Przy okazji Windows 10 okazało się, iż Windows RT podzieli los podobny do Windows Phone 7. Dostanie on małą „aktualizację pocieszenia”, jednakże o pełnej wersji następcy użytkownicy WinRT będą mogli tylko pomarzyć. Wielu przy tej okazji zastanawiało się, co stanie się z urządzeniem produkowanym przez Microsoft i napędzanym właśnie tym systemem – Surface 2. Microsoft-Surface-264343-446x250Jak się okazało w Redmond postanowiono całkowicie wstrzymać jego produkcję, co powinno być dla nas jednoznacznym potwierdzeniem bezsensowności zakupu sprzętu pracującego na Windows RT – przynajmniej w obecnym świetle wydarzeń. Nie ma co się temu dziwić, gdyż ta odsłona Windows była w sumie dość nieprzemyślana i nie można oprzeć się wrażeniu, iż została wydana na szybko, by jakoś zaspokoić rynek. Miała to być odpowiedź na tanie tablety konkurencji, jednakże dość krótkim czasie przekonano się, że coś nie wypaliło. Sprzedaż była marna, do czego w znacznym stopniu przyłożyła się mała baza aplikacji oraz brak obsługi trybu desktop mimo jego teoretycznej obecności.

Miejmy jednak nadzieję, iż Microsoft tym razem postąpi trochę lepiej, niż przy historii z Windows Phone 7.8. W jego przypadku otrzymaliśmy nie tyle wydmuszkę, co jedynie dostosowano wygląd zewnętrzny by nie odbiegał w żaden sposób od swojego następcy. Tym razem oczekuje się wprowadzenia części funkcji znanych z Windows 10, tak by zbytnio nie zrazić do siebie klientów, ale by przy okazji subtelnie zachęcić ich do kupna nowego urządzenia.

By móc korzystać z dobrodziejstw wersji testowych Windows 10 Microsoft powołał do życia program Windows Insider. Po pomyślnym zalogowaniu w nim dostajemy możliwość wglądu w postęp prac nad Windows 10, a przy tym możemy pobrać ISO systemu i sami się o tym przekonać. Z dnia na dzień liczba nowych użytkowników z niego korzystających powoli rośnie, jednakże to co się stało po ostatniej konferencji przerosło chyba najśmielsze wyobrażenia Microsoftu.

Jak pinformował Gabriel Aul niedługo po konferencji do Windows Insider dołączyło prawie 174 tysiące nowych użytkowników. Nie ma co się im dziwić, gdyż kompilacja wtedy zaprezentowana wygląda na naprawdę solidną, a gdy dodamy do tego możliwość pobrania Windows 10 for Phones już w lutym, to wcale nas taki obrót spraw nie będzie dziwić. Oczywiście można się spodziewać, iż liczba ta będzie systematycznie rosnąć i z dniem udostępnienia wersji na smartphony będzie już znacznie wyższa od tej obecnej.

Miejmy nadzieję, iż Microsoft nie spocznie na laurach i będzie rozwijać swojego Windows 10 równie intensywnie jak dotychczas. Udostępniona ostatnio lista zmian jest długa i dość zadowalająca, ale w żaden sposób imponująca. Patrząc jednak na postęp jaki dokonano od pierwszej udostępnionej w październiku wersji można przypuszczać, iż jeszcze wiele ważnych modyfikacji zostanie dokonanych w tym systemie.

Minione targi CES były ciekawym czasem dla wszystkich osób lubujących się w gadżetach. Zaprezentowano ich tam całą masę, tak że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Co jednak z tymi, którzy cenią sobie proste rozwiązania i nie potrzebują miniaturowych komputerów w kieszeni? Właśnie z myślą o nich Microsoft wydał nowe urządzenie pod nazwą Nokia 215, która jest bardzo udanym nawiązaniem do tego, w czym kiedyś firma Nokia była bardzo dobra.

Model ten cechuje się 2.4” wyświetlaczem o rozdzielczości 320×240. Oczywiście wyposażony on został w fizyczną klawiaturę alfanumeryczną oraz 5 podstawowych przycisków – do odrzucania i przyjmowania połączeń oraz nawigacji po systemie. Co ciekawe, mimo swojej prostoty owe urządzenie pozwala na względnie bezproblemowe przeglądanie sieci za pomocą przeglądarki Opera Mini. Poza tym, wraz z nim otrzymamy kilka preinstalowanych aplikacji, w tym te odpowiedzialne za dostęp do Facebooka i Twittera. Całość dopełnia latarka dostępna na górnej krawędzi, moduł bluetooth oraz slot na karty microSD (do 32 GB).

Microsoft i w tym przypadku kontynuuje swoją strategię, zatem Nokię 215 kupimy zarówno w wariancie ze wsparciem dla jednej, jak i dwóch kart SIM. Warto przy tym nadmienić, iż zastosowane ogniwo wedle deklaracji producenta zapewni aż 29 dni pracy w trybie czuwania (21 dla wersji Dual SIM) oraz 20 godzin rozmów. Pomijając wydajną baterię, jej dużą zaletą będzie cena wynosząca zaledwie 149 zł oraz rychła premiera ustalona już na luty. Zainteresowane osoby będą mogły wybrać spośród 3 kolorów – czarnego, zielonego oraz białego.  g_-_-x-_-_-_60129x20150105170722_0Jak widać Microsoft po przejęciu Nokii nie zamierza oddać segmentu najprostszych modeli i wciąż będzie wydawać nowe urządzenia w bardzo niskich cenach. Choć zapotrzebowanie na nie systematycznie maleje, to jednak wciąż dość spora rzesza ludzi wyraża chęć zakupu tego typu sprzętu. Oczywiście nie można powiedzieć, iż gigant z Redmond jest jedynym producentem działającym w tej półce cenowej, jednakże niewielu decyduje się na wydawanie kolorowych i równie ciekawych urządzeń jak zaprezentowana Nokia 215.

