Microsoft znany jest z tego, iż tworzy od groma ciekawie zapowiadających się projektów, które bardzo szybko spychane są na dalszy plan i nierzadko przez to zapominane. Oczywiście nigdy nie wiadomo czy faktycznie prace nad nimi zostały całkowicie zarzucone, czy jedynie oddalono je w czasie – niemniej zwolennicy danego projektu nie są z takiego obrotu spraw zadowoleni. Właśnie dlatego powinniśmy z umiarkowanym entuzjazmem podchodzić do najnowszych informacji z tego zakresu, które wspominają o dość intrygującym etui dedykowanym Lumiom.g_-_-x-_-_-_69937x20160129140730_0 Wedle informacji przekazanych przez portal WMPowerUser.com dział rozwoju Microsoftu pracuje nad wspomnianą wcześniej ochroną naszych smartphonów, która po swojej wewnętrznej stronie posiadałaby dodatkowy ekran e-ink. Z zewnątrz byłoby to bardzo podobne do klawiatury opracowanej na potrzeby linii Surface, jednak z założenia miałaby być ona znacznie bardziej uniwersalna. Dodatkowy wyświetlacz mógłby w końcu być nie tylko klawiaturą, ale i stanowiłby rozszerzenie dla treści obecnych na głównym ekranie. Warto w tym miejscu posłużyć się przykładem Cortany, która byłaby w stanie prezentować tam bieżące powiadomienia. Koncepcja jest więc bardzo pociągająca, aczkolwiek jak to zwykle z Microsoftem bywa zapewne skończy się wyłącznie na niej.

Microsoft ostatnimi czasy dość mocno miota się na mobilnym rynku. Z jednej strony chcieliby rozwijać swoją własną platformę, z drugiej znajdują się na samym końcu stawki, przez co nie może on sobie pozwolić na nieobecność autorskich aplikacji na konkurencyjnych systemach. Doprowadziło to do sytuacji, w której firma wręcz zepchnęła na dalszy plan (a przynajmniej takie można odnieść wrażenie) Windows 10 Mobile i zamiast tego pełną parą wzięła się za oprogramowanie na Androida oraz iOS. Nie pomagają również plotki o tym, jakoby nadchodząca Lumia 650 miała być już ostatnim urządzeniem z tej rodziny – choć nie wiadomo do końca, czy to całkowite porzucenie czy wyłącznie zmiana nazwy marki.

Dlatego też dość zaskakująca była informacja przekazana przez chiński oddział Microsoftu, który wspomniał o tajemniczym urządzeniu o nazwie Lumia Phone X. Wszystko wskazuje na to, że zrobiono to przypadkowo (choć czy na pewno?), gdyż pod udostępnionym przez nich filmikiem pojawił się opis prawdopodobnie zawierający ciut więcej danych niż powinien. Zaczęto przez to spekulować, jakoby miał to być mityczny już Surface Phone, a wymieniona wcześniej nazwa była jego wyłącznie roboczym określeniem. Ciężko cokolwiek więcej na ten temat napisać, także nie pozostaje nam nim innego jak wciąż czekać – do czego Microsoft zdążył przyzwyczaić swoich użytkowników.

