Wraz z nadejściem stycznia ze Skype zniknie logowanie poprzez konto Facebooka. Na ruch ten zdecydowano się dlatego, że firma pragnie ujednolicić oraz usystematyzować swoje usługi. Wspieranie wyłącznie Microsoft Account zapewni użytkownikom, z racji powiązania z innymi produktami Microsoftu, zdecydowanie większe możliwości. Wspomniano tutaj chociażby o Office Online, OneDrive, OneNote i wszystkich tych miejscach, do których zalogujemy się za jego pośrednictwem.

Skype

Jedno konto, jedno hasło i wiele różnorakich usług – tak firma widzi obsługę swoich produktów. Nie ma tutaj miejsca dla zewnętrznych rozwiązań, choć niewątpliwie Facebook, dzięki ogromnej popularności, jest znacznie bardziej uniwersalny. Niemniej, od tej decyzji nie ma już odwrotu, dlatego też uaktualniono stronę wsparcia o poradnik, który pomoże przenieść kontakty oraz historię rozmów. Jeśli zaś chodzi o kredyty i subskrypcje, to skorzystać musimy z osobnego narzędzia online.

Niedawno Microsoft opracował nowy interfejs dla Skype i stopniowo udostępniał go na wszystkich wspieranych platformach. Średnio przypadł on do gustu konsumentom, ponieważ posiada dużo nawiązań do innych komunikatorów, np. Snapchata. Nie przejęto się tym szczególnie i nie zwolniono tempa, co znalazło swoje odzwierciedlenie w ostatniej aktualizacji wersji poglądowej. Jeśli korzystamy z niej w regionie USA to pojawi nam się nowy czat, w ramach którego porozmawiamy z Cortaną.Skype CortanaCałość działa na podobnej zasadzie co Allo od Google, tak więc dyskutować możemy w miarę naturalnym językiem. Zadanie pytania spowoduje wyświetlenie odpowiedzi, z którą będziemy mogli wejść w interakcję. Dla reszty konsumentów przygotowano oczywiście inne, potencjalnie interesujące nowości. Od teraz za pośrednictwem Skype podzielimy się naszymi panoramicznymi zdjęciami, a także nałożymy ciekawe efekty na nasze fotografie.

Początkiem wakacji Microsoft udostępnił kontrowersyjne uaktualnienie Skype dla Androida oraz iOS. W oczach wielu użytkowników przeładował go mocno zbędnymi opcjami, byleby upodobnić go do konkurencyjnych produktów. Dlatego też znajdziemy w nim sporo nawiązań do Snapchata czy Messengera. W zeszłym tygodniu dodatkowo zaktualizowano testowego klienta dla Windows oraz macOS, by i desktopowi użytkownicy mogli skorzystać z najnowszych dobrodziejstw.

Wspomnieć trzeba jednak o tym, że oficjalne wsparcie zyskał Windows 10 w wersji wyłącznie 1511 (Anniversary Update) lub nowszej. Nie wiemy dlaczego zdecydowano się na taki krok, niemniej dociekliwi konsumenci spostrzegli, że koniec końców nie stanowi to żadnego problemu. Wystarczy instalator uruchomić w trybie zgodności.

Wróćmy jednak do sedna, czyli opisywanego uaktualnienia. Nowy interfejs jest bardzo podobny do tego, co od pewnego czasu znaleźć możemy na smartphonach. Czarny motyw, reakcje oraz zmodernizowany panel powiadomień – to tylko kilka z wielu nowości. Warto również mieć na uwadze, że testowa odsłona jest całkowicie niezależna od stabilnej, co daje nam możliwość łatwego powrotu w razie jakichkolwiek problemów.

Microsoft już jakiś czas temu poinformował konsumentów, iż starsze wersje Skype niebawem utracą swoje wsparcie. Oficjalne stanowisko firmy w tej sprawie głosiło chęć przejścia na nową infrastrukturę. Wykorzystanie jej ma mieć realne przełożenie na jakość prowadzonych rozmów, a także szybkość wdrażania nowych funkcji. Oczywiście nie spodobało się to wszystkim użytkownikom, niemniej już niebawem ich wybór zostanie ograniczony.

