Już za dwa dni w Warszawie rozpocznie się konferencja, o dość skomplikowanej nazwie, var Sovia = new Tech();. Na piedestale znajdować się będzie temat Mixed Reality, w skład którego wchodzi wiele produktów Microsoftu. W związku z tym nie zabraknie rozmów dotyczących gogli HoloLens oraz wszelkich aspektów deweloperskich z nimi związanych. Osoby tam przemawiające mają być specjalistami w reprezentowanych przez siebie obszarach IT. Cała agenda jest oczywiście dostępna na wyżej podlinkowanej stronie poświęconej tejże konferencji.

var Sovia = new Tech();

Jednak najbardziej intrygujący jest fragment widoczny powyżej, który mówi nam, że sam Satya Nadella zaszczyci swoją obecnością zgromadzone tam osoby. Co prawda nie określono czego będzie dotyczyć jego wystąpienie, niemniej można oczekiwać, iż zdradzi nam co nieco o nadchodzących planach Microsoftu.

Coroczne targi Mobile World Congress przyciągają tłumy ludzi z całego świata. Dlatego też stanowią one idealną okazję dla wszystkich kluczowych producentów do zaprezentowania swoich nowych urządzeń. Nic więc dziwnego, iż wiele z zaplanowanych na dany rok prezentacji odbywa się właśnie na nich. Dlatego też już 27 lutego będziemy mogli zobaczyć większość najgorętszych premier 2017 roku i co ciekawe, nie zabraknie tam Microsoftu.

Firma niedawno oficjalnie potwierdziła swoje uczestnictwo, przy czym poskąpiono nam jakichkolwiek dodatkowych informacji. Możemy jednak oczekiwać, iż zaprezentowane tam zostanie pierwsze urządzenie wykorzystujące Windows 10 w tandemie z procesorem ARM. Ponadto, od dłuższego czasu mówi się o nowym modelu od HP napędzanym przez Windows 10 Mobile. Być może zostaną również pokazane jakieś nowe urządzenia wykorzystujące wszystkie możliwości nadchodzącego Creators Update.

Oczywiście to wszystko są wyłącznie spekulacje, jednakże na pewno choć część z nich znajdzie swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Niedawno Microsoft postanowił podzielić się z nami garścią informacji dotyczących przyszłorocznej konferencji BUILD 2017. Odbyć się ma w dniach od 10 do 12 maja w Seattle i choć organizowana jest z myślą o deweloperach, to mimo wszystko na pewno przyciągnie wielu widzów z całego świata. Z racji ograniczonej liczby zaproszeń całość będzie transmitowania w Internecie na żywo. Dzięki temu każdy entuzjasta bez problemu zapozna się z prezentowanymi tam nowościami.

Co jednak będziemy mogli na niej zobaczyć? Na chwilę obecną jeszcze nie do końca wiadomo, jednakże firma zapewne odkryje niektóre karty dotyczące uaktualnienia Redstone 3. W terminie jej trwania Creators Update powinno być już obecne na naszych urządzeniach, więc wydaje się to oczywistą koleją rzeczy. Spodziewać się też możemy poświęcenia ogromnej uwagi zapowiedzianemu niedawno Windows 10 dla procesorów ARM. Projekt ten zdaje się być oczkiem w głowie Microsoftu, toteż dziwnym by było, gdyby go pominięto.

By być na bieżąco ze wszystkimi informacjami warto śledzić dedykowany portal poświęcony opisywanej konferencji. W swoim czasie znajdziemy tam nie tylko pełną agendę, ale i masę ciekawostek.

Microsoft ostatnimi czasy coraz przychylniej patrzy w stronę tzw. Wolnego Oprogramowania. Wystarczy przyglądnąć się niedawnym decyzjom tejże firmy by wszystko stało się jasne. Visual Studio Code, ChakraCore czy PowerShell – to tylko część projektów udostępnionych społeczności Open Source. Obecnie wiemy już, że Microsoft nie zamierza na tym poprzestać, gdyż postanowił przyłączyć się do The Linux Foundation.