Niedawna premiera nowych Lumii odbiła się szerokim echem na wielu branżowych portalach. Na nieszczęście Microsoftu większość informacji z tego zakresu miała negatywny wydźwięk, gdyż bardzo szybko się okazało, iż zaprezentowany z nimi Windows 10 Mobile wciąż nie był na to gotowy. Od tamtego czasu wydano już dwa uaktualnienia, jednak niewiele one zmieniły – w dalszym ciągu wielu nabywców tychże urządzeń najchętniej odzyskałoby swoje pieniądze.Microsoft-Lumia-650-00Firma się tym jednak nieszczególnie zraża, czego potwierdzeniem są docierające zewsząd plotki dotyczące potencjalnego modelu Lumia 650. Z racji posiadanego numeru miałby być to niskobudżetowy model, którego specyfikacja raczej nikogo na kolana nie powali. Wedle przecieków Microsoft wyposaży go w procesor Snapdragon 210 lub 410 (oby padło na ten drugi) oraz 1 GB RAM. Prócz oczywistego slotu na karty microSD otrzymalibyśmy 8 GB pamięci wbudowanej, co wydaje się dobrym połączeniem w tej półce cenowej. Podzespoły oraz 5” ekran HD miałyby być zasilane ogniwem o pojemności 2000 mAh – trochę mało, aczkolwiek tragedii też nie ma. Niewątpliwym plusem na pewno jest wsparcie dla funkcji Glance Screen, która jest bardzo dobrym zamiennikiem dla nieobecnej w Lumiach diody powiadomień.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny oraz daty dostępności. Na chwilę obecną niestety nie znamy żadnych danych z tego zakresu, lecz można przypuszczać, że premiera Lumii 650 odbędzie się na przyszłorocznych targach MWC. Miejmy nadzieję, iż Microsoft ostatecznie zdecyduje się na Snapdragona 410 zamiast miernego modelu 210, gdyż w przeciwnym wypadku Lumie 650 oraz 550 różnić się od siebie będą tylko wielością ekranu – 5” vs 4,7”.

Premiera najtańszego i najdroższego urządzenia ze stajni Microsoftu już za nami, toteż wielu konsumentów zaczyna powoli rozglądać się za smartphonami, które miałyby znaleźć się pomiędzy nimi. Luka jest tutaj dość spora, gdyż w tym przedziale plasuje się seria 6xx, 7xx oraz 8xx, lecz jak dotąd nie mieliśmy żadnych informacji dotyczących tychże Lumii. Ku uciesze co bardziej oddanych firmie użytkowników wreszcie zaczęły się takie pojawiać, jednak na razie ograniczono się wyłącznie do potencjalnej Lumii 850. Microsoft-Lumia-850-1Co więc zyskalibyśmy po jej zakupie wedle tychże plotek? Przede wszystkim w oczy rzuca się znacznie większy, bo 5,7” ekran o rozdzielczości FHD (L830 posiadała jedynie 5” i HD). Ponadto przecieki wspominają o wykorzystaniu procesora Snapdragon 617, co byłoby niewątpliwym plusem w porównaniu do SD 400 zastosowanego w poprzedniku. Poza tym poznaliśmy jej fizyczne rozmiary, które niestety do szczególnie małych nie należą i wypadają dość blado na tle chociażby Lumii 950 XL posiadającej tą samą przekątną ekranu – 155,9×77,23×8,5 mm vs 151,9×78,4×8,1 mm. Warto również odnotować, iż choć plotki wprost mówią o Lumii 850, to jednak wielu użytkowników sugeruje, że może to być Lumia 850 XL – wskazywałby na to wręcz ogromny rozmiar.

Jaki by to nie był model to cieszy fakt, iż Microsoft wreszcie zdecydował się na porzucenie wysłużonego już Snapdragona 400, którego wrzucał do każdego urządzenia ze średniej półki cenowej – co nieszczególnie podobało się konsumentom. Pewnym problemem wciąż pozostaje rozmiar, więc miejmy nadzieję, że to faktycznie jest jednak model XL, gdyż w przeciwnym wypadku sukcesu raczej nie odniesie.

Jedną z wielu wad systemu mobilnego Microsoftu (w oczach niektórych konsumentów) był fakt, iż nie był on w stanie nagrywać prowadzonych za jego pośrednictwem rozmów głosowych. Nawet zewnętrzne oprogramowanie nie mogło nam tego umożliwić, przez co wielu użytkowników szerokim łukiem omijało tę platformę. Firma całe szczęście wzięła sobie to do serca, przez co nadchodzący Windows 10 Mobile wreszcie doczeka się takowej funkcji.

