Asystent głosowy Microsoftu nie zdobył zbyt dużego uznania pośród użytkowników. Choć nie odbiega on możliwościami od swoich czołowych konkurentów, to jednak mocno ograniczona dostępność robi swoje. Główna w tym zasługa blokad regionalnych, gdyż Cortana najlepiej czuje się wyłącznie na komputerach amerykanów.

Cortana

W zakresie ilości obsługiwanych języków pewnie niewiele się zmieni w nadchodzącym czasie, ponieważ firma zamierza podejść do tematu od całkiem innej strony. Pomóc w tym ma zaprezentowane niedawno Cortana Devices SDK, które zainteresowanym przedsiębiorstwom pozwoli budować sprzęty wykorzystujące tego asystenta. Celem Microsoftu jest dostępność Cortany na dowolnym urządzeniu, tj. PC, konsolach Xbox, smartphonach, goglach rozszerzonej rzeczywistości, inteligentnych głośnikach, termostatach itp. Nie bez znaczenia jest tutaj partnerstwo z wieloma firmami, pośród których wymieniono Qualcomm oraz Synaptics.

Microsoft zdaje się jednak zapominać, że to nie wsparcie urządzeń, a bariera językowa jest największą wadą ich asystenta. A przynajmniej takie wrażenie sprawia.

Wraz z rozpoczęciem testów Redstone 4 Cortana zyskała możliwość kontroli odsłuchiwanych poprzez Spotify utworów. Wystarczyło dodać swoje konto w ustawieniach tegoż asystenta, by zyskać dostęp do nowych funkcji. Oczywiście przy założeniu, że w naszym regionie w ogóle jest on dostępny. Jeśli spełniliśmy ten warunek, to wystarczyło już tylko zainstalować aplikację Spotify ze sklepu Windows Store.

Spotify

Dotychczas zarezerwowane było to wyłącznie dla Insiderów i wiele wskazywało na to, że do reszty użytkowników trafi wraz z oficjalną premierą Redstone 4. Ostatecznie zdecydowano się dokonać tego ciut wcześniej, toteż już teraz z opisywanych możliwości skorzystają posiadacze darmowych oraz płatnych kont Spotify. Zaletą tego mechanizmu jest jego działanie również spod ekranu blokady, co znacznie upraszcza proces przeskakiwania pomiędzy utworami.

Nie tak dawno zadecydowano o zamknięciu muzycznej usługi o nazwie Groove Music. Powstała ona z myślną o nawiązaniu równej walki z innymi tego typu produktami, jednak nie przyjęła się na rynku. Cała ta sytuacja prawdopodobnie zostałaby bardzo szybko zapomniana, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż rykoszetem oberwała głosowa asystentka Microsoftu, czyli Cortana.

Rozchodzi się o to, że wspomniana usługa napędzała mechanizm rozpoznawania utworów. Jak nie trudno się domyślić, działanie obu jest ze sobą mocno powiązanie. Dlatego też, choć odpowiedni przycisk wciąż jest obecny, nie skorzystamy już z tej funkcji. Całkowicie zniknie on jeszcze przed premierą Redstone 4, którego udostępnienie przypaść ma w okolicach nadchodzącej wiosny.

Głównym atutem przemawiającym za asystentami głosowymi jest ich integracja z zewnętrznymi usługami. Dzięki nim są one bardziej kompleksowymi produktami, podręcznymi centrami zarządzania. Nie inaczej jest w przypadku Cortany, która niedawno zyskała możliwość przeglądania kontaktów, kalendarzy oraz wiadomości e-mail składowanych na poczcie Gmail. Warto przy tym wspomnieć, że prócz wspiera ona również 7 innych usług, tj. Office 365, Outlook, Knowmail, Skype, Dynamics CRM, LinkedIn oraz Wunderlist.

Aby dodać swoje konto należy udać się do ustawień Cortany, a następnie kliknąć „Add a Service”. Po wybraniu interesującej nas pozycji pojawi się okno logowania, gdzie od razu zezwolimy na dostęp do danych.  Po tej operacji, z poziomu okna wyszukiwania, bez problemu przeszukamy zasoby naszego konta Gmail. Szkoda tylko, że Cortana w dalszym ciągu nie wspiera polskiego języka i generalnie nie wiadomo, czy kiedykolwiek ulegnie to zmianie.

