jego premiery.

Microsoft

To jednak nie wszystko, gdyż przy okazji udostępniono nam garść innych informacji. Warto przytoczyć chociażby statystyki użycia Cortany, która ma mieć już prawie 140 milionów aktywnych użytkowników. Poza tym, z Office 365 korzysta już 100 milionów konsumentów z całego świata. Przytoczone dane mają być efektem całkowicie nowej strategii, opisywanej słowami „Mobile-first, Cloud-first”. Choć cierpi na tym Windows 10 Mobile („mobile” to również Android i iOS), to jednak trudno nie zgodzić się z tym, że przynosi ona wymierne rezultaty.

Premiera aktualizacji Creators Update odbyła się 11 kwietnia, choć nie wszyscy otrzymali ją w tym samym czasie. Microsoft zdecydował się udostępniać ją falami, by nieco odciążyć swoje serwery i w międzyczasie wykryć oraz załatać ewentualne błędy. Przyrost komputerów w nią wyposażonych jest więc wolniejszy niż mógłby być, na co wskazuje niedawny raport przedstawiony przez AdDuplex.

AdDuplex

Zawarte w nim dane jednoznacznie wskazują na to, iż w zeszłym tygodniu Creators Update znajdował się na niespełna 10% desktopów. Od tamtej pory zapewne nastąpiła zmiana, choć nie powinniśmy oczekiwać znaczącej różnicy. W raporcie wspomniano również, iż tempo wdrażania Anniversary Update było dość podobne, co sugeruje, iż Microsoft trzyma się swojego typowego terminarza. Warto jeszcze nadmienić, iż testowy Redstone 3 odpowiada za 0,4% desktopów. Dodatkowo, sporym zaskoczeniem jest pierwsza odsłona Windows 10, która wciąż nie zniknęła ze statystyk, posiadając 1,8% komputerów wyposażonych w ten system.

W grudniu zeszłego roku Microsoft ogłosił światu, iż jest w trakcie opracowywania wersji Windows 10 pracującej na procesorach ARM. Od tamtej pory nie mieliśmy zbyt wielu informacji na ten temat, przez co entuzjazm wielu osób znacznie osłabł. Dlatego też z tak dużym zapałem przyjęto niedawne słowa CEO firmy Qualcomm, który zdradził co nieco faktów o w/w projekcie.

Już w czwartym kwartale mielibyśmy zobaczyć pierwszą odsłonę Windows 10 przeznaczoną dla chipów ARM, co ma być efektem bliskiej współpracy obu firm. Warto w tym momencie wspomnieć o tym, iż nowe rozwiązanie nie będzie w niczym przypominać Windowsa RT. Ten mógł uruchamiać jedynie aplikacje pisane dla tego typu procesorów, jednakże nowa wersja Windows 10 ma w pełni emulować środowisko x86. Oczywiście umożliwi to uruchamianie klasycznych, desktopowych programów. Już to powinno wystarczyć, by nie została powtórzona porażka Windows RT. W końcu jego największym problemem była właśnie nikła baza oprogramowania.

Jakiś czas temu Microsoft wprowadził w swoich klientach Outlook wsparcie dla mechanizmu Focused Inbox. Jego działanie polega na sortowaniu wiadomości w taki sposób, by te najistotniejsze były wyeksponowane. Problem jednak w tym, że jego obsługa została ograniczona wyłącznie do posiadaczy kont pocztowych Outlook lub Office 365. Microsoft zapowiedział jednak, że niebawem wspierać on będzie również Gmaila, co niewątpliwie spodoba się jego posiadaczom.

Focused Inbox

Co jednak ciekawe, nadchodzące zmiany nie ograniczą się wyłącznie do systemowej aplikacji Poczta. Jeśli wyrazimy stosowną zgodę, to algorytmy Microsoftu skanować będą pocztę w poszukiwaniu informacji dotyczących paczek oraz zaplanowanych lotów. Dzięki temu w kalendarzu pojawią się stosowne wpisy, co w przypadku zbliżającego się terminu zaowocuje otrzymaniem przypomnienia.

Niestety nie wiadomo kiedy opisywane funkcje trafią do konsumentów. Microsoft zaznaczył jednak, iż Insiderzy otrzymają ją w ciągu nadchodzących tygodni.

Jedną z najczęściej wymienianych bolączek systemowego eksploratora plików jest brak wsparcia dla kart. Mechanizm ten znany jest głównie z przeglądarek internetowych, gdzie zaskarbił sobie serca wielu użytkowników. W sumie nie ma co się temu dziwić, gdyż zauważalnie poprawia on komfort korzystania z programów wykorzystujących tę funkcję. Jeśli wierzyć w informacje przedstawione przez portal WindowsCentral, to Microsoft w końcu zamierza spełnić oczekiwania konsumentów.

Tabbed Shell

Co jednak ciekawe, firma nie zamierza ograniczać się wyłącznie do eksploratora plików, gdyż z Tabbed Shell będzie korzystać każda aplikacja. Wszystko przez to, że całość działać ma na poziomie systemu, co nie wymusza dodatkowego nakładu pracy ze strony zewnętrznych deweloperów. Oczywiście Microsoft odda im stosowne API, dzięki czemu będą mogli lepiej zintegrować swoje produktu z nowym mechanizmem. Portal źródłowy jako przykład podaje tutaj wyświetlanie się drugiego rzędu ikon odpowiedzialnych za zminimalizowanie, zmaksymalizowanie oraz zamknięcie okna. W momencie wykorzystania nowych narzędzi nic takiego nie będzie miało miejsca.