Skype

Byśmy o tym nie zapomnieli, firma niedawno rozesłała do użytkowników Skype stosowne wiadomości. Przypomniano nam w nich, że z dniem 1 lipca porzucone zostanie wsparcie dla starszych wersji tego komunikatora. Najbardziej ucierpią na tym posiadacze Windows Phone 8.1 i Windows RT, ponieważ dla nich nieprzewidziane jest żadne uaktualnienie. Pozostali konsumenci, o ile chcą wciąż korzystać ze Skype, powinni wykonać aktualizację.

Kilka miesięcy temu Microsoft udostępnił Insiderom aplikację Skype Preview, mającą być następcą desktopowego klienta. Do jej utworzenia wykorzystano oczywiście UWP, dzięki czemu z czasem stworzono również wersję na smartphony. Mimo regularnych uaktualnień firma nie pokusiła się o podanie daty wydania stabilnej odsłony.

Skype Preview

Postanowiono ją udostępnić bez żadnych zapowiedzi, co prawdopodobnie wymusiła zbliżająca się premiera Creators Update. Niemniej, po zainstalowaniu ostatniej aktualizacji z nazwy znika dopisek „Preview”, co jednoznacznie wskazuje na wersję gotową dla końcowego użytkownika. W najnowszym wydaniu usprawniono również szereg elementów tejże aplikacji. Dodano między innymi wsparcie dla Skype SMS oraz skrótów klawiaturowych, poprawiono interfejs grupowych wideorozmów, a także uproszczono integrację Skype z systemowymi ustawieniami (dostęp do kontaktów).

Nowy Skype posiada teraz oznaczenie 11.13.115.0, więc jeśli u siebie nie widzicie żadnych nowości, to warto zacząć od sprawdzenia numeru wersji.

Jedną z nowości debiutujących z Creators Update jest mechanizm Compact Overlay. Dzięki niemu aplikacje mogą byś wyświetlane w maleńkim oknie umiejscowionym w prawym górnym rogu, choć wymaga to implementacji stosownego wsparcia. W zeszłym miesiącu odpowiednie uaktualnienie otrzymał systemowy odtwarzacz Movies & TV, zapewniając Insiderom możliwość przetestowania opisywanej nowości. Miniony tydzień przyniósł nam również aktualizację aplikacji Skype, która zyskała jakiś czas temu zapowiedziane funkcje.

By Compact Overlay zaczął działać musimy wyposażyć się w powyższy komunikator (wersja co najmniej 11.12.96.0) oraz system Windows 10 w kompilacji przynajmniej 15048. Po spełnieniu tych warunków będziemy w stanie „przypiąć” okno rozmowy do prawego górnego rogu. Co nam to daje? Chociażby możliwość przeglądania stron internetowych przy jednoczesnym podglądzie na twarz naszego rozmówcy. Nie inaczej jest w przypadku wspomnianego wcześniej odtwarzacza. Uruchomienie poradnika i równoległa praca z dokumentem (czy czymkolwiek) nie będzie stanowić już żadnego problemu.

Jak na razie tylko dwie aplikacje wspierają Compact Overlay, chociaż wiele wskazuje na to, że jego wsparcie pojawi się i w Microsoft Edge.

Pod koniec zeszłego roku w sieci pojawiła się informacja o testowym kliencie komunikatora Skype, nazwanym Skype Mingo. Przeznaczony był on wyłącznie na Androida, jednak nie przeszkodziło mu to w zdobyciu wielu fanów z całego świata. Wszystko za sprawą szybkości oraz płynności jego działania, co nie było codziennością w klasycznej aplikacji. Od dnia jego pojawiania zastanawiano się, czy jest to wyłącznie eksperyment, forma kaprysu ze strony Microsoftu, czy może stoi za tym coś większego.

