W pewnych kręgach temat dotyczący smartphonu z linii Surface urósł już do rangi mitycznego. Problem jednak w tym, że choć słyszymy o nim już od dobrych kilku lat, to wciąż nie trafił do sprzedaży. Mało tego, patrząc na różnorakie przecieki można dojść do wniosku, że sam Microsoft nie wie jak miałby on wyglądać. Na szczęście niedawne informacje zauważalnie poprawiły sytuację fanów, ponieważ w końcu pojawiły się jakieś konkrety.

Co raczej nie jest wybitnie zaskakujące, udostępniono je na twitterowym profilu należącym do użytkownika WalkingCat. To właśnie w nich po raz pierwszy została użyta nazwa Microsoft Surface Mobile. Dostarczono nam również ogólny opis urządzenia, którego forma sugeruje materiały promocyjne.

Tak więc Microsoft Surface Mobile ma być czymś więcej niż zwykłym telefonem. Dzięki procesorowi Qualcomm Snapdragon będzie on idealnym kompromisem pomiędzy zapotrzebowaniem na energię oraz wydajnością. Jeśli wierzyć w opublikowane materiały, to zapewni nam on ponad godzinę pracy w trybie Continuum. Co dodatkowo interesujące, wyposażony zostanie w rysik Surface Pen.

Na niedawnych targach Computex 2017 Microsoft oraz Qualcomm zorganizowali wspólną konferencję. W głównej mierze dotyczyła ona Windows 10 on ARM, choć pojawiła się też informacja o nadchodzących urządzeniach. Dowiedzieliśmy się chociażby, że ASUS, HP i Lenovo to pierwsze firmy, które stworzą sprzęt wykorzystujący w/w system. Będzie on lekki, energooszczędny, a przy tym wykorzysta wszystkie zalety płynące ze stałego połączenia z siecią LTE.

Dokładne podzespoły nie są znane, jednakże wykorzystany zostanie aktualnie najmocniejszy procesor Qualcomma, czyli Snapdragon 835. Dzięki mechanizmowi Connected Standby (specjalny tryb stanu czuwania) nowe urządzenia będą zachowywać się podobnie do klasycznych smartphonów. Użycie energii na wyłączonym ekranie zostanie zminimalizowane, a mimo to i tak zareagują na nasze komendy głosowe. Ponadto, połączenie z siecią nie będzie automatycznie przerywane, co zapewni stałą synchronizację danych.

Zastosowanie Windows 10 on ARM pozwolić ma na czterokrotne wydłużenie czasu działania w trybie czuwania oraz zwiększenie o 50% długości pracy na jednym ładowaniu. W teorii wygląda to bardzo zachęcająco, jednakże na weryfikację przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Powszechnie znany jest fakt, że firmy produkujące urządzenia mobilne tworzą wiele prototypów, z których część nigdy nie trafia do sprzedaży. Nie inaczej jest w przypadku Microsoftu, o czym ostatnio przypomniała nam Nokia RX-100. Niedawno okazało się, że wciąż aktualny flagowiec, pamiętający jeszcze 2015 rok, posiada anulowanego następcę. Mowa tutaj, prawdopodobnie, o Lumii 960 (aka Northstar), której zdjęcia wyciekły do sieci.

Lumia 960

Tak naprawdę niewiele wywnioskować można z udostępnionych fotografii, niemniej dostarczyły nam one kilku faktów. Dowiedzieliśmy się, że była wykonana z aluminium, a na jej froncie znalazły się głośniki stereo. Od przodu wygląda bardzo podobnie do swojego poprzednika, jednakże tył to już całkowicie inna bajka. Pozbyto się charakterystycznego, ogromnego kółka, pośrodku którego umiejscowiony był aparat. Jeśli zaś chodzi o specyfikację techniczną, to wiadomo o wykorzystaniu rozdzielczości QHD, Snapdragona 820, potrójnej diody doświetlającej oraz 20 MPx aparatu PureView.

Przy okazji debiutu Lumii 950 / 950 XL Microsoft mocno promował funkcję o nazwie Continuum. Dzięki niej możemy korzystać z przytoczonych modeli jak z typowych komputerów, wystarczy tylko podpiąć je do zewnętrznego monitora. Otrzymujemy wtedy interfejs wzorowany na desktopowym Windows 10, choć trzeba przyznać, ze jeszcze wiele brakuje do ideału. Firma zamiast go rozwijać jakby o nim zapomniała i od tamtego czasu nie wydała następcy swojej stacji dokującej HD-500.

