Jakiś czas temu w sieci pojawiły się pierwsze wzmianki dotyczące niejakiego Game Mode. Ten specjalny tryb miałby zadebiutować wraz z nadchodzącym Creators Update, co raczej nie powinno nikogo dziwić. Wzmianki o nim po raz pierwszy dostrzeżono kompilacji 14997, która nieoczekiwanie wyciekła do sieci. Od tamtej chwili sytuacja się już nieco wyklarowała, a to za sprawą redaktorom portalu WindowsCentral.

Dzięki nim wiemy, iż tryb ten nie będzie zarezerwowany wyłącznie dla Windows 10, gdyż skierowany jest do całego ekosystemu skupionego wokół Universal Windows Platform. Oznacza to ni mniej ni więcej, że zarówno obecny Xbox One, jak i nadchodzący Project Scorpio skorzystają z nowych możliwości. Co jednak zyskamy dzięki niemu? Microsoft wspomina o maksymalnej rozdzielczości FHD (co najmniej 900p) dla aktualnej konsoli oraz 4K (60 FPS) dla klasycznych PC. Warto odnotować również fakt, iż taką samą jakość oferować ma w/w Project Scorpio.

Niemniej nie potwierdziły się wcześniejsze spekulacje mówiące o wyłączaniu zbędnych procesów w celu zapewnienia płynniejszej rozgrywki na klasycznych komputerach. Wydaje się, że Microsoft ma znacznie bardziej ambitniejsze plany co do tegoż trybu, choć ograniczy się wyłącznie do UWP.

Jakiś czas temu w sieci pojawiły się pierwsze wzmianki o znacznie unowocześnionej aplikacji Paint. Ten niegdyś prosty program miał urosnąć do miana zaawansowanego oprogramowania służącego m.in. do modelowania w 3D. Plotki te potwierdziły się na zeszłotygodniowej konferencji Microsoftu, gdzie światło dzienne ujrzał Creators Update. Uaktualnienie to rozwijane jest obecnie pod nazwą kodową Redstone 2 i jak nie trudno się domyślić, Paint 3D stanie się jego częścią.

paint-3d

Ci z Was, którzy ostrzyli sobie zęby na nową aplikację dość szybko otrzymali powód do radości. Otóż Microsoft zdecydował się udostępnić wersję poglądową przytoczonego wyżej programu. Raczej nikogo nie zaskoczy fakt, że pobrać ją można wyłącznie za pośrednictwem sklepu Windows. Trzeba mieć jednak na uwadze, że do swojego działania wymaga obecności wcześniej wspomnianego uaktualnienia (build co najmniej 14800). W chwili obecnej oznacza to ni mniej ni więcej, iż musimy posiadać najnowszą kompilację pozyskaną poprzez program Windows Insider.

Jakiś czas temu w sieci pojawiły się pierwsze informacje traktujące o uaktualnionej wersji aplikacji Paint. Pokazano nam wtedy wideo przedstawiające tą odświeżoną odsłonę i trzeba przyznać, że zrobiło ono spore wrażenie. Zapewniać ma ona wsparcie dla projektowania obiektów w 3D, co w porównaniu do jej obecnych możliwości jest dość mocnym skokiem jakościowym. Oczywiście całość została zaprezentowana przy pomocy hybrydy Surface i dedykowanego rysika.

Od tamtego dnia minęło zaledwie kilka dni, lecz to wystarczyło, by redaktorzy WindowsBlogItalia zaskoczyli nas czymś jeszcze. Otóż przygotowali oni poradnik, który krok po kroku prowadzi nas przez proces instalacji opisywanej aplikacji. Co prawda pochodzi ona z wycieku, jednakże co bardziej zainteresowani raczej nie będą mieć żadnych oporów i chętnie ją przetestują. Co prawda wymaga ona posiadania 64-bitowego systemu, lecz to raczej żaden problem.

Cała procedura sprowadza się do pobrania odpowiedniej paczki i jej instalacji za pomocą powłoki PowerShell. Podlinkowany wyżej poradnik jest w pełni obrazkowy, więc jego zrozumienie nie powinno przysporzyć nikomu problemu. Warto jednak pamiętać, by na końcu nie próbować uaktualniać aplikacji „Newcastle”, gdyż spowoduje to usunięcie programu „Paint Preview”.

Microsoft sukcesywnie aktualizuje swoje aplikacje w celu dostosowania ich interfejsu do wytycznych wprowadzonych wraz z wydaniem Windows 10 Mobile. Oczywiście nowy wygląd to nie wszystko, gdyż uaktualnienia niosą za sobą również dodatkowe funkcje wykorzystujące możliwości wspomnianego wcześniej systemu. Niestety idzie im to dość opornie, przez co jest jeszcze masa oprogramowania wykorzystująca API Windows Phone 8.1.
Bez-tytułu-6

Jedną z nich jest dość popularny Office Lens, za pomocą którego możemy wykorzystać nasz smartphone jak przenośny skaner dokumentów. Wystarczy z poziomu tejże aplikacji zrobić zdjęcie, a algorytmy pozbędą się tła i odpowiednio wykadrują fotografowany papier. Dlatego też z tak dużym entuzjazmem przyjęto zapowiedzi pochodzące od portalu NokiaPowerUser, którego redaktorzy podzielili się z nami zrzutami przedstawiającymi nową odsłonę Office Lens.