Oczywiście nie dowiedzieliśmy się tego za pośrednictwem programu Windows Insider, ponieważ kompilacja w nim obecna nie posiada odblokowanej tejże opcji. Fakt ten poznaliśmy dzięki niedawnej premierze Lumii 950 oraz 950 XL, które to oferują zdecydowanie więcej opcji, aniżeli starsze modele. W ustawieniach aplikacji telefonu znalazła się pozycja umożliwiająca wybranie programu do zarządzania nagranymi rozmowami. Na chwilę obecną mianować na to stanowisko można jedynie preinstalowany program o nazwie Voice Recorder i nie wiadomo nawet, czy w przyszłości otrzymamy inne pozycje. Gdy już skonfigurujemy wszystko jak trzeba pozostaje nam wykonanie połączenia i kliknięcie odpowiedniego przycisku – po jej zakończeniu nagranie pojawi się we wspomnianym wcześniej oprogramowaniu.

Problem jednak w tym, że opisywane zrzuty pochodzą z Lumii 950, dlatego też nie wiadomo, czy nie jest to czasem ekskluzywna opcja mająca nas zachęcić do jej zakupu. Dobrze by było, gdyby ostatecznie tak się nie stało, aczkolwiek Microsoft zdążył już nas nauczyć, że lubi pewne funkcje sztucznie ograniczać.

Firmie Microsoft jak nikomu innemu zależy by zachęcić konsumentów do swoich produktów. Do tej pory im się to nie udawało głównie za sprawą mało rozbudowanego Windows Phone, który nie potrafił do siebie przekonać bardziej zaawansowanych użytkowników. Nie inaczej było w kategorii ich sprzętów, gdyż te również nie bardzo radziły sobie na tle wszechobecnej konkurencji – pewną zmianą są tutaj Lumie 950 oraz 950 XL, lecz dla niektórych to wciąż za mało.snapdragon-820Nie dziwi więc fakt, że pojawiają się pierwsze przecieki dotyczące przyszłorocznych flagowców tej firmy. W sumie nie ma tutaj zbyt wielu informacji, prócz tych jak najbardziej oczywistych. Pierwsze modele działające pod kontrolą Snapdragona 820 podobno istnieją już w postaci prototypów, toteż mamy pewną szansę na to, że choć tym razem Microsoft zaoferuje nam swoje produktu bez zbytniej obsuwy względem konkurencji.

Pozostaje mieć nadzieję, iż będą one ciut bardziej innowacyjne aniżeli obecne topowe modele, które jakoś szczególnie na tle innych się nie wyróżniają – chyba, że rozpatrywać będziemy również ich wady. Jeśli i tym razem Microsoft nie zaserwuje konsumentom jakiś ciekawych rozwiązań, to cóż… Kilka osób zapewne je kupi, a reszta pójdzie po sprzęty innych producentów.

Lumia 640 zaprezentowany został w marcu 2015r. Natomiast premiera w Polsce miała miejsce w okresie kwiecień-maj 2015r. W związku z tym dzisiaj chciałbym wam przedstawić recenzję tego telefonu.

  1. Wyglądlumia640handson14_1020.0

Lumie słyną ze znakomitego designu. Lumia 640 wykonana jest z dobrej jakości plastiku. Wykorzystany został 5 calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1280 x 720 px. Sam telefon dostępny jest w czterech wersjach kolorystycznych: czarnym, białym, pomarańczowym i niebieskim.

2. Oprogramowanie i podzespoły

Windows_Phone_8_1

Telefon pracuje na systemie Windows Phone 8.1 Update 2 wspierany przez 1GB RAM i czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 400 taktowany zegarem 1,2 GHz. Cały ten zestaw może nie jest z najwyższej półki, ale większość gier na nim bez problemu będzie działać. Zestaw ten powoduje też iż system działa płynnie i stabilnie. Telefon wyposażony też jest w moduł Wi-Fi, Bluetooth, NFC oraz w zależności do wersji moduł LTE lub sloty na dwie karty SIM

3. Bateria

Bateria w Lumii 640 jest  w miarę dobra. Jest to bateria litowo-jonowa  o mocy 2500 mAh. Telefon przy cyklu średnim mieszanym potrafi pracować na baterii ok. 2 dni. Według bardziej szczegółowych testów wykonanych przez portal Benchmark.pl wynika iż telefon wytrzymuje przy ciągłej rozmowie 1142 min, przy korzystaniu z Internetu 496 minut, a przy filmach telefon wytrzymuje aż 575 min.