W miejsce Microsoftu postanowił więc wskoczyć Samsung, który wraz z premierą modelu Galaxy S8 zaprezentował coś podobnego. Sęk w tym, że Koreańczycy wyciągnęli wnioski z porażki Amerykanów i zdecydowanie lepiej przyłożyli się do tego projektu. Stworzony przez nich Samsung DeX, będący stacją dokującą, nie tylko wyposażony został w port Ethernet, ale i dodatkowe chłodzenie dla wpiętego w niego smartphona. Nie to jest w tym jednak najciekawsze, a fakt, że akcesorium to wspiera również Lumię 950 / 950 XL oraz Continuum.

Informacje te pojawiły się na portalu Gizmodo, gdzie na potwierdzenie umieszczono stosowne wideo. Pozostaje jednak pytanie, czy jest to planowane działanie będące wynikiem dotychczasowej współpracy obu firm, czy może efekt uboczny. W końcu może być tak, że oba rozwiązania korzystają z podobnych lub identycznych technologii, co zaowocowało opisywaną kompatybilnością.

Windows 10 Mobile oraz smartphony o niego oparte nie radzą sobie na rynku zbyt dobrze. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, w czym nie pomagają dotychczasowe decyzje Microsoftu. Jakby tego było mało, w ostatnich tygodniach niejednokrotnie pojawiały się plotki, jakoby firma miała zamknąć swój dział mobilny. Choć faktycznie niewiele on oferuje ponad to co produkuje konkurencja, to jednak duopol iOS oraz Androida nie jest zbyt dobry dla konsumentów.

Surface

Niedawno okazało się, że wszystkie te obawy były całkowicie niepotrzebne. Stworzenie nowych telefonów potwierdził sam Satya Nadella, CEO Microsoftu. Zdradzono to podczas wywiadu przeprowadzonego przez MarketPlace, choć z początku miał być dyskusją na temat Minecrafta oraz wiz H1B. Ostatecznie tak się jednak nie stało, gdyż w pewnym momencie temat nieco zboczył z pierwotnego kursu. Dzięki temu wiemy, że przyszłe urządzenia tejże firmy nie będą przypominać obecnie produkowanych telefonów. Co prawda nie wiadomo co to dokładnie oznacza, niemniej spekuluje się, że poszerzą one linię Surface. Być może będzie to w jakiś sposób połączone z Windows 10 on ARM oraz Adaptive Shell.

 

Krótko po premierze Samsunga Galaxy S8 świat obiegła informacja, iż Microsoft zamierza sprzedawać go w swoich sklepach. Specjalną wersję tego flagowca nazwano Microsoft Edition i nie powinno nikogo dziwić, iż przy okazji preinstalowano na niej większość aplikacji tejże firmy. Oczywiście nie jest to pierwsza tego typu współpraca i jak się okazuje, również nie ostatnia.

Xiaomi Mi 5s Plus

Otóż w Microsoft Store obecnych w Chinach od niedawna znajdziemy urządzenia Xiaomi Mi 5s Plus wyposażone w oprogramowanie Microsoftu. Mowa oczywiście o pakiecie Office, Skype, Outlook czy OneDrive. Jeśli zaś chodzi o sam smartphone, to jest on zeszłorocznym flagowcem od Xiaomi. W związku z tym, w jego wnętrzu znajdziemy Snapdragona 821, 4/6 GB RAM oraz 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Na froncie umieszczono 5,7” wyświetlacz FHD, który zasilany jest ogniwem o pojemności 3800 mAh.

Nowa strategia Microsoftu jest niewątpliwie intrygująca, gdyż firma zdaje się jeszcze mocniej stawiać na autorskie aplikacje. Dotychczas próbowano je spopularyzować poprzez własną platformę mobilną, co ostatecznie nie przyniosło spodziewanego rezultatu. Postawienie na Androida jest zdecydowanie bezpieczniejszym i tańszym wyborem, gdyż prościej jest rozwijać pojedyncze programy w zamian za cały system.

Zeszłotygodniowa premiera Samsunga Galaxy S8 odbiła się szerokim echem w mediach. Głównie za sprawą akcesorium mu dedykowanego, czyli stacji dokującej o nazwie DeX. Dzięki niej możemy przemienić smartphone w komputer stacjonarny, podobnie jak przy pracy z trybem Continuum. W związku z tym Koreańczycy nie mogli uciec przed zainteresowaniem Microsoftu, co oczywiście zaowocowało współpracą obu firm.

