Jakiś czas temu Microsoft wydał zmodernizowaną aplikację asystenta głosowego Cortana w wersji dla Androida. Całkowicie przebudowano w niej interfejs oraz poprawiono kilka innych kwestii, co mocno spodobało się niektórym użytkownikom. Przy tej okazji zapowiedziano również, że możliwości personalizacyjne zostaną jeszcze bardziej rozszerzone w nadchodzących aktualizacjach. Okazuje się, że nie musieliśmy na to czekać zbyt długo, gdyż takowe niedawno zostały dodane.

Mowa tutaj o wydaniu o numerze 2.1.0.1520, które niedawno zadebiutowało w Google Play. Co prawda nie wprowadzono w nim żadnych nowych funkcji, a wyłącznie kilka dodatkowych motywów kolorystycznych. Dotychczas byliśmy skazani na fiolet, co mogło nie każdemu odpowiadać. Najnowsze uaktualnienie wprowadziło trzy kolejne, czyli niebieski, zielony oraz czarny. Nie ma tego zbyt wiele, jednakże lepszy taki wybór, niż żaden.

Podczas prac rozwojowych nad Windows 10 Microsoft dość duży nacisk kładzie na swojego asystenta głosowego o nazwie Cortana. Praktycznie nie pojawia się testowe wydanie, które nie wniosło by żadnych nowości w tymże zakresie. W związku z tym pierwsza tegoroczna kompilacja przyniesie nam całkowicie zmodernizowany ekran wstępnej konfiguracji systemu, który korzystać będzie z możliwości oferowanych przez wspomnianego asystenta.

Dzięki temu docelowo mamy być w stanie przejść przez tenże proces na urządzeniach niewyposażonych w ekrany. Można przypuszczać, że nowość skierowana jest do sprzętów z kategorii IoT, gdyż to właśnie one są często pozbawione tego elementu. Oczywiście pełna obsługa głosem to nie jedyna zmiana, gdyż poza tym ogólnie usprawniono interfejs ekranu konfiguracji. By się o tym przekonać warto prześledzić zrzuty zaprezentowane przez WindowsCentral. To właśnie dzięki tamtejszym redaktorom dowiedzieliśmy się o nadciągających zmianach.

Cortana jest dość prężnie rozwijana na wszystkich systemach z pominięciem tego teoretycznie najbardziej kluczowego, czyli Windows 10 Mobile. Kolejne uaktualnienia udostępniane są regularnie, z czego to ostatnie jest jednym z największych jak do tej pory. Na pierwszy rzut oka wysuwa się całkowicie zreorganizowany interfejs, którego charakteryzuje wszechobecny fiolet. Warto jednak nadmienić, iż w przyszłości mamy otrzymać możliwość zmiany domyślnego motywu.

Poza tym, zaimplementowano również tzw. szybkie akcje mające nam zapewnić bezproblemowy dostęp do najczęściej wykorzystywanych rzeczy. Dzięki temu w wielu przypadkach dostaniemy się do pożądanego miejsca poprzez jedno, góra dwa kliknięcia. Idąc dalej otrzymaliśmy opcję połączenia opisywanej asystentki z kalendarzem, a przy tym usprawniono jej ogólną wydajność.

Jakby tego było mało, zapowiedziano rychłe pojawienie się Cortany na rynku brytyjskim. Co prawda nie podano nam dokładnej daty, aczkolwiek powinno się to stać jeszcze przed końcem roku. Dotychczas była ona dostępna wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i to pomimo tego, że wersja przeznaczona dla Windows 10 Mobile z powodzeniem wspiera wiele regionów.

Niedawno dotarły do nas informacje dotyczące implementacji kolejnych ciekawych rozwiązań w wyszukiwarce Bing.­ Mają one przekonać nas do skorzystania z niej zamiast produktu konkurencji (Google) i choć Microsoftowi średnio to wychodzi, to jednak się nie poddaje i wciąż opracowuje kolejne udogodnienia. Tym razem padło na produkt oparty o Binga, czyli głosowego asystenta zwanego Cortana, a dokładniej rzecz ujmując na jego desktopową wersję obecną na Windows 10.

cortana-search-new2 Czymże uraczyła nas tym razem firma? W zasadzie drobnymi poprawkami z zakresu wyświetlania wyników, które choć jakoś diametralnie nie usprawnią całego procesu, lecz na pewno niektórym użytkownikom ułatwią odnalezienie pożądanych danych. Otóż dodano nam filtry dostępne z poziomu okna wyszukiwania, które można uruchomić poprzez kliknięcie trzech kropek znajdujących się w prawym, górnym rogu. Niestety ich liczba na razie nie jest zbyt spektakularna, gdyż do dyspozycji oddano nam jedynie 4 – Web, Apps, Settings, Files. Choć skorzysta z tego stosunkowo mała liczba osób z racji nikłej dostępności Cortany w różnych regionach, to mimo wszystko cieszy fakt, że Microsoft stale ją udoskonala.