4. Aparat

Lumia-Camera-5

Lumia 640 jest wyposażona w dwa aparaty. Z przodu ma 0,9 megapikselowy aparat do „selfie”. Natomiast z tyłu ma 8 megapikselowy aparat, który wykonuje dobrej jakości zdjęcia. Oczywiście podstawowymi aplikacjami do obsługi tych aparatów są dodawane w komplecie programy Lumia Camera oraz Lumia Selfie.

5. Dodatkowe informacje

OneDrive logoOprócz tego Microsoft przy zakupie telefonu daje nam 1TB przestrzeni na dysku internetowym OneDrive, 60 minut miesięcznie na rozmowy telefoniczne przez Skype’a oraz roczną subskrypcje Office 365 Personal. Dostajemy też darmowe mapy Here. Oprócz tego ten model ma zagwarantowaną aktualizację do Windows 10 mobile.

6. Ogólne podsumowanie

Moim zdaniem Lumia 640 to dobrej klasy średniak. Działa płynnie i szybko, czyli tak jak w większości chcemy aby działał nasz smartphone. W skali od 1 do 10 punktów bohaterowi dzisiejszej recenzji daje porządną siódemkę. Myślę, że kupna tego telefonu na pewno nie pożałujecie.

Prawdopodobnie największą nowością, która zresztą będzie jedynym wyróżnikiem Windows 10 Mobile na tle konkurencji jednogłośnie została funkcja Continuum. Początkowo zadebiutowała ona na desktopowej wersji Windows 10, gdzie miała umożliwiać komfortowe korzystanie zarówno z dotyku jak i tandemu mysz + klawiatura. Oczywiście to wszystko przy jednoczesnym możliwie jak największym odseparowaniu tych dwóch środowisk, ponieważ w odróżnianiu od Windows 8 system miał przełączać się między nimi i dopasowywać do danego scenariusza.microsoft-continuumZ czasem zaimplementowano ją również w mobilnej odsłonie okienek i choć wiele osób do tej pory nie potrafi znaleźć dla niej realnego zastosowania, to jednak jest to niewątpliwie bardzo interesująca funkcja. W przypadku smartphonów otrzymujemy stosunkowo wygodną, namiastkę stacji roboczej, gdyż po podłączeniu do urządzenia zewnętrznego monitora, myszy oraz klawiatury otrzymywaliśmy klasyczny pulpit znany z pełnego Windows. Pewną wadą tego rozwiązania był jednak fakt, że początkowo mówiono o wsparciu wyłącznie dla nowych urządzeń, czyli nadchodzących Lumii 950 oraz 950 XL. Jak można się było spodziewać wywołało to niemałe oburzenie ze strony konsumentów, ponieważ na rynku wciąż są bądź co bądź mocne urządzenia w postaci Lumii 930 i Lumii 1520. Obecnie okazuje się, iż mogło to spowodować zamierzony skutek – portal nokiapoweruser.com donosi, iż obie wspomniane Lumie otrzymają wsparcie dla Continuum, lecz w późniejszym terminie. Co ciekawe, nie wyklucza się jeszcze większego rozszerzenia tej listy, aczkolwiek są to jedynie niepoparte niczym domysły.

Gdyby tak faktycznie się stało, to niewątpliwie Microsoft zyskał by w oczach wielu osób. Problem jednak w tym, że reszta urządzeń z jego portfolio jest stosunkowo słaba i nie wiadomo nawet, czy umożliwiłyby nam płynne korzystanie z tejże funkcji. W końcu Snapdragon 400 do najmocniejszych nie należy, a i jego lata świetności są już dawno zanim – niemniej już niebawem prawdopodobnie się o tym przekonamy.

