Wraz z wydzieleniem marki HERE od Nokii wielu konsumentów zaczęło się zastanawiać, co się stanie z ich ulubionymi mapami. Dodatkowo, Microsoft nagle postanowił zastąpić je systemową aplikacją, co nie przeszło bez żadnego echa. Nie przedstawiono przy tym żadnego konkretnego stanowiska, przez co mało kto wiedział, że za nowym programem stoją te same dane kartograficzne.

Zdecydowano się jednak na tym nie poprzestawać, dlatego też podpisano wieloletnią umowę handlową z HERE. Dzięki temu Microsoft ma być w stanie świadczyć usługi oparte o lokalizację na jeszcze wyższym poziomie niż dotychczas. Dane pochodzące z HERE będą mogły być zintegrowane z Bing Maps API, Cortaną, wyszukiwarką Bing oraz wieloma innymi produktami. Skorzystać mają na tym również samochody wyposażone w rozwiązania od Microsoftu, co na pewno spodoba się ich właścicielom. Z perspektywy konsumenta ważnym jest również dostęp do aktualnych i stale aktualizowanych danych kartograficznych oraz bieżący wgląd w dane dotyczące natężenia ruchu i transportu publicznego.

Jak twierdzi Bruno Bourguet, zajmujący się działem sprzedaży i rozwoju biznesu, HERE jest zadowolone z niedawno rozszerzonej współpracy z Microsoftem. W dłuższej perspektywie ma to umożliwić konsumentom oraz przedsiębiorstwom nieskrępowany dostęp do możliwie najlepszych usług lokalizacyjnych.