Już od dłuższego czasu wiadomo, że Microsoft wstrzymał się z produkcją nowych egzemplarzy smartphonów z rodziny Lumia. Zdecydowano się wyprzedać sztuki zalegające na magazynach, choć i to nie było zbyt prostym zadaniem. W pewnym momencie całkowicie zniknęły z Microsoft Store, choć wciąż dostępne były inne urządzenia pracujące pod kontrolą Windows 10 Mobile.

Microsoft Store

Niedawno i to uległo zmianie, gdyż w jego zasobach znajdziemy już wyłącznie smartphony pracujące pod kontrolą Androida. Ostatnimi na placu boju były HP Elite x3 oraz Alcatel Idol 4S, a ich zniknięcie nie pozostawia żadnych złudzeń. Microsoft nie zamierza zmienić swojej dotychczasowej polityki i wciąż będzie promować konkurencyjne produkty, na których uruchomić można jego autorskie oprogramowanie. Nie ma co ukrywać, że jest to znacznie prostsze i bardziej dochodowe niż rozwijanie, wciąż przynoszącego straty, własnego systemu.

Na ostatnich targach MWC 2018 odbyła się premiera najnowszych flagowców firmy Samsung – Galaxy S9 oraz S9+. Tak jak w przypadku ich poprzedników, w amerykańskim Microsoft Store ruszyła ich przedsprzedaż. Choć jeszcze jakiś czas temu byłoby to dla konsumentów zakończeniem, tak obecna polityka Microsoftu nie pozostawia żadnych złudzeń. Możemy również oczekiwać, że w przyszłości Microsoft postępować będzie podobnie.

Samsung

W każdym razie, jeśli zapłacimy za nie w przedsprzedaży, to jeszcze przed końcem marca zostaną do nas wysłane. W przypadku mniejszego modelu jest to wydatek rzędu 719 dolarów, natomiast koszt większego to już 839 dolarów. Nie omieszkano przy okazji pochwalić się pełną kompatybilnością z oprogramowaniem Microsoftu, m.in. Microsoft Launcher, Cortana, Office 365 oraz Skype.

Nie jest niczym nowym, iż Microsoft w ukryciu pracuje nad urządzeniem o kodowej nazwie Andromeda. Mówi się, że za jego pomocą firma pragnie zdefiniować nową kategorię sprzętu, cokolwiek miałoby to oznaczać. Składany ekran, desktopowe aplikacje na mobilnym procesorze czy wszystkie najnowsze nowinki – możemy się tylko domyślać. Do tej pory niczego oficjalnie nam nie zdradzono, choć ostatnie SDK potwierdziło istnienie tajemniczej Andromedy.

Mowa tutaj o wersji oznaczonej numerem 17095, którą niedawno udostępniono. Niestety, nie znajdziemy tam niczego więcej jak jedna linijka kodu. To pierwsze tego typu nawiązanie w publicznie dostępnym SDK, więc spodziewana, bliżej niesprecyzowana premiera w 2018 roku może być zgodna z prawdą.

Swego czasu w sieci pojawiało się sporo doniesień dotyczących smartwatcha Microsoftu. Mimo, ze udostępniano je nad wyraz często, to koniec końców żadnego urządzenia nie ujrzeliśmy. Zamiast tego firma stworzyła bardzo dobrą, choć już zapomnianą opaskę Microsoft Band. Temat ten już dawno zostałby zapomniany, gdyby nie niedawne zdjęcia przestawiające prototyp inteligentnego zegarka.

Wedle plotek nazywać się miał Xbox Watch i jak widać na załączonych zrzutach, nie jest zbyt okazały. Mało atrakcyjna, kwadratowa koperta posiadała ekran o przekątnej 1,5 cala, całościowo mocno przypominał więc Apple Watch. Interfejs tworzą standardowe, znane wszystkich użytkownikom Windows, kafelki. W fazie rozwoju jaką osiągnięto posiadał zaledwie 4 preinstalowane aplikacje – ćwiczenia, GPS, ustawienia oraz debugowanie USB. Premiera przypaść miała na okres próby wyjścia z marką Xbox poza gry – kiedy to debiutowały aplikacje Xbox Music oraz Xbox Video.