Co dodatkowo ciekawe, program ten został już umieszczony w sklepie Windows pod nazwą Otemoto, jednak na chwilę obecną nie można go pobrać. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak oczekiwać uruchomienia publicznych testów.

Wydaje się, że Microsoft nie bardzo wie co zrobić z rozwijaną przez siebie funkcją Messaging Everywhere. Zadebiutowała ona w programie Windows Insider w okolicach wiosny, jednak niedługo później zdecydowano się ją usunąć na rzecz zapowiedzi jej integracji z komunikatorem Skype. Wywołało to spory odzew społeczności, której bardzo spodobała się pierwotna implementacja, przez co nikt nie chciał słuchać jakiejkolwiek argumentacji firmy. Nie trzeba było zbyt długo czekać na odpowiedź ze strony Microsoftu, gdyż okazuje się, że wraz z Redstone 2 powróci Messaging Everywhere w już nam znanej formie.

Ponoć głównym powodem zmiany stanowiska była ilość negatywnych opinii sprezentowanych firmie przez Insiderów, którym bardzo nie spodobało się usunięcie opisywanej funkcji z aplikacji Wiadomości. Nie ma co się dziwić, że dość mało było entuzjastów angażowania Skype w jej obsługę, ponieważ obiegowa opinia na jego temat nie jest zbyt przychylna. Niebezpodstawnie obawiano się stabilności działania proponowanego przez Microsoft rozwiązania, gdyż nie od dziś wiadomo, jakie figle potrafi płatać wspomniany komunikator. Niemniej skoro firma ostatecznie zmieniła zdanie to nie pozostaje nam nic innego, jak wyczekiwać pierwszych kompilacji z gałęzi Redstone 2.

Windows 10 i jego Universal Windows Platform do tej pory raczej nie przekonali do siebie deweloperów. Co prawda, pojawiło się kilka większych gier z kategorii AAA, jednak wciąż są one jedynie kroplą w morzu potrzeb co bardziej wymagających konsumentów. Dlatego też nie ma co się dziwić, że Microsoft dużo energii poświęca na rozwój UWP – w końcu z jego perspektywy jest to jedyna przyszłość dla Windows 10.2462683-8399280092-hqdefNawet pomimo tak dużego zaangażowania dość dużym zaskoczeniem okazał się być ostatni krok firmy, która postanowiła zrobić fork oficjalnego repozytorium silnika Unreal Engine 4 rozwijanego przez firmę Epic Games. Zdecydowano się go również wrzucić na platformę GitHub, lecz trzeba mieć na uwadze, że dostępny jest on na takich samych warunkach jak oficjalny UE4 – należy więc powiązać swoje konto na GitHubie z Epic Program. Trzeba przy tym pamiętać, że Microsoft nie daje żadnej gwarancji na swoje dzieło, choć ma zamiar go aktywnie wspierać poprzez pracę programistów zaangażowanych w Xbox Advanced Technology Group. Poza tym, dużą rolę w rozwoju nowego rozwiązania ma mieć aktywna społeczność, z której wyników pracy Microsoft coraz częściej jest skłonny skorzystać.

Szał na pokemony wspomagane rzeczywistością rozszerzoną trwa w najlepsze, o czym świadczyć może masa mniej lub bardziej odkrywczych wpisów porozrzucanych po całym Internecie. Niestety, jak zwykle użytkownicy mobilnego Windows nie są dopuszczeni do tejże zabawy, gdyż aplikacja Pokemon GO do tej pory nie została wydana na Win10 Mobile. Jakby tego było mało, nie jest nawet pewnym czy kiedykolwiek pojawi się w Windows Store.microsoft-hololens-release-priceMimo tak niekorzystnej sytuacji okazuje się, że opisywana aplikacja mimo wszystko może trafić na platformę Windows, choć nie w takiej odsłonie jakiej moglibyśmy się spodziewać. Wszystko rozchodzi się o informacje podane nam przez portal TechInsider, który przytacza dość tajemniczo brzmiącą wypowiedź CEO firmy Niantic, stojącej za Pokemon GO. Sugeruje ona, że w przyszłości gra ta mogłaby trafić na zestawy służące do obsługi rozszerzonej rzeczywistości, takie jak chociażby gogle HoloLens. Choć fakt ten raczej pozostałby zwyczajną ciekawostką (z racji niskiej popularności tego typu sprzętów), to jednak z HoloLens już niedaleka droga do Windows 10 Mobile, ponieważ oba oparte są o Universal Windows Platform – daje to fanom mobilnego Windows pewną nadzieję na lepszą przyszłość.

