Pakiet biurowy opracowywany przez Microsoft, w chwili obecnej, jest bezsprzecznym liderem. Choć wiele osób nie wykorzystuje nawet połowy jego możliwości, to mimo wszystko nie wyobrażają sobie tworzenia dokumentów bez niego. Dlatego też firma nie ustaje w wydawaniu cyklicznych uaktualnień. Na niedawnej konferencji Ignite zdecydowano się ogłosić jego kolejne wydanie, które nosić będzie miano Office 2019.

Przyniesie ono zaktualizowane wersje wszystkich jego składników, tj. Word, Excel, PowerPoint oraz Exchange, SharePoint i Skype for Business. Znajdziemy w nich wszystkie usprawnienia, które na przestrzeni lat zadebiutowały w Office 365. Mowa tutaj m.in. o wsparciu dla rysika, nowych animacjach w programie PowerPoint czy uaktualnionych formułach Excela. Nie podano nam konkretnych dat, jednakże wersja poglądowa pojawić się ma w połowie przyszłego roku, natomiast ostateczna odsłona zadebiutuje jeszcze przed jego końcem.

Przy okazji premiery Windows 10 S zapowiedziano rychłe pojawienie się pakietu Microsoft Office w sklepie Windows. Było to oczywiste zagranie, ponieważ system ten ograniczono wyłącznie do oprogramowania pobieranego poprzez Windows Store. Choć już w maju wywiązano się z obietnicy, to jednak z niewiadomych przyczyn dostęp ograniczano wyłącznie do Surface Laptop. Od tamtego czasu zmieniło się wiele, toteż ostatecznie postanowiono pójść o krok dalej.Microsoft OfficeZ racji rosnącej ilości urządzeń wyposażonych w Windows 10 S sprawiono, że Microsoft Office widoczny jest już przez wszystkich jego posiadaczy. Warto przy tym pamiętać, że nie obyło się bez pewnych ograniczeń. Ze sklepu nabyć możemy jedynie 32-bitową odsłonę, która nie wspiera dodatków COM. Ponadto, zrezygnowano z desktopowej odsłony OneNote 2016 na rzecz aplikacji UWP. Nie są to jednak na tyle duże niedogodności, by przeciętny konsument w ogóle je zauważył.

Choć wiele aplikacji otrzymało już wsparcie dla Fluent Design, to jednak Microsoft Office wciąż wygląda po staremu. Powód takiego stanu rzeczy był dotychczas nieznany, co wiele osób doprowadzało do niemałej konsternacji. Tym większym zaskoczeniem okazała się ostatnia aktualizacja Office Mobile, która na desktopach przyniosła nieco usprawniony interfejs.Office MobileCo prawda nie wykonano żadnych drastycznych zmian, niemniej pojawił się efekt Akrylu oraz kilka efektownych animacji. Decyzja ta jest o tyle ciekawa, że tego pakietu nie można już wyszukać z poziomu sklepu Windows. Dziwi więc chęć wydawania uaktualnień dla niego, skoro nawet nie można w prostu sposób wejść w jego posiadanie. No właśnie, choć nie zrobimy tego w klasyczny sposób, to jednak istnieje pewne obejście – wystarczy skorzystać z bezpośrednich odnośników (Word, Excel, PowerPoint).

Wraz z premierą Windows 10 S Microsoft zapowiedział, iż już w czerwcu pakiet Microsoft Office trafi do sklepu Windows. Dzięki niemu system ten wreszcie stanie się użyteczny dla swoich grup docelowych, czyli klientów biznesowych oraz szkół. Co równie istotne, ograniczenie dystrybucji oprogramowania wyłącznie do wbudowanego sklepu ma zauważalnie poprawić bezpieczeństwo jego użytkowników.

Obietnicy dotrzymano, dzięki czemu od 15 czerwca posiadacze w/w systemu mogą pobierać Office 365 w wersji poglądowej. Niestety, nie obyło się bez pewnych obostrzeń, o czym wspominano już wcześniej. By wyklarować powstałą sytuację Microsoft zdecydował się stworzyć nową podstronę w dziale wsparcia Office. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, iż wersja dystrybuowana poprzez sklep jest wyłącznie 32-bitowa i nie pozwala na instalację dodatków COM. Ponadto, należy mieć na uwadze fakt, iż zrezygnowano z klasycznego OneNote na rzecz jego wersji napisanej specjalnie dla Windows 10.