Ostatnie targi IFA 2017 były praktycznie pozbawione nowości wykorzystujących mobilną platformę Microsoftu. Jedynym zaprezentowanym urządzeniem opartym o Windows 10 Mobile był Wileyfox Pro. Jego sprzedaż rozpocząć miała się kilka dni temu, lecz wciąż do tego nie doszło. Okazuje się, że nastąpiło nieplanowane przesunięcie wcześniejszego terminu na 18 grudnia.

Wileyfox Pro

Całą reszta pozostała bez zmian i sprzęt wciąż nabędziemy za pośrednictwem Amazonu w cenie 189,99 funtów. W tej kwocie otrzymamy 5” ekran o rozdzielczości HD, mało wydajny procesor Snapdragon 210 oraz 2 GB RAM. Przedni aparat to jednostka posiadająca jedynie 2 MPx, a tylna niewiele więcej, gdyż 8 MPx. Ten niskobudżetowy obraz zwieńcza 16 GB pamięci na dane oraz bateria o pojemności zaledwie 2100 mAh. Najciekawszy w tym modelu jest fakt, iż Amazon deklaruje dwuletnie wsparcie, co w świetle ostatnich poczynań Microsoftu jest trudne do uwierzenia.

Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami, Microsoft zaprezentował pierwszego przedstawiciela linii Surface posiadającego w moduł LTE. Mowa oczywiście o, wyposażonym w chipset Snapdragon X16, Surface Pro with LTE Advanced. To jednak nie wszystko co przygotowano dla jego przyszłych właścicieli, gdyż znacznej poprawie uległ deklarowany czas pracy na jednym ładowaniu. Jeśli wierzyć zapewnieniom, opisywane urządzenie jest w stanie wytrzymać 17 godzin ciągłego odtwarzania wideo.

Surface Pro with LTE Advanced

Potencjalnych nabywców niewątpliwie nie ucieszy fakt, że początkowo dostępny będzie wyłącznie dla klientów biznesowych. Jeśli ta drobna niedogodność nie jest dla kogoś problemem, to warto zapamiętać, że do sprzedaży trafi już początkiem grudnia. Jeśli chodzi o rynek stricte konsumencki, to zadebiutuje na nim dopiero w przyszłym roku. W kontekście specyfikacji warto wspomnieć o tym, że wersja podstawowa została wyposażona w procesor Intel Core i5, 4 GB RAM oraz dysk SSD o pojemności 128 GB. Za takową konfigurację zapłacimy 1149 dolarów. Mocniejsza odsłona, posiadająca podwojoną pamięć operacyjną oraz tę przeznaczoną na dane, to już wydatek rzędu 1449 dolarów.

Nie ulega wątpliwości, że Kinect nie został przyjęty tak dobrze jak się tego spodziewano. Owszem, posiada on grono zagorzałych fanów, jednakże nie jest jakoś wybitnie popularnym akcesorium. Co prawda miał swoje lepsze chwile, kiedy to znane podmioty (np. NASA) korzystały z jego możliwości. To jednak nie wystarczyło i wraz z upływem czasu był on coraz bardziej marginalizowany. W pewnym momencie zdecydowano się sprzedawać go niezależnie od konsoli Xbox One, by obniżyć jej cenę. Ruch ten dał wszystkim mocno do zrozumienia, że firma zmieniła swoje pierwotne nastawienie do Kinecta.

Kinect

Teraz już wiemy, iż był to zwiastun nadchodzącego początku końca tego akcesorium. Microsoft zdecydował się całkowicie zakończyć jego produkcję, choć wciąż kupimy egzemplarze obecne w różnorakich sklepach. Jego nabywcy nie pozostaną jednak na lodzie, gdyż firma świadczyć im będzie odpowiednie wsparcie. Niestety, nie będzie on już uaktualniany o nowe funkcje, więc wszelkie braki nigdy nie zostaną załatane.

