Gigant z Redmond pewien czas temu zakończył rozwijanie tej przeglądarki i rozpoczął prace nad swoim nowym produktem czyli Microsoft Edge. Ostatnią wersją IE jest wersja jedenasta, która jest dostępna tylko dla systemów Windows 7 i nowsze. internet explorer logoProblem mają użytkownicy systemów Vista i XP, którzy stracą wsparcie dla IE w styczniu, w kwietniu wsparcie dla tych systemów zakończy też przeglądarka Google Chrome. Biorąc pod uwagę owe informacje pozostają dwie opcje. Pierwszą jest zmiana przeglądarki na inną, zalecana w szczególności użytkownikom Windowsa Vista i XP. Drugą opcją natomiast jest zaktualizowanie przeglądarki do Internet Explorer 11. Microsoft namawia jednak do tej pierwszej opcji polecając nam swoją nową przeglądarkę jaką jest Edge. Jedynym minusem Edge jest dostępność tej przeglądarki tylko na systemie Windows 10. Jednak nasuwa się pytanie: „Co się stanie jeśli tego nie zrobię?”. Microsoft kończąc wsparcie zaprzestaje dostarczać aktualizacji, które poprawiają bezpieczeństwo co może spowodować, że będziemy bardziej narażeni na ataki z wykorzystaniem luk w niewspieranych wersjach IE. Data zakończenia wsparcia to 16 stycznia 2016 roku więc już niedługo.

Dzięki niedawnej konferencji Microsoftu poznaliśmy nieco więcej informacji na temat projektu Spartan, który ma w przyszłości całkowicie zastąpić IE jako domyślną przeglądarkę w systemach Windows. Dano nam garść danych dotyczących jej funkcji, czyli tego wszystkiego co miałoby nas skłonić do korzystania z niej. Jednak wciąż pewną niewiadomą była jego wydajność względem swojego poprzednika, no i co oczywiste konkurencji. Okazało się, iż można to w łatwy sposób sprawdzić.

Internet Explorer w najnowszej kompilacji posiada obsługę testowego wydania nowego silnika, który zostanie wykorzystany w Spartanie. Wystarczy we flagach przeglądarki zaznaczyć opcję „Enable Experimental Web Platform Features” po czym ją zrestartować, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się nowym silnikiem – Edge. Oczywiście jest to wciąż wersja rozwojowa i nie jest pozbawiona wad, jednakże daje pewien wgląd w pracę poczynioną nad tym projektem. anandtech-ie11-experimentalOsoby lubujące się w benchmarkach wykorzystały ten fakt, by przeprowadzić jego wstępne testy. Jak się okazało, jest on lepszy od swojego poprzednika, jednakże tylko w jednym aspekcie go wręcz deklasuje, przy okazji doganiając konkurencję. Znacząco podskoczył jego wynik w teście Octane 2.0, który to mierzy wydajność silnika JavaScriptu. Jak widać Microsoftowi wreszcie udało się w miarę zrównać z innymi, przez co nie powinno już być widać większych różnic pomiędzy różnymi produktami służącymi do przeglądania zasobów Internetu.

W obliczu takich informacji nie pozostaje nam nic innego jak mocno kibicować Spartanowi, który może wreszcie przysłuży do zapomnienia o niechlubnej funkcji Internet Explorera, polegającej na możliwości pobrania innej przeglądarki. Tego typu podejście konsumenta znikąd się nie wzięło, gdyż przez bardzo długi czas IE było do niczego. Cieszy więc, iż Microsoft wreszcie wziął się za poprawę tego aspektu swojego systemu, który bądź co bądź jest już mniej niezastąpiony niż kiedyś.