Wyszukiwarka obecna w Windows daleka jest od ideału. Nawet jej integracja z Cortaną niewiele zmienia, gdyż asystent ten dostępny jest w niewielu regionach. Jakby tego było mało, wciąż sporo użytkowników nie zdaje sobie sprawy z indeksowania plików, którym możemy mocno poprawić jej skuteczność. Microsoft mógłby wiele w tym zakresie poprawić, lecz do tej pory nieszczególnie się tym przejmował.

Informacje przedstawione przez Aggiornamenti Lumia dają jednak nadzieję na pewne zmiany. Otóż w najnowszej testowej kompilacji oznaczonej numerem 17046 znaleziono przebudowaną wyszukiwarkę systemową. Zamiast niewielkiego okienka pojawiającego się nad przyciskiem start zobaczyć możemy pełnowymiarowe okno, wyposażone w elementy Cortana Design. Taki sposób prezentacji wyników jest zdecydowanie bardziej intuicyjny, co niewątpliwie przełoży się na częstość wykorzystywania tego narzędzia. To jednak nie wszystko, gdyż zyskamy również możliwość wyszukiwania kontaktów oraz konkretnych wiadomości e-mail. Co ciekawe, coś podobnego było obecne już w Windows 8.1, lecz Windows 10 został tego pozbawiony.

Osoby zainteresowane nową wyszukiwarką, mogą już teraz ją uruchomić – wystarczy posiadać kompilację 17046 oraz dodać stosowny wpis rejestru.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy na rynku zadebiutowało sporo inteligentnych asystentów głosowych. Choć idea stojąca za nimi jest pociągająca, to jednak posiadają one kilka istotnych wad, które dyskwalifikują je w oczach wielu osób. Najpoważniejszą jest brak pełnego wsparcia dla wielu języków, gdyż najczęściej ograniczone są one do tego najpopularniejszego (czyli angielskiego). Kolejną, równie istotną, jest przyspawanie do konkretnych urządzeń i brak łączności pomiędzy poszczególnymi asystentami.Alexa and CortanaO ile ten pierwszy mankament jest trudny do wyeliminowania, ponieważ wymaga ogromnych nakładów czasu i pracy, o tyle stosunkowo łatwo naprawić to drugie niedociągnięcie. Prekursorami w tym zakresie stają się Amazon i Microsoft, których produkty, odpowiednio Alexa oraz Cortana, niebawem skomunikują się ze sobą.

Dzięki temu z poziomu Windows 10 (początkowo) uzyskamy dostęp do np. głośnika Amazon Echo. Z czasem wsparcie poszerzy się o klienta Cortany dla Androida i iOS. Oczywiście to samo działać będzie w drugą stronę, co nie powinno nikogo dziwić. Proces integracji zostanie rozłożony w czasie, jednak zakończy się jeszcze przed końcem 2017 roku.

Warto przy tym nadmienić, że dla obu firm nie jest to nic nowego. W końcu ich współpraca na tym polu trwać ma od zeszłego roku. Co dodatkowo ciekawe, Microsoft oraz Amazon chcieliby doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy dostępni na rynku asystenci mogliby się ze sobą komunikować. Mowa tutaj o Siri od Apple, Google Assistant od Google oraz Bixby od Samsunga.

Opóźnienie debiutu Windows Timeline na desktopach nie zostało przyjęte zbyt entuzjastycznie. Rozczarowanie użytkowników było tym większe, że mechanizm ten zapowiada się na bardzo użyteczne narzędzie. Choć na Windows 10 nie pojawi się on w najbliższym czasie, to jednak podjęto całkowicie inną decyzję w kontekście Androida oraz iOS.Windows TimelineJak się okazuje, najnowsze testowe wydanie Cortany dla tych platform przynosi w/w funkcję – Recent Activities from PC. W chwili obecnej nie jest ona zbyt rozbudowana, gdyż daje nam wgląd wyłącznie w witryny przeglądane poprzez desktopowego Microsoft Edge. W pewnym sensie można więc traktować to jako substytut tej przeglądarki, która nie jest dostępna na wspomnianych platformach.