Jedna z ważniejszych konferencji Microsoftu zbliża się wielkimi krokami. Wedle wielu osób może ona okazać się być albo nie być dla Windows Phone na rynku mobilnym. Niezależnie jednak od tego wydaje się, że firma nie zamierza zwalniać tempa, gdyż równolegle do nadchodzących flagowców opracowywane są jakieś tańsze urządzenia. Niestety nie wiadomo zbyt wiele na ich temat poza tym, iż będą to przedstawiciele średniej półki cenowej.

Na wstępie warto zaznaczyć, że mowa tutaj o aż 4 różnych urządzeniach, co wydaje się mijać z deklaracjami Microsoftu dotyczącymi odchudzenia dość opasłego portfolio. Ponadto nic nie wskazuje na to, by wspomniane modele jakoś szczególnie się od siebie różniły – tym bardziej, że wszystkie mają posiadać 5” ekran charakteryzujący się rozdzielczością HD. Niestety nie mamy aktualnie nic więcej na czym moglibyśmy się oprzeć, dlatego też ciężko jest nawet spekulować o czymkolwiek. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak założyć, że mogą to być następcy dla Lumii 730/735 oraz Lumii 830, które już jakiś czas na rynku rezydują.

Wielka szkoda, że AdDuplex nie podzielił się z nami trochę większą ilością danych na ich temat. Przez to jesteśmy wręcz skazani na dalsze czekanie, gdyż pojawienie się pierwszych informacji może oznaczać, iż niebawem dostaniemy ich kolejne porcje. Nim to jednak nastąpi powinniśmy się zająć nadchodzącymi Lumiami 950 oraz 950 XL, których prezentacja odbędzie się już 6 października.

Spekulacjom dotyczącym nowych flagowców ze stajni Microsoftu ostatnimi czasy nie ma końca. Podzespoły, funkcje, cena, dostępność czy ewentualne braki – wszystko to jest obiektem dość gęsto pojawiających się plotek, które szturmem zalewają sieć. W tym całym chaosie pojawiają się jednak raz na jakiś czas bardziej wiarygodne informacje, wśród których znajduje się ta dotycząca prawdopodobnych cen Lumii 950 oraz 950 XL.SPF2015083101Takowe dane przedstawił portal smartphonefrance.info, który powołał się na swoje anonimowe, acz podobno sprawdzone źródła. Przede wszystkim dzięki nim potwierdzono, że nadchodzące flagowce faktycznie będą mieć swoją premierę już 6 października. Ciekawsza jednak wydaje się ich data rozpoczęcia przedsprzedaży, która ruszy jeszcze w tym samym miesiącu – około 28 dnia. Jeśli zaś chodzi o spodziewane kwoty jakie przyjdzie nam za nie zapłacić, to tutaj sprawa nie wygląda już tak optymistyczne. Przyrównano je do poziomu jaki obecnie zajmują najnowsze iPhony, zatem spodziewać się możemy cen zaczynających się od około 600 dolarów – oczywiście za najtańszą wersję. Zbyt zachęcająco nie jest, dlatego też podano jeszcze jedną ciekawostkę, która idealnie nadaje się na otarcie łez. Oba smartphony sprzedawane będą z dodatkowymi akcesoriami (odpowiedzialnymi za działanie Continuum) i to dość drogimi, gdyż ich wartość ma być wyceniona na jakieś 200 dolarów.

Wspomniane dodatki rzeczywiście w jakiś sposób rekompensują cenę, jednak czy okaże się to wystarczającym argumentem za zakupem opisywanych modeli? Już niebawem się tego dowiemy, aczkolwiek wysoka cena to nie jedyny problem z jakim borykać może się Microsoft. Jak dobrze wiadomo Windows 10 Mobile jest jeszcze nieukończony i tak naprawdę nie wiadomo kiedy prace nad nim zostaną w pełni zamknięte. Zaowocowało to sytuacją, w której obie Lumie zaprezentowane mają być ze starszą wersją (10240) od aktualnie dostępnej w programie Windows Insider (10536), by wszystko działało bez choćby najmniejszego błędu. Czy taki ruch przyniesie pożądany skutek? Jeśli nie, to firma będzie w nie lada tarapatach.