Im bliżej zapowiedzianej na 21 stycznia konferencji, tym więcej dochodzi do nas informacji dotyczących nowej przeglądarki od Microsoftu rozwijanej pod nazwą Spartan. Ma ona podobno nie być tym samym czym był do tej pory Internet Explorer i reprezentować sobie całkowicie nową jakość, która będzie zrywać z nieprzychylnym jak dotąd postrzeganiem IE. Interfejs został zaprojektowany od nowa by był przejrzysty dla użytkownika i lekki dla naszego urządzenia, lecz nie pozbawiony niezbędnych jak i kilku dodatkowych oraz ciekawych funkcji. ?????????????????????????Wedle najnowszych informacji osoby korzystające ze Spartana otrzymają narzędzie, dzięki któremu będą mogli „komentować” sieć. Poprzez rysik będą mogły rysować i tworzyć własne notatki na witrynach internetowych, by potem móc się nimi dzielić z innymi. Tak utworzone grupy będą mogły oczywiście razem komentować wybrane strony i choć nie bardzo rozumiem po co cała ta funkcja, to zapewne znajdą się ludzie, którzy chętnie z tego skorzystają – być może webdeweloperzy.

Kolejną oczekiwaną przez wielu nowością będzie integracja z głosową asystentką Cortaną, której będziemy mogli zadawać pytania wprost z pasku adresu. Analogicznie do tego co obecnie możemy robić na Windows Phone, Cortana udostępni nam informacje odnośnie odlotów samolotów czy pozwoli nam w prosty sposób zarezerwować miejsce w hotelu. Ponadto otrzymamy narzędzie, dzięki któremu z łatwością pogrupujemy otwarte karty, by móc zachować pożądaną organizację działań podczas pracy w przeglądarce. small_spartan_browserNajnowsze doniesienia mówią ponadto, iż Spartan nie będzie tak jak Internet Explorer zaszyty w system, a udostępniony zostanie za pośrednictwem Windows Store. Choć początkowo desktopowa wersja nie będzie posiadała interfejsu charakterystycznego dla aplikacji Modern, to jednak w przyszłości może się to zmienić. Poza tym, Microsoft chce ze swojej nowej przeglądarki zrobić uniwersalną aplikację, która zarówno na Windows jak i Windows Phone będzie konsumentom zapewniać identyczne wrażenia podczas jej użytkowania.

Internet Explorer, który niegdyś był wiodącą przeglądarką obecnie nie radzi sobie najlepiej. Lata spędzone w stagnacji wciąż dają o sobie znać, jednakże Microsoft robi wszystko by odmienić ten trend. Jakiś czas temu zapowiedziano, że ową przeglądarką dotkną wielkie zmiany, na które jednak będziemy musieli poczekać co najmniej do konsumenckiego wydania Windows 10, gdyż w obecnym wciąż widnieje IE11.

Nie oznacza to jednak, że jest to wersja 1:1 z Windows 8.1 i że nie przechodzi ona żadnych przemian. Wręcz przeciwnie – z każdą kolejną kompilacją jest ona znacznie lepsza od poprzednika. Po optymalizacjach silnika Chakra przyszła kolej na coś tak prozaicznego jak zakładka about:flags znana z innych przeglądarek. Oferuje ona dostęp do eksperymentalnych funkcji, które możemy w łatwy sposób aktywować – oczywiście na własną odpowiedzialność.  IE-About-FlagsObecnie zbyt wiele opcji tam nie znajdziemy, gdyż jest to dopiero pierwsza ich odsłona. Cieszy jednak, że w ogóle powstały owe flagi, które powinny ułatwić życie wielu deweloperom. Dzięki temu będą oni mogli znacznie wcześniej przetestować nowe możliwości przeglądarki, na długo przed tym zanim znajdą się one w stabilnym wydaniu.

Microsoft coraz bardziej nas zaskakuje. Najpierw przyznanie konsumentom racji, jakoby Windows 8 był porażką. Potem zrezygnowanie z unifikacji interfejsu poszczególnych systemów i postawienie na dopasowanie go do poszczególnych urządzeń. Efektem tych zmian jest Windows 10, który ma zerwać złą passę i wprowadzić firmę na nowe, lepsze tory.