Nie od dziś wiadomo, iż Microsoft mocno promuje swój pakiet Office 365. W pewnym momencie doprowadziło to do sytuacji, w której większy nacisk kładziony jest na tą abonamentową formę, niż jednorazowo płatną odsłonę. Choć obecnie jest on najpopularniejszym oprogramowaniem tego typu, to jednak wcale nie musi tak być wiecznie. Gigant z Redmond zdaje sobie z tego sprawę, dlatego już dziś wytacza swoje działa przeciwko Google i ichniejszemu G Suite.

Office 365

W związku z tym zdecydowano się stworzyć serię poradników porównujących oba pakiety. Oczywiście szczególnie podkreślane są w nich przewagi produktu Microsoftu nad konkurentem, co raczej nie powinno nikogo dziwić. Każdy z nich jest szczegółowo opisany i zilustrowany, przy czym największy nacisk położono na mechanizmy pracy grupowej. Co ciekawe, pokuszono się również o zestawienie ze sobą innych aplikacji, m.in. Skype i Hangouts oraz Outlook i Gmail. Nie ulega wątpliwości, że tego typu poradniki nie przekonają wiernych fanów, jednak mogą się okazać idealną pomocą dla nowych lub niezdecydowanych użytkowników.

Jakiś czas temu zapowiedziano, iż Microsoft Office wreszcie trafi do sklepu Windows. Choć nie podano nam żadnej konkretnej daty, to jednak niedawna premiera Windows 10 S niewątpliwie nie pozwala zbytnio z tym zwlekać. W końcu system ten opiera się wyłącznie na oprogramowaniu dostępnym w Windows Store, w którym jak na razie nie ma żadnego pakietu Office. W kontekście jego przeznaczenia jest to niewątpliwa wada, gdyż kreowany jest on na idealny wybór dla szkół oraz uczelni.

Niedawne odkrycie redaktorów MSPowerUser wskazuje na to, że prawdopodobnie nie będziemy musieli już długo na niego czekać. Udało się im odnaleźć w zasobach sklepu poszczególne aplikacje wchodzące w skład Microsoft Office. Należy jednak nadmienić, że choć można je zobaczyć w wynikach wyszukiwania, to mimo wszystko ich instalacja wciąż jest niemożliwa. Nie ulega żadnej wątpliwości, że zwiastuje to jego rychłą, oficjalną premierę.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że to właśnie Windows 10 S jest jednym z najczęściej podejmowanych tematów ostatnich kilku dni. W końcu stanowi on bezpośrednią odpowiedź Microsoftu na coraz popularniejsze Chromebooki. Trzeba jednak przyznać, że jego pojawienie się nie było zbytnio zaskakujące. W końcu już od kilku dobrych miesięcy rozprawiano na ten temat.

Ograniczenie źródeł pobierania dodatkowego oprogramowania powoduje pewne komplikacje, zwłaszcza w grupie, do której skierowany jest Windows 10 S. Otóż w chwili obecnej nie jest możliwe korzystanie z pakietu Microsoft Office, ponieważ ten w dalszym ciągu nie został umieszczony w sklepie. Klasyczna, desktopowa odsłona oczywiście nie uruchomi się na w/w systemie. W związku z tym firma zdecydowała się zapowiedzieć jego rychłe pojawienie, co zdarzyć się ma w przyszłym miesiącu. Wspierać ma on jedynie webowe dodatki, a przy tym dostępny będzie wyłącznie w 32-bitowej wersji. Ponadto, pobierzemy go wyłącznie posiadając szkolne / studenckie konto.