Przy okazji premiery modelu Galaxy S8 po raz kolejny zaakcentowano współpracę Samsunga i Microsoftu. Na jej mocy specjalna odsłona w/w urządzenia sprzedawana jest poprzez Microsoft Store. Jej nietypowość tkwi w tym, iż preinstalowano na nim kluczowe aplikacje amerykanów, włącznie z Cortaną. Wiele wskazuje jednak na to, że klient tego asystenta na Samsungach będzie się różnić od tego, do jakiego mają dostęp użytkownicy innych smartphonów.

Takowe spekulacje zostały przedstawione przez redaktorów portalu MSPowerUser, którzy w zasobach sklepu Google Play znaleźli dotąd nieudostępnioną wersję aplikacji Cortana. Co prawda w chwili obecnej nie wiadomo czy jest to zapowiedź czegoś większego, niemniej idealnie pasuje to do wcześniej wspomnianej współpracy. Mówi się, że zapewni ona większą integrację z systemem oraz będzie lepiej dostosowana do nakładki Samsunga niż klasyczna odsłona.

Z drugiej strony, wraz z Galaxy S8 zadebiutował również nowy asystent od Samsunga – Bixby. Do tego dochodzi jeszcze preinstalowana aplikacja Google, również zapewniająca dostęp do podobnego rozwiązania – Google Assistant. Jeśli więc firmy nie rozegrają tego w odpowiedni sposób, to nabywcy urządzeń Koreańczyków skazani będą na trzech różnych asystentów.

Microsoft ostatnimi czasy lubuje się w uruchamianiu otwartych testów wczesnych wydań swoich aplikacji i usług. Ta swoista moda została zapoczątkowana wraz z pierwszą publiczną kompilacją Windows 10, kiedy to do życia powołano program Windows Insider. Z czasem oczywiście rozszerzono go o smartphony oparte o Windows Phone. Nie musieliśmy długo czekać, by z identyczną inicjatywą firma wyszła w stronę konsumentów korzystających z ich produktów na Androidzie. W tym kontekście warto wspomnieć o asystentce Cortana, której otwarte testy cieszą się dość dużą popularnością.

Co jednak ciekawe, ten asystent głosowy był trochę po macoszemu traktowany jeśli chodzi o wersję przeznaczoną dla iOS. Mimo, iż to właśnie ten system bardzo często ma pierwszeństwo podczas tworzenia nowego oprogramowania, to na testowe wersje Cortany przyszło nam czekać aż do teraz. Niestety, ograniczono się wyłącznie do użytkowników z regionu Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Jakby tego było mało, przewidziano miejsce dla wyłącznie tysiąca testerów, choć nie do końca wiadomo, czy to właśnie kolejność zgłoszeń będzie brana pod uwagę przy ich wybieraniu.

Niemniej, jeśli spełniacie powyższy warunek i chcecie pobrać wczesne wersje Cortany dla iOS, to powinniście się udać tutaj.

Microsoft od dłuższego czasu rozwija swojego głosowego asystenta (Cortana) w wersji na Androida. Co ciekawe, pod wieloma względami wersja ta jest lepsza od tego, co znaleźć możemy na Windows 10 Mobile. Przepaść ta zrobiła się jeszcze większa przy okazji udostępniania odsłony o numerze 2.0, która przyniosła gruntowne przebudowanie interfejsu.

Firma na tym jednak nie poprzestała, gdyż niedawno do testowego kanału aktualizacji trafiła kolejna interesująca nowość. Odpowiada ona za możliwość integracji asystentki z praktycznie dowolnym ekranem blokady. By ją otrzymać musimy nadać odpowiednie uprawnienia w ustawieniach systemowych oraz włączyć stosowną funkcję w samej aplikacji. Przy próbie odblokowania urządzenia ukaże nam się wtedy charakterystyczne dla Cortany kółeczko. Jego przesunięcie, w lewo lub w prawo, uruchomi informacyjne karty, które normalnie widnieją na ekranie głównym tegoż asystenta.

Co jednak ciekawe, choć urządzenie cały czas pozostaje zablokowane, to mimo wszystko dostajemy dostęp do komend głosowych. Budzić to może obawy odnośnie prywatności oraz bezpieczeństwa naszych danych, jednakże do czasu ostatecznego wydania mankament ten powinien zostać wyeliminowany. Jeśli mimo świadomości ewentualnego niestabilnego działania wciąż zechcemy przystąpić do testów, wystarczy, że udamy się tutaj.