Tym razem przyszło nam zobaczyć kolejny i dość nietypowy ruch. Firma z Redmond na swoim blogu poinformowała, iż uruchomiła specjalną platformę nazwaną RemoteIE, która jest realizowana dzięki usłudze Azure RemoteApp. Umożliwia nam ona przetestowanie najnowszej obecnie wersji Internet Explorera, niezależnie od urządzenia jakie akurat posiadamy – OS X, iOS czy Android nie stanowią tutaj żadnego problemu. Jedyne co jest wymagane to „nowoczesna” przeglądarka oraz konto Microsoft. Jeśli spełniamy te warunki, to wystarczy że udamy się pod adres https://remote.modern.ie i tam uzyskamy dostęp do zdalnej aplikacji. W w/w wpisie na blogu zostało zaznaczone, że ów usługa jest kierowana szczególnie do osób zajmujących się tworzeniem witryn internetowych. Tak dostępny Internet Explorer jest zawsze w najnowszej wersji, więc możemy sprawdzić jakie postępy poczyniła firma jeśli chodzi o wsparcie dla technologii webowych.internet-explorer-previewNajbardziej odczuwalną wadą jest brak akceleracji graficznej, dlatego też nie powinno się owego wydania używać do testów wydajnościowych. Poza tym, cieszy udostępnienie takowej wersji, gdyż ułatwi to sprawdzenie witryny przez osoby, które nie posiadają licencji na Windows. Choć chmura narzuca szereg ograniczeń (jak maksymalny czas dla jednej sesji wynoszący 60 minut) to jednak warto korzystać z tego rozwiązania.

 

Przeglądarka Microsoftu od wydania numer 6 nie cieszy się zbytnią popularnością. Żarty i docinki są wszechobecne, nawet u ludzi średnio zorientowanych w temacie, którzy jedynie powtarzają opinie innych. Od czasu IE9 firma stara się to zmienić, z pozytywnym choć mało spektakularnym skutkiem. Dlatego też zapowiedziano, iż wraz z Windows 10 pojawi się całkowicie przebudowana odsłona tej przeglądarki, która przy okazji zostanie przemianowana na coś innego, by pozbyć się negatywnych skojarzeń dotyczących tej nazwy.

308Niestety w obecnej kompilacji jest ona niedostępna i światło dzienne ujrzy prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku, przy okazji wydania wersji poglądowej przeznaczonej dla konsumentów. Jednakże mimo to, wciąż dochodzą nas słuchy o kolejnych nowościach, dotyczących tego projektu. Najnowszym z nich jest zapowiedziane wsparcie dla technologii WebRTC, która została opracowana przez bezpośredniego rywala – Google. Standard ten pozwala na komunikację w czasie rzeczywistym, poprzez aplikacje webowe pisane przy pomocy JavaScriptu.

Ponadto następca Internet Explorera zostanie wyposażony w zestaw interfejsów ObjectRTC dla WebRTC. Oczywistym jest, że kłóci się to trochę z ideą Skype, który niedawno został w prostej formie dostępny przez przeglądarkę. Można zatem przypuszczać, że Microsoft ma jakieś plany co do niego i zostanie on uwzględniony podczas wprowadzania tych nowości. Niestety nie wiadomo nic odnośnie tego, w jakiej formie miałby występować – na to przyjdzie nam jeszcze poczekać.

2013-01-10-webrtcPoza tym, otwartym pytaniem pozostaje sprawa kompatybilności poszczególnych implementacji WebRTC. Przykładem może tutaj być Mozilla, której kawał czasu zajęło uzgodnienie wszystkiego z Google w taki sposób, by Firefox i Chrome mogły się ze sobą komunikować przy jego pomocy. Zatem jeśli Microsoft nie podejmie odpowiednich kroków, to dalej będziemy zmuszeni do używania zewnętrznych wtyczek, a ewentualne „wolne” rozmowy przeprowadzimy wyłącznie z innymi użytkownikami tworu z Redmond.