Mobilny Windows ma ogromne braki w zasobach dostępnych nań aplikacji, z czego zdaje sobie sprawę w zasadzie każdy jego użytkownik. Przez długi okres brakowało wielu popularnych, a dla niektórych wręcz podstawowych programów – niedogodność ta jest systematycznie niwelowana, lecz jeszcze wiele pozostało do nadrobienia. Wydaje się, że w tym temacie wreszcie zaczęło się coś ruszać, gdyż w zeszłym tygodniu Valve wydało swojego Steam Authenticator, o czym do tej pory mogliśmy tylko marzyć.lumia-support-snapchatDo tego wszystkiego warto dołożyć ostatnie doniesienia pochodzące od hiszpańskiego oddziału Microsoft Lumia, gdyż ten przekazał nam długo wyczekiwaną informację. Otóż jeden z użytkowników systemu Windows 10 Mobile zdecydował się rozwiać swoje wątpliwości dotyczące pojawienia się oficjalnego klienta Snapchata. Odpowiedź okazała się być dość zaskakująca, gdyż według osób stojących odpowiedzialnych za kontakt z konsumentami Microsoft ma pracować z producentem aplikacji nad jej rychłym pojawieniem się na jego platformie. Oczywiście należy brać te informacje z lekkim przymrużeniem oka, gdyż już niejednokrotnie zdarzało się, że dział obsługi klienta podawał mijające się z prawdą informacje. Jeśli jednak okaże się to prawdą, to już niebawem Windows 10 Mobile straci kolejny argument za tym, by się nim w ogóle nie interesować.

Choć premiera Anniversary Update jest coraz bliższa i kolejne testowe kompilacje Windows 10 nie wywołują już u nikogo żadnego zachwytu, to jednak jedno z ostatnich wydań spowodowało niemałą burzę w Internecie. Stało się tak dlatego, iż Microsoft postanowił oficjalnie ogłosić wycięcie ciekawie zapowiadającej się funkcji Messaging Everywhere, która umożliwiała prowadzenie konwersacji SMS wprost z poziomu komputera. Potrafiło działać to dość kapryśnie, aczkolwiek większość Insiderów była zgodna co do tego, że wystarczy ją lekko dopracować i mogłaby być ona argumentem przemawiającym za Windows 10.

wp_ss_20160630_0010-1Firma jak zwykle ma swoją koncepcję na wszystko, dlatego zdecydowano się zrobić to jeszcze „lepiej”. Oznacza to ni mniej ni więcej, że mechanizm ten zostanie przejęty przez aplikację Skype, która jeszcze niedawno była częścią „Wiadomości” na Windows 10 Mobile. Nie wiadomo co stoi za taką, a nie inną decyzją, choć można przypuszczać, że dzięki temu Microsoft zamierza uczynić tę funkcję multiplatformową. Gdyby tak faktycznie miało się stać, to byłby to ogromny plus dla firmy, która znana jest z tego, iż tworzy wspaniałe oprogramowanie na konkurencyjne platformy. Miejmy więc nadzieję, że programiści stojący za Skype szybko zaimplementują zapowiadane nowości i trafią one do nas jeszcze przy okazji wydań z gałęzi Redstone – tymczasem nie pozostaje nam nic innego jak zerknięcie na zrzuty opublikowane przez portal MSPowerUser.

Microsoft ma to do siebie, że za pomocą różnych dziwnych trików próbuje przekonać deweloperów do swojej platformy. Niekiedy nawiązują klasyczną współpracę, innym razem oferują gratyfikacje pieniężne – problem jednak w tym, że zazwyczaj są to rozwiązania wyłącznie krótkotrwałe i na dłuższą metę niewiele zmieniają. Najnowszy pomysł firmy zakłada zaangażowanie konsumentów w proces zachęcania deweloperów, w czym bezpośrednio pomaga Cortana.android-requestOtóż rozchodzi się tutaj o funkcję synchronizacji powiadomień pomiędzy różnymi urządzeniami, za której poprawne działanie odpowiada wspomniana wcześniej asystentka. W tym konkretnym przypadku rozchodzi się o współprace na linii Android – Windows 10, gdyż to wyłącznie wtedy ujrzeć możemy nowość będącą skutkiem poczynionych przez Microsoft działań. Jeden z użytkowników Reddita o pseudonimie MrPromaster otrzymał powiadomienie ze swojego Samsunga Galaxy S7, które prócz stosownego opisu oraz przycisku „Dismiss” zyskało ikonkę sklepu opatrzoną opisem „Request app”. Po jej kliknięciu przenoszeni jesteśmy na platformę UserVoice, gdzie możemy oddawać głos na aplikacje, które według nas jak najszybciej powinny pojawić się w Windows Store.

Wydaje się jednak, iż Microsoft nie do końca przemyślał pewne rzeczy, o czym idealnie świadczy powyższy zrzut. Gdy się mu przyjrzymy to zauważymy, iż widniejące tam powiadomienie pochodzi ze sklepu Google Play i dotyczy aktualizacji kilku różnych aplikacji, więc ciężko by było w takiej sytuacji oddać konkretny głos.