Od pewnego czasu mamy pewność, iż marka Nokia Lumia zostanie zastąpiona przez Microsoft Lumia. Kolejne etapy tej zmiany możemy już teraz obserwować – choćby na Twitterze oraz Facebooku. Ponadto na blogu Conversations pojawił się intrygujący wpis, w którym zaprezentowano grafikę z datą 11.11, kiedy to ma być zaprezentowany kolejny model Lumii. Miałby to być pierwsze urządzenie, w którym wykorzystano by nowe logo.Teaser_624x304Wiele wskazuje na to, iż będzie to Microsoft Lumia 535 – wariacja zaprezentowanej niedawno Nokii Lumii 530. Najnowsze zdjęcia zaprezentowane na portalu Baidu ukazują nam obudowę, na której możemy zaobserwować nowe oznaczenie. Wedle przecieków ów model ma zostać wyposażony w 5″ ekran o rozdzielczości qHD (960×540). Za pracę urządzenia odpowiadałby Snapdragon 200 i co ciekawe aż 1 GB RAM. Na dane użytkownika zostanie przeznaczone 8 GB pamięci wewnętrznej, a ponadto 5 MPx aparat tylny zyska wsparcie diody doświetlającej. Całość zasili ogniwo o pojemności 1900 mAh. untitledJak widać specyfikacja prezentuje się nad wyraz dobrze, szczególnie na tle „słabszej” Lumii 530, która została raczej chłodno przyjęta przez rynek. Miłą informacją jest fakt, iż to urządzenie zostanie wyposażone w 2 sloty na kartę SIM. Oczywiście dostępny będzie w kilku wersjach kolorystycznych, jednakże nie powinno to nikogo dziwić – seria Lumia właśnie z tego słynie.

Niedawna sytuacja finansowa Nokii nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Niegdysiejszy gigant zaczął powoli podupadać, gdyż przespał szybko wzrastające zainteresowanie smartphonami i wciąż stawiała w dużej mierze na proste telefony. Takie postępowanie zebrało swoje plony w formie spadku znaczenia marki, a z czasem sprzedania działu mobilnego firmie Microsoft. Ten z kolei powoli zmienia nazwy kojarzące się z byłym właścicielem, na nowe brzmiące Microsoft Lumia. Jednak Nokia całkowicie nie odejdzie w zapomnienie, gdyż w Redmond wciąż będą mogli produkować featurephony w oparciu o nią.

greenimage3-2-700x270

Uwolniona od nierentownego działu, Nokia postawiła w głównej mierze na infrastrukturę telekomunikacyjną i aplikacje wchodzące w skład platformy HERE. Jak twierdzi jej obecny prezes (Barry French), obecna sytuacja firmy jest zadowalająca i to o dziwo dzięki transakcji z Microsoftem. Nie ma co się temu dziwić – zapewniło im to stabilną sytuację finansową, dzięki czemu mogli spokojnie i powoli zacząć odbijać się od dna.

Here logo 2012

Portal chip.pl donosi jednak, że podczas jednej z konferencji prasowych przyznali, że bardzo chcieliby znów produkować nowe modele smartphonów. Swoje nadzieje opierają na tym, iż to marka jest najważniejszą wartością firmy, a ta należąca do nich jest rozpoznawalna i w pewnych kręgach wręcz szanowana. Oczywistym jest, iż w chwili obecnej przez wzgląd na umowę podpisaną ze swoim wybawcą jest to niemożliwe, jednakże po okresie jej trwania będzie to jak najbardziej logiczne posunięcie.

Czy ewentualny powrót legendy odniesie sukces? Tego na pewno nie wie nikt, a na jakiekolwiek widoczne działania będziemy musieli poczekać aż do 2016 roku.

 

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że skoro widzimy się tutaj to powtarzane od kilku miesięcy pytanie „kiedy w końcu portal?” można uznać za nieaktualne. Tytuł wpisu idealnie odzwierciedla postęp nad pracami, które w ostatnim czasie zostały znacznie przyśpieszone za sprawą Macieja Zachary, który był odpowiedzialny za wszystkie modyfikacje kodu WordPressa (i nie tylko) oraz za wykonanie stylu na podstawie szablonu forum autorstwa Zbigniewa Łeptucha.

Zrzut ekranu (26)

Obecnie w skład ekipy redaktorskiej wchodzą 4 osoby, więc jeśli chciałbyś się zaangażować prosimy o zgłoszenia na adres administracja@centrumwindows.pl.

Zrzut ekranu (27)

Naszym głównym założeniem było stworzyć spójny z forum interfejs, ale od strony technicznej również wszystko jest zintegrowane, więc jeśli posiadacie konto na forum – jest ono także na portalu. Takie połączenie umożliwia logowanie się na forum za pomocą portalu, możliwość odczytania prywatnych wiadomości oraz spersonalizowania jednocześnie portalu i forum jednym kliknięciem.

 

Jeszcze raz chciałbym podziękować Maćkowi i cóż…zapraszam do czytania i komentowania :)