The Linux Foundation - members

Informacje te zostały podane do wglądu opinii publicznej na niedawnej konferencji Connect(); przeznaczonej dla deweloperów. Co ciekawe, wraz ze swoim dołączeniem firma od razu zyskała rangę platynowego członka fundacji. Obecnie nie wiadomo jakie przyniesie to profity dla całej społeczności, jednakże trzeba mieć świadomość, iż Microsoft jest w stanie wiele jej zaoferować. W końcu już teraz kilka jego projektów zostało im udostępnionych, więc można mieć nadzieję, że ich liczba będzie stale rosnąć.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja dotycząca utworzenia programu Microsoft’s First League. To właśnie wtedy poznaliśmy jego podstawowe założenia oraz benefity dla uczestników. Ma on być odpowiedzią na chęć znacznie bliższej współpracy niż ta, którą obecnie zapewnia Windows Insider. Niestety, na jego oficjalny start musieliśmy czekać ponad miesiąc, gdyż dopiero teraz zdecydowano się umożliwić nam rejestrację.

microsoft's first league

Co zyskamy wraz z chwilą przystąpienia do niego? Zapewnimy sobie dostęp nie tylko do wczesnych wydań oprogramowania oraz informacji na jego temat, ale i w naszym zasięgu będą testy urządzeń produkowanych przez Microsoft i jego partnerów. Na czas naszego uczestnictwa w Microsoft’s First League otrzymamy również bezpłatną licencję na Office 365. Równie interesujące mogą się okazać zaproszenia na różnorakie wydarzenia skierowane do fanów, gdyż firma zamierza mocno wspierać w ten sposób utworzoną społeczność. Oczywiście Microsoft zaznacza przy tym, iż pomoże wypromować nas w branży IT, gdyż zapewni nam niezbędne do tego wsparcie.

Zainteresowane osoby powinny udać się na oficjalną stronę, gdzie znaleźć można odnośnik do rejestracji oraz cały regulamin. Niestety, jedynym wspieranym językiem jest angielski, choć dostęp mają Czesi, Serbowie, Słowacy, Węgrzy, Polacy oraz Grecy.

Już niebawem najwięksi fani marki Microsoft będą mogli skorzystać z nowego programu o nazwie Microsoft’s First League. Ma on być kolejną próbą firmy na zjednanie w sobie wiernych konsumentów, którzy od dawna korzystają z jego produktów. Do tej pory mogli oni wypróbować wczesne wersje tworzonego przez nich oprogramowania, jednakże teraz postanowiono pójść o krok dalej.

microsoft's first league

Czym więc ma być Microsoft’s First League? Wydaje się, że czymś wykraczającym o wiele dalej niż dotychczasowy Windows Insider. W tym drugim przypadku mamy jedynie dostęp do wczesnych wydań Windows 10, natomiast ten drugi zapewni nam również nowinki sprzętowe. Ponadto, jeśli zostaniemy wybrani na członków, to na czas członkostwa otrzymamy darmową licencję na Office 365.

Więcej informacji zaczerpnąć można ze strony projektu, lecz trzeba pamiętać, że całość dostępna jest jedynie w języku angielski. Jest to o tyle dziwne, że skierowany jest do osób mieszkających w Czechach, Słowacji, Serbii, Polsce, Grecji oraz na Węgrzech.

Jeszcze w bieżącym miesiącu odbyć się ma wyczekiwana od dawna konferencja Microsoftu. Zaplanowano ją dokładnie na 26 października, a odbyć się ma w Nowym Jorku. Co jednak ciekawe, nie mamy żadnych konkretnych informacji na jej temat. Jedyne co jest pewne to fakt, że ujrzymy na niej jakieś nowości zarówno z zakresu sprzętu, jak i oprogramowania.

Microsoft event

Redaktorzy portalu MSPowerUser sugerują, iż być może odbędzie się wtedy premiera pierwszego Surface z kategorii All-In-One. Ponadto, spodziewana jest prezentacja akcesoriów dla niego przeznaczonych, czyli klawiatury i myszy. Nie jest również wykluczone to, iż na wspomnianej konferencji otrzymamy garść nowych informacji dotyczących uaktualnienia Redstone 2. Kto wie, czy nie zobaczymy wtedy kilku funkcji, o których nie mieliśmy dotychczas pojęcia.