Jakiś czas temu Microsoft podjął współpracę z firmą Cyanogen Inc., która miała na celu preinstalowanie aplikacji giganta z Redmond na Cyanogen OS. Choć początkowo całość nie robiła jakiegoś większego szału, to jednak z czasem zaczęło dziać się dość intrygujące rzeczy. Szczególnie z chwilą wydania Cortany na Androida, gdyż to właśnie wtedy zespół stojący za tymże systemem otrzymał dość szerokie pole do popisu.microsoft-cyanogenWraz z uaktualnieniem 12.1 (mowa tutaj oczywiście o Cyangogen OS) za jej pomocą będziemy teraz w stanie zmieniać przełącznik trybów sieci, usypiać czy też całkowicie wyłączać smartphone. Cortana jeszcze lepiej ma sobie radzić z poszczególnymi ustawieniami urządzenia, przez co obsługa sprzętu przy pomocy samego głosu ma być prostsza niż dotąd. Przydać ma się to szczególnie tym osobom, które często podróżują samochodem i wykorzystują telefon jako nawigację – zmniejszy to potrzebę fizycznej interakcji ze sprzętem, co niewątpliwie przełoży się na bezpieczeństwo jazdy. Szkoda tylko, że sam Microsoft nie przykłada takiej staranności do rozwijania Cortany dla Windows, przez co posiadacze tegoż systemu czują się zepchnięci na dalszy tor.

Cortana od pewnego czasu dostępna jest na urządzenia z systemem Android jako zamiennik Google Now i na systemie iOS jako zamiennik Siri. Cortana-logoPodczas pracy nad aplikacją gigant z Redmond napotkał spory problem jeśli chodzi o wybudzanie Cortany frazą „Hey Cortana”. Okazuje się bowiem, że funkcja ta powoduje problemy z wyszukiwaniem głosowym Google’a. Dlatego Microsoft usunął funkcje wzbudzania asystenta głosem właśnie ze względu na blokowanie przez aplikacje wyszukiwania głosowego Google. Smartfon bowiem nie był w stanie jednocześnie słuchać komend „Hey Cortana” i „Hey Google”.  Data przywrócenia komendy oraz czy komenda zostanie przywrócona jest wielką niewiadomą. Problem został przez twórców późno zauważony co spowodowało fale krytyki na decyzję Microsoftu o usunięciu wybudzania asystenta Cortana komendą.

Windows 10 w wersji Threshold 2 zawitał na naszych desktopowych urządzeniach już jakiś czas temu, toteż Microsoft z przytupem rozpoczął prace nad kolejnym wydaniem – roboczo nazywanym Redstone. Nie bardzo wiadomo co wraz z nim zostanie wprowadzone, aczkolwiek stopniowo zaczynają pojawiać się pierwsze przecieki z tego zakresu. Jak się okazuje, firma bardzo mocno rozwinie swojego asystenta głosowego, który pierwotnie zadebiutował wraz z Windows Phone 8.1, a obecnie dostępny jest zarówno w Windows 10, jak i na platformach konkrecji.1428421599_redstone_4103206_lrgNa czym więc się skupiono? Przede wszystkim na jeszcze lepszej integracji z Windows 10 oraz z pakietem Office 365. Cortana ma stać się kompleksowym narzędziem do kontrolowania obu tych usług, tak by korzystanie z nich było prostsze i przyjemniejsze. Poza tym, plotki mówią o tym, iż Microsoft niejako pozazdrościł Google Now funkcji „on-tap”, toteż jak nie trudno się domyślić jej implementacja trafi również do ichniejszego asystenta. Umożliwi to kontekstowe wywoływanie Cortany, dzięki czemu zyskamy szybszy niż kiedykolwiek dostęp do informacji.

Należy mieć oczywiście na uwadze, iż na pewno nie są to wszystkie nowości szykowane dla użytkowników. Spodziewać się możemy również szeregu optymalizacji działania samego systemu, a i mechanizm Continuum ma zostać znacząco udoskonalony. Jeśli powyższe plotki okażą się prawdą to może się okazać, iż w 2016 roku Cortanie wreszcie uda się dogonić swoją konkurencję – szkoda tylko, że w dalszym ciągu działa ona w tak małej liczbie regionów.