Skype Light

Dziś już wiemy z jakiego powodu powołano wspomniane testy. Otóż Skype Mingo został przebrandowany na Skype Light, który skierowany jest wyłącznie do użytkowników pochodzących z Indii. Jest tak dlatego, iż zoptymalizowano go z myślą o wolnych i mało stabilnych sieciach 2G, będących codziennością w tamtejszym regionie. Dzięki niemu użytkownicy oszczędzą swój ograniczony transfer danych, co z pewnością jest nie bez znaczenia.

Oczywiście jego pierwotne przeznaczenie wcale nie oznacza, iż z jego zalet nie skorzystamy poza Indiami. W końcu dostępny jest do pobrania w sklepie Google Play, gdzie każdy zainteresowany może go nabyć. Miejmy nadzieję, iż z czasem nie będzie się on niepotrzebnie rozrastał i nie zniszczy idei za nim stojącej.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy dość często przeczytać mogliśmy informacje, że jakaś firma porzuciła wsparcie dla Windowsa XP. Mowa tutaj chociażby o Google, które zdecydowało się całkowicie wstrzymać aktualizacje Google Chrome. Z czasem dojdzie do tego niemożność uruchomienia Gmaila, co dla wielu osób może być dość dotkliwe – no chyba, że zawczasu zmienimy przeglądarkę. Niemniej trend ten jest nieunikniony i raczej nikogo nie powinien on dziwić . W końcu firmy technologiczne nie chcą wspierać, w ich mniemaniu, przestarzałych rozwiązań.

Na podobny ruch zdecydował się również Microsoft, choć mowa tutaj nie o Windows XP, a o starych odsłonach Skype. W kontekście Windows mowa tutaj o wersji 7.16 i wcześniejszych, natomiast w przypadku macOS są to wydania od 7.0 do 7.18. Po 1 marca nie będziemy w stanie zalogować się do w/w klientów. Jeśli więc wciąż chcemy korzystać z tego komunikatora, to powinniśmy go niezwłocznie zaktualizować.

Powodem takiego stanu rzeczy jest stopniowe przechodzenie z infrastruktury peer-to-peer na jej nowszy odpowiednik. Ma on być nowoczesny oraz przyjazny urządzeniom mobilnym, gdyż całość opierać się będzie na chmurze. W tym kontekście dziwi więc fakt, iż Microsoft ani słowem nie wspomniał o wersjach Skype przeznaczonych na smartphony. Niemniej nie należy się spodziewać ich specjalnego traktowania, toteż z czasem i je dotkną wyżej opisywane zmiany.

Skype z dnia na dzień staje się coraz mniej popularnym komunikatorem. Na fakt ten składa się wiele czynników, gdyż Microsoft ewidentnie nie radzi sobie z jego rozwojem. Jakość i stabilność połączenia wideo pozostawiają wiele do życzenia, a nowych funkcji jest jak na lekarstwo. Co prawda klient przeznaczony dla Linuksa wreszcie zaczął być prężnie rozwijany, jednakże to jest wciąż zbyt mało.

Skype

Dlatego też Microsoft postanowił przedsięwziąć pewne kroki, by jakoś załagodzić całą tę sytuację. Zdecydowano się stworzyć specjalne konto gościa, które umożliwi prowadzenie rozmów bez wymogu zakładania własnego. By z tego skorzystać należy udać się na główną stronę Skype, gdzie znajdziemy odnośnik oznaczony jako „Rozpocznij rozmowę”. Po jego wybraniu pojawi się okno służące do wpisania tymczasowego identyfikatora, po czym przerzuceni zostaniemy do konwersacji. Na samej górze znajdziemy specjalny link, który zapewni dostęp do czatu każdej osobie będącej w jego posiadaniu.

Oczywiście nie obeszło się bez pewnych ograniczeń, jednakże nie wydają się one być jakoś szczególnie irytujące. Maksymalny pułap osób dla czatu ustalono na 300, choć w przypadku rozmów głosowych to już zaledwie 25. Niestety, w ten sposób nie będziemy mogli skorzystać z automatycznego tłumacza czy rozmów telefonicznych, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, iż cała nasza konwersacja znika bezpowrotnie po 24h – wraz z linkiem do niej prowadzącym. Co jednak ciekawe, można temu zapobiec poprzez założenie konta w Skype.