Microsoft Office jest jednym z kluczowych produktów należących do Microsoftu. W związku z tym dość dziwny był fakt, że do tej pory nie był on dystrybuowany za pomocą sklepu Windows. W jego zasobach znaleźć możemy jedynie mobilną odsłonę tegoż pakietu, co w przypadku desktopów jest rozczarowujące. Sytuacja ta robi się jeszcze mnie zrozumiała w kontekście nadchodzącego Windows 10 Cloud, który ma wyłącznie oprogramowanie dystrybuowane za pomocą wbudowanego sklepu.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż Microsoft nie zamierza dłużej zwlekać z odpowiednim dostosowaniem swojego pakietu biurowego. Do takich informacji dotarł portal MSPowerUser, który przy okazji przypomniał nam, że już dokładnie rok temu zauważono pierwsze do tego przymiarki. Ostatecznie miałoby to nastąpić w okolicach premiery Creators Update, czyli prawdopodobnie już w kwietniu. W podobnym czasie zadebiutować ma również wspomniany wcześniej Windows 10 Cloud, toteż firmie nie pozostało już zbyt wiele czasu.

Microsoft Office dla wielu osób jest oprogramowaniem wręcz kultowym, na którym tworzone były ich pierwsze szkolne prace domowe. W tamtych czasach nie było dla niego realnej alternatywy, co w połączeniu z szeroko zakrojoną kampanią reklamową przyniosło mu niepodważalny sukces. Od tamtego czasu minęło już trochę, pakiet ten przeszedł kilka gruntownych zmian, a już niebawem zostanie on pozbawiony Clipartów.pickit-microsoftZapewne każdy zdaje sobie sprawę z tego, iż wraz z upływem lat były one stopniowo zastępowane przez grafiki samodzielnie pobierane z internetu, przez co nie cieszą się one taką popularnością jak niegdyś. Do tego dochodzi jeszcze temat legalności wspomnianego wcześniej procederu, co dla Microsoftu stało się pretekstem do pewnych zmian. Otóż o ile faktycznie zamierzają pozbyć się Clipartów, o tyle nie mają w planach pozostawienia po nich niezagospodarowanej przestrzeni – w ich miejsce wskoczy usługa Pickit rozwijana przez szwedzkie przedsiębiorstwo. Do tej pory z jej zasobów mogliśmy korzystać wyłącznie w formie rozszerzenia dla Office, lecz w przyszłości zostaną one zintegrowane z tymże pakietem biurowym. Tutaj pojawia się jednak jeden problem – Cliparty były dostępne całkowicie za darmo, a za Pickit przyjdzie nam zapłacić. Konsumenci nie lubią, gdy wykorzystywane przez nich rzeczy nagle stają się płatne, toteż możemy oczekiwać niemałego oburzenia w sieci, gdy już cała sprawa stanie się faktem.

Microsoft ostatnimi czasy dość często rzuca sobie kłody pod nogi. Za idealny przykład może tutaj posłużyć Windows 10 Mobile, którego premiera była odwlekana w czasie przez około 6 miesięcy, a gdy wreszcie się pojawił, to lista wspieranych przez niego urządzeń została mocno uszczuplona. Swoje trzy grosze dorzuciła do tego niedawna afera związana z dyskiem chmurowym OneDrive, która odbiła się szerokim echem w sieci. Niemniej Microsoft potrafi czasem i pozytywnie zaskoczyć, o czym dobitnie świadczy niedawne udostępnienie pakietu Office 365 Personal za darmo na okrągły rok.g_-_-x-_-_-_71461x20160317124103_0Oczywiście by nie było nam zbyt dobrze promocją nie są objęci wszyscy użytkownicy, niemniej znaczna większość powinna móc z niej skorzystać. W razie jakichkolwiek wątpliwości wystarczy udać się na specjalnie przygotowaną w tym celu witrynę, na której zapoznać się możemy z regulaminem. Wspomnę jedynie o tym, iż w ramach opisywanego, rocznego abonamentu zyskujemy dostęp do pełnej wersji pakietu Office, do dodatkowego 1 TB na dysku OneDrive oraz do 60 minut na rozmowy za pośrednictwem Skype (co miesięczny bonus). To raczej nie wystarczy do tego, by konsumenci zapomnieli o wszystkich ostatnich potknięciach Microsoftu, aczkolwiek mimo wszystko jest to dość miła niespodzianka, która zapewne wielu osobom przypadnie do gustu.