Tabbed Shell

Należy jednak pamiętać, że są to jedynie wewnętrzne projekty Microsoftu i ich ostateczny kształt lub działanie może się jeszcze zmienić. Tym bardziej, że nie wiadomo nawet kiedy miałoby się to pojawić w systemie. Czy jeszcze w obecnym roku wraz z Redstone 3, czy może przy okazji Redstone 4, którego premiera ma przypaść na 2018 rok.

W zeszłym tygodniu sporą dyskusję wywołała informacja, jakoby Creators Update miał trafić wyłącznie na 13 modeli smartphonów. Znów pominięto by więc całą masę modeli, nawet tych, które dopuszczone były do programu Windows Insider. Jednak póki była to jeszcze niepotwierdzona plotka, fani wciąż żyli, jak się okazuje złudną, nadzieją.

Niedawny wpis na blogu Microsoftu nie pozostawia nam już żadnych złudzeń – większość użytkowników znów została odcięta od aktualizacji. Oficjalnym tego powodem jest jak zwykle chęć dostarczenia jak najlepszej jakości oprogramowania, czego, podczas testów, nie spełniał Creators Update. Firma jak zwykle poszła na łatwiznę i zamiast naprawić wykryte mankamenty postanowiła po prostu odciąć „zbędny balast”. Użytkownikom nie pozostaje więc nic innego jak pogodzić się z tym faktem lub korzystać z Windows Insider póki jest to jeszcze możliwe. Jest również i trzecia opcja, o którą Microsoft zdaje się mocno zabiegać – porzucenie mobilnego Windows.

Jeśli zaś chodzi o dopuszczone do uaktualnienia urządzenia, to ich lista przedstawia się następująco:

  • HP Elite x3
  • Microsoft Lumia 550
  • Microsoft Lumia 640/640XL
  • Microsoft Lumia 650
  • Microsoft Lumia 950/950 XL
  • Alcatel IDOL 4S
  • Alcatel OneTouch Fierce XL
  • SoftBank 503LV
  • VAIO Phone Biz
  • MouseComputer MADOSMA Q601
  • Trinity NuAns NEO

Niedawne plotki mocno wstrząsnęły użytkownikami Windows 10 Mobile, gdyż według nich Microsoft zamierza zakończyć wsparcie wielu modeli. W obecnej sytuacji tego systemu jest to dość nieoczekiwany ruch, tym bardziej, że ilość obecnych na rynku Lumii jest niewielka. Do uaktualnienia dopuszczonych ma zostać jedynie 13 smartphonów, wśród których znajdują się wyłącznie najnowsze modele.

Creators Update

Mowa tutaj o urządzeniach: Alcatel IDOL 4S, Alcatel OneTouch Fierce XL, HP Elite x3, Lenovo Softbank 503LV, MCJ Madosma Q601, Microsoft Lumia 550, Microsoft Lumia 640/640XL, Microsoft Lumia 650, Microsoft Lumia 950/950 XL, Trinity NuAns Neo, VAIO VPB051. Gdyby informacje pozyskane przez ZDNet okazały się prawdą, to byłby to ogromny cios dla fanów Windows 10 Mobile. W końcu nie trudno spotkać się z opinią, jakoby Creators Update sprawował się zdecydowanie lepiej niż Anniversary Update. Wątpliwym jest, by firmie udało się znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie takiej decyzji.

Nie ulega żadnej wątpliwości, iż popularność Windows 10 jest znacznie poniżej oczekiwań Microsoftu. W związku z tym podejmowanych jest masa dziwnych przedsięwzięć, które mocno irytują użytkowników. Na przeciwnym biegunie znajduje się oczywiście Apple, którego sprzęty nigdy nie mają problemów ze sprzedażą. Potwierdzają to niedawno udostępnione wyniki, jakie osiągnęły ich komputery Mac. Okazuje się, że na świecie jest już 100 milionów ich posiadaczy.

Windows 10

Dane te niewątpliwie robią wrażenie, jednakże i dla Microsoftu są one pozytywne. W końcu liczba ta jest czterokrotnie mniejsza od wyniku, jaki osiągnął Windows 10 we wrześniu zeszłego roku. Od tamtego czasu popularność tego systemu cały czas rosła, toteż aktualna różnica może być jeszcze większa. Należy jednak pamiętać, że popularność to nie wszystko, gdyż nadrzędnym celem każdej firmy jest zysk. Ten niestety nie jest zbyt duży w przypadku Windows, czego nie można powiedzieć o komputerach Apple.

Project Neon jawi się jako największa zmiana wyglądu Windows od czasu debiutu ModernUI. Ma on wprowadzić nowe założenia projektowe poszczególnych elementów interfejsu, które mają idealnie trafiać w gusta użytkowników. Co ciekawe, już teraz Insiderzy mogą zobaczyć jego przedsmak, choć w obecnej formie nie są to żadne rewolucyjne zmiany. Niemniej, jeśli plotki okażą się choć w połowie prawdziwie, to pod koniec roku czeka nas niemała rewolucja.

Najnowsze informacje z tego zakresu dotyczą uaktualnionego Menu Start, który zyska znacznie więcej przezroczystości. Wykorzystany ma być do tego komponent znany jako Acrylic, będący częścią Project Neon. Mowa tutaj nie tylko o jego tle, ale i o umieszczonych na nim żywych kaflach – wyglądałoby to podobnie do rozwiązania obecnego na mobilnym systemie. Portal źródłowy dotarł również do zaktualizowanego wyglądu paska zadań, który w przyszłości respektować ma ciemny oraz jasny motyw systemu.