Tak czy siak wszystkiego dowiemy się już niebawem, gdyż Microsoft jak zwykle ma w planach strumieniowanie całego wydarzenia.

Dużo się ostatnimi czasy mówi o tym, jakoby to oprogramowanie typu Open Source miało być znacznie lepszym wyborem. Za wzór tego, jak to nie powinno wyglądać, od zawsze stawiany Windows, który rozwijany jest według widzimisię Microsoftu. Choć firma jakiś czas temu powołała do życia program Windows Insider, to jednak wielu konsumentów nie może oprzeć się wrażeniu, jakoby ich sugestie w ogóle nie były brane pod uwagę. Okazuje się jednak, że Microsoft może mieć więcej wspólnego z ideą Open Source niż nam się dotychczas wydawało.

capture20160922142828344

Wszystko za sprawą statystyk opublikowanych przez portal GitHub, z których wynika, że to Microsoft jest na pierwszym miejscu pod względem własnego wkładu. Choć w minionych latach mogło to nie być tak oczywiste, to jednak ostatnie decyzje firmy wiele w tym aspekcie zmieniły. Coraz więcej ich własnościowego oprogramowania jest wydawana na zasadach Open Source, jak chociażby Visual Studio Code, Xamarin SDK czy PowerShell.

Dziwi jednak fakt niskiej pozycji Google, który przez wielu uważany jest za wzór jeśli chodzi o działalność w tymże zakresie. W końcu Android udostępniony został na takich zasadach, dzięki czemu konsumenci mogą korzystać z masy zmodyfikowanych ROMów opartych o AOSP. Mimo to, musieli ustąpić miejsca nawet osobom stojącym za portalem Facebook, gdyż znajdują się one zaraz za Microsoftem.

Choć gigant z Redmond ostatnimi czasy nie ma zbyt dobrej passy, to nie przeszkadza mu to, by raz po raz sięgać do swojego portfela w celu zakupienia kolejnej firmy. Stosunkowo niedawno mogliśmy przeczytać o dość głośnym przejęciu SwiftKey, popularnej klawiatury stworzonej dla Androida oraz iOS, a początkiem tego tygodnia dowiedzieliśmy się o kolejnym. Mowa tutaj o portalu LinkedIn, którego w dużym uproszczeniu można nazwać „Facebookiem dla biznesu”.

Jeśli wierzyć informacjom ujawnionym przez Microsoft, to cała transakcja zamknęła się w kwocie 26 miliardów dolarów – każda akcja LinkedIn wyniosła firmę 196 dolarów. Oczywiście rynek nie przeszedł obok tego wydarzenia obojętnie, co zaowocowało wzrostem wartości akcji LinkedIn o 48%. Warto również zaznaczyć, iż obecny CEO (Jeff Weiner) dalej będzie piastować to stanowisko i jak na razie nie są planowane żadne zmiany – pozostaje jednak pytanie, co Microsoft zamierza zrobić z nowym nabytkiem. Zakupu nie dokonano raczej w celu natychmiastowego zamknięcia, wiec spodziewać się możemy dalszego rozwoju tegoż portalu, aczkolwiek nie padły żadne konkrety.

Tak przynajmniej na to wygląda obserwując obecny jego globalny udział na rynku. System giganta z Redmond obecnie ma pokrycie rynku na poziomie poniżej 1 % co jest spadkiem do poziomu z 1 kwartału 2015 roku.Microsoft Logo
 Nawet wzrost sprzedaży aż o 4 % nie było w stanie podratować system Windows na telefony. Do tej pory globalny udział mobilnego Windowsa plasował się na poziomie 2,5%. Spadek ten spowodowany jest m.in brakiem nowych urządzeń sygnowanych marką Lumia. Pojawiły się także plotki, iż marka Lumia ma zostać już od 2017 roku zastąpiona linią Surface. Jeśli Microsoft faktycznie nie ma w planach nowego urządzenia z linii Lumia to taka tendencja może się utrzymać i to niezależnie od tego jak radzą sobie urządzenia z mobilnym Windowsem innych producentów. Dlaczego? Dlatego że Microsoft stanowi 95% całego rynku telefonami z zainstalowanym na pokładzie Windowsem dla urządzeń mobilnych.