Galaxy S8

Otóż gigant z Redmond zdecydował się przystosować swoje aplikacje w taki sposób, by zapewniały jak najlepsze, typowo desktopowe, doznania. Chociażby pakiet Office ma zaoferować niedostępne na smartphonach funkcje. Jakby tego było mało, amerykańskie oddziały Microsoft Store niebawem zostaną zaopatrzone w Samsunga Galaxy S8 wyposażonego w dopisek „Microsoft Edition”. Pod względem specyfikacji nie będą się one niczym różnić od klasycznej odsłony, a odróżnimy je patrząc na preinstalowane usługi. Jak nie trudno się domyślić, mowa tutaj o aplikacjach takich jak Outlook, OneDrive, Skype oraz w/w Microsoft Office. Co dodatkowo ciekawe, prócz debiutującego z Galaxy S8 asystenta Bixby znajdziemy tam również Cortanę.

Ruch ten może wydawać się dość dziwny, jednakże nie jest to pierwszy mariaż Samsunga oraz Microsoftu. Już przy okazji Galaxy S6 zdecydowano się na dodanie paczki oprogramowania wprost od amerykanów, co nie spodobało się niektórym użytkownikom. Wszystko wskazuje na to, iż obu firmom się to opłaciło, skoro zdecydowano się znacząco rozszerzyć dotychczasową współpracę.

Niedawno Project Scorpio pojawił się w zasobach Microsoft Store, co na nowo wywołało sporą burzę w sieci. Efekt ten dodatkowo potęguje fakt, że tak naprawdę niewiele o nim wiemy. Dlatego też z tak dużym entuzjazmem przyjęto niedawne informacje zaserwowane nam przez portal Windows Central. Choć dalej nie zapewnią nam one kompletu danych, to mimo wszystko choć trochę przybliżyły nas do finalnej specyfikacji omawianego urządzenia.

Tak więc Project Scorpio zapewni nam wsparcie dla HEVC oraz VP9. Dzięki temu możliwym stanie się obsługa strumieniowania obrazu w rozdzielczości 4K i 60 FPS poprzez Game DVR. Jest to duży skok jakościowy względem obecnego Xbox One S, który obsługuje obraz jedynie 720p w 30 klatkach. Całość idealnie wpisuje się w deklaracje Microsoftu, jakoby Project Scorpio miał być najmocniejszą konsolą rynku. Ważnym odnotowania jest również fakt, że jego zasilacz zostanie ukryty we wnętrzu urządzenia, czego brak jest zmorą Xboxa One.

Wyczekiwany od dawna Project Scorpio raz na jakiś czas daje o sobie znać. Jego oficjalne ogłoszenie nastąpiło już na zeszłorocznym E3 i od tamtej chwili fani niecierpliwie wyczekują jego premiery. Z tą konsolą wiązane są bardzo duże nadzieje, toteż Microsoft zdaje się nie spieszyć z jej wprowadzeniem do sprzedaży. Dlatego też fani stają się coraz bardziej niecierpliwi, tym bardziej, że Microsoft ma w zwyczaju, często bezpodstawne, nagłe zamykanie swoich projektów. W związku z tym duże poruszenie wywołało niedawne pojawienie się Project Scorpio w Microsoft Store.

Prócz możliwości zapisania się do biuletynu nie znajdziemy tam zbyt wielu informacji. Jeśli zdecydujemy się na podać swój adres e-mail, to zostaniemy natychmiast zawiadomieni o rozpoczęciu sprzedaży. Poza tym, znajdziemy tam deklarację, jakoby Project Scorpio miał być pierwszą konsolą będącą w stanie uruchamiać gry w „prawdziwym” 4K. Nie zapomniano przy tym o wsparciu dla wirtualnej rzeczywistości. Niewątpliwie ważną informacją jest pełna obsługa gier i akcesoriów przeznaczonych na Xboxa One, co dla wielu może być niewątpliwą zaletą.

 

Jeszcze przed rozpoczęciem niedawno zakończonych targów MWC 2017 dużo mówiło się o mającym tam zadebiutować następcy HP Elite x3. Tak się ostatecznie nie stało, przez co fani mobilnego Windows 10 poczuli się mocno zawiedzeni. Jakby tego było mało, nie zaprezentowano wtedy żadnego smartphonu wykorzystującego tenże system. Niemniej spostrzegawczy redaktorzy portalu PCWorld dostrzegli na stoisku HP coś, czym nikt jakoś szczególnie się nie chwalił.

Zauważono tam model łudząco przypominający zaprezentowany jakiś czas temu HP Elite x3. Mówi się, iż skryty za gablotą sprzęt ma być jedynie jego odświeżoną wersją, więc nie powinniśmy oczekiwać żadnych większych nowości. Pierwsze co rzuca się w oczy to brak charakterystycznej, srebrnej maskownicy głośników. Z racji swojego ukrycia nikt nie był wstanie podejrzeć jego specyfikacji technicznej, toteż na razie jest ona całkowitą niewiadomą. Nie inaczej jest w przypadku ceny oraz ewentualnej daty premiery.