Microsoft pod kierownictwem Satyi Nadelli zmienił swoją strategię rynkową o 180 stopni. Zamiast skupiać się wyłącznie na swoim podwórku postanowiono zadbać również o komfort konsumentów obecnych na konkurencyjnych platformach. Wymusiło to napisanie szeregu aplikacji klienckich dla usług tegoż giganta, by zaczęły współpracować z iOS oraz Androidem tak jak dotychczas z Windows Phone. Co ciekawe, działaniem tym objęto nie tylko klasyczne oprogramowanie jak dysk chmurowy OneDrive czy klient pocztowy Outlook, ale i zdecydowano się wynieść Cortanę poza Windows.

Potwierdzenie tego otrzymaliśmy już chwilę temu, gdyż jej wersja przygotowana z myślą o Androidzie dostępna jest w Google Play dla każdego zainteresowanego. Kwestią czasu było pojawienie się klienta napisanego dla iOS i jak się obecnie okazuje, dzień ten właśnie nadszedł. Co prawda nie każdy otrzyma do niej dostęp, gdyż ten przyznawany jest jedynie wąskiej grupie testerów zamieszkujących Stany Zjednoczone – daje nam to jednak potwierdzenie słów, jakoby Cortana zbliżała się do App Store.

Wciąż pozostają jednak dwa pytania – kiedy każdy zainteresowany będzie mógł ją wypróbować oraz jak długo obowiązywać będzie ograniczenie do regionu USA. O ile ten pierwszy mankament zapewne dość szybko zostanie zniwelowany, o tyle nie powinniśmy oczekiwać rychłej ekspansji na inne regiony. Microsoft od zawsze dość opieszale traktuje kwestię wsparcia nowych języków, więc wątpliwym jest, by tym razem postąpił inaczej.

Microsoft jakiś czas temu zapowiedział, że jego personalny asystent będzie obecny na wszystkich trzech, głównych platformach mobilnych – Windows Phone, iOS oraz Android. Ruch ten jest częścią aktualnej strategii tejże firmy, która zakłada dotarcie ze swoimi usługami do jak największego grona użytkowników. Cierpią na tym osoby korzystające z WP, które nierzadko nie mają dostępu do aplikacji obecnych na innych systemach – oczywiście zmieni się to wraz z nadejściem Windows 10 Mobile, jednak nim to nastąpi jeszcze trochę czasu upłynie.CortanaHeroTak czy siak jakiś czas temu ruszyły testy Cortany w wersji przeznaczonej dla zielonego robocika, toteż wielu użytkowników iOS wyczekiwało odsłony dla nich stworzonej. Okazuje się, że dłużej nie będą musieli czekać, gdyż uruchomiono zapisy na nie. Pewną niedogodnością może być jednak fakt, iż ograniczono je wyłącznie do terytorium USA oraz Chin, aczkolwiek z czasem stan ten powinien ulec zmianie.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy krok ten wyjdzie im na dobre, czy też nie. Na pewno zadowoleni będą posiadacze innych niż Windows Phone platform, jednak Ci, którzy wybrali produkt Microsoftu mogą poczuć się odsunięci na dalszy tor. Asystent głosowy miał być swego rodzaju wyróżnikiem na tle konkurencji, a okazuje się, że ostatecznie tak się nie stanie.

Microsoft ostatnimi czasy dość mocno rozwija swoje oprogramowanie na platformę Android. Momentami odbywa się to kosztem Windows Phone, na co szczególnie narzekają użytkownicy, którzy zdecydowali się na tenże system. Jednak niezależnie od ich opinii firma cały brnie przed siebie i co rusz wydaje kolejne uaktualnienia dla swoich aplikacji. Tym razem padło na asystenta głosowego zwanego Cortana, który doczekał się opcji ciągłego nasłuchiwania otoczenia.hey-cortana-android-screensJak działa wspomniana funkcja? Po jej uruchomieniu nasz smartphone zamienia się w przenośny, cały czas uruchomiony mikrofon i to niezależnie od stanu w jakim jest nasze urządzenie – działa to zarówno na odblokowanym, jak i zablokowanym ekranie. Jedynym scenariuszem kiedy nie będzie to funkcjonować jest całkowite wyłączenie urządzenia (lub po prostu nie uruchamianie tej funkcji – co chyba oczywiste). Prowadzić to może do dość zabawnych sytuacji, kiedy to naszego głosu i ewentualnego rozkazu wyczekiwać będzie dwóch asystentów – doinstalowana Cortana oraz wbudowany Google Now.

Choć produkt Microsoftu wciąż zauważalnie odstaje od tworu Google, to jednak cieszy fakt, iż jest on systematycznie rozwijany. Danie użytkownikom wyboru na pewno się im przysłuży, gdyż konkurencja stymuluje chęć wprowadzania kolejnych udoskonaleń przez twórców oprogramowania. Jeśli gigant z Redmond dalej będzie podążał wytyczonym przez siebie torem to w przyszłości może się okazać, że z racji swojej multiplatformowości Cortana okaże się znacznie lepszym wyborem.