Choć nie mieliśmy pewności, to bardzo prawdopodobne było, że październikowa konferencja zostanie poświęcona Surface Pro LTE. Spekulacji na jego temat powstało co niemiara, lecz przyniosły one więcej pytań niż odpowiedzi. Sam Microsoft nabrał wody w usta i przez długi czas nie chciał zabrać oficjalnego stanowiska. Dopiero niedawno firma potwierdziła jego zbliżającą się premierę.

Surface Pro LTE

Dostępny w sklepach będzie już 1 grudnia, dzięki czemu nie ominie go coroczna, świąteczna gorączka zakupów. Microsoft prawdopodobnie liczy, że zagwarantuje mu to sprzedaż na odpowiednim poziomie. Oczywiście wciąż pewną niewiadomą są jego podzespoły, niemniej, nie powinniśmy oczekiwać jakiegoś wyjątkowo wydajnego urządzenia. Mówi się, że wariant z LTE miałby być dostępny wyłącznie z procesorem Intel Core i5 oraz kartą graficzną Intel HD 620. Dodatkowo, występowałby w dwóch konfiguracjach, wyposażonych w 4 GB RAM oraz 128 GB pamięci wbudowanej lub, odpowiednio, 8 GB i 256 GB.

Tak przynajmniej wyglądałoby to na początku. Nie wyklucza się powstanie wersji wyposażonej w procesor Intel Core i7 – podobnie było z Surface Laptop.

Sprzedaż smartphonów opartych o Windows 10 Mobile pozostawia wiele do życzenia i to niezależnie od tego, kto by się tego zadania podjął. Skoro na tym polu poległ sam Microsoft, to dlaczego innym, mniejszym graczom miałoby się udać? Prawdopodobnie z takiego założenia wychodzą producenci, gdyż zainteresowanie tworzeniem nowych modeli wyraźnie spadło. W zasadzie można śmiało napisać, że jest ono bliskie zeru. Nawet większe firmy mają swoje limity, o czym kilka dni temu przypomniało nam HP.

HP Elite x3

Po blisko półtora roku od premiery HP Elite x3 (luty 2016) zdecydowano się zakończyć jego sprzedaż. Zakomunikowano przy tym, że nie jest to tożsame z porzuceniem urządzenia, ponieważ wspierane ma być jeszcze przez dwanaście kolejnych miesięcy. Jeśli więc ktoś zamierza go kupić, to powinien tego dokonać przed początkiem listopada – potem będzie się to stawać coraz trudniejsze. Warto jednak dokładnie to przemyśleć, gdyż konsultanci HP poinformowali również o braku części zamiennych dla HP Elite x3. W związku z tym może wystąpić niemały problem w przypadku jego uszkodzenia.

W zeszłym tygodniu potwierdziły się przewidywania traktujące o przemianowaniu Windows Store na Microsoft Store. Choć nie zostało to jeszcze oficjalnie zakomunikowane, to koniec końców Insiderzy mają już dostęp do uaktualnionego Windows Store. Dlatego też ponownie rozgorzały spekulacje dotyczące obecności w nim nie tylko aplikacji, ale i sprzętu. Oliwy do ognia dodali redaktorzy portalu MSPowerUser, którzy przedstawili zdjęcia potwierdzające te rozważania.

Microsoft Store

Jeden z nich odnalazł podstronę desktopowego Microsoft Store, z poziomu której dokonał zakupu Xbox One Media Remote. Do autoryzacji wykorzystano mechanizm Windows Hello, a po jej pomyślnym zakończeniu przeniesiono go do podsumowania. Co ciekawe, całość wygląda niemal identycznie jak webowa odsłona sklepu Microsoftu. Mamy więc już niemal stuprocentowe potwierdzenie tego, że niebawem poprzez dedykowanego klienta dla Windows 10 kupimy sprzęt produkowany przez Microsoft i jego partnerów. Oczywiście mowa o produktach (również akcesoriach) znajdujących się w zasobach oficjalnego sklepu Microsoftu.