W pewnych kręgach temat dotyczący smartphonu z linii Surface urósł już do rangi mitycznego. Problem jednak w tym, że choć słyszymy o nim już od dobrych kilku lat, to wciąż nie trafił do sprzedaży. Mało tego, patrząc na różnorakie przecieki można dojść do wniosku, że sam Microsoft nie wie jak miałby on wyglądać. Na szczęście niedawne informacje zauważalnie poprawiły sytuację fanów, ponieważ w końcu pojawiły się jakieś konkrety.

Co raczej nie jest wybitnie zaskakujące, udostępniono je na twitterowym profilu należącym do użytkownika WalkingCat. To właśnie w nich po raz pierwszy została użyta nazwa Microsoft Surface Mobile. Dostarczono nam również ogólny opis urządzenia, którego forma sugeruje materiały promocyjne.

Tak więc Microsoft Surface Mobile ma być czymś więcej niż zwykłym telefonem. Dzięki procesorowi Qualcomm Snapdragon będzie on idealnym kompromisem pomiędzy zapotrzebowaniem na energię oraz wydajnością. Jeśli wierzyć w opublikowane materiały, to zapewni nam on ponad godzinę pracy w trybie Continuum. Co dodatkowo interesujące, wyposażony zostanie w rysik Surface Pen.

Początkiem bieżącego roku w sieci pojawiła się informacja o nowej powłoce Windows 10, nazwanej Composable Shell. Dzięki niej system lepiej dostosuje się do różnych rozmiarów wyświetlacza, tak by jak odpowiednio wykorzystać dostępną przestrzeń roboczą. Nie ulega wątpliwości, że najbardziej skorzysta na tym Windows 10 Mobile, któremu brakuje wielu funkcji znanych z desktopu.

Dzięki niedawnej pomyłce Microsoftu redaktorzy WindowsCentral zyskali dostęp do wczesnego wydania opisywanego CShell. Umożliwiło im to nagranie wideo wczesnej wersji w/w powłoki dostosowanej do smartphonów. Choć wygląd Windows 10 Mobile nie uległ drastycznej zmianie, to jednak zauważyć można kilka różnic. Przede wszystkim z poziomu kafli możemy dostać się do nowego menu podręcznego. Znalazło się tam kilka ciekawych opcji, takich jak usunięcie / ocenienie / udostępnienie aplikacji oraz wyłączenie żywego kafelka. To samo tyczy się zmiany ich rozmiaru – analogicznie do tego, jak wykonujemy to na desktopie. Jeśli chodzi o ciekawostki, to warto odnotować przeniesienie szybkich akcji na dół oraz obecność trybu horyzontalnego.

Nowa powłoka to również znaczące usprawnienia dla trybu Continuum, który wreszcie nie będzie wyglądem odbiegać od normalnego Windows 10. Otrzymamy więc w pełni funkcjonalny pasek zadań oraz pracę na wielu okienkach jednocześnie. Co ciekawe, funkcje te pierwotnie miały trafić już do Redstone 2, czyli niedawno udostępnionego Creators Update.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że mechanizm służący redukcji niebieskiego światła jest ostatnimi czasy bardzo popularny. W związku z tym zaimplementowano go już na wszystkich wiodących platformach. Twórcy aplikacji f.lux zdają się tym nie przejmować i wciąż nieustannie rozwijają swój produkt. W końcu przez lata zbudowali oni grono wiernych fanów, którzy za nic mają systemowe rozwiązania.

f.lux

Dlatego też zdecydowano się skorzystać z narzędzi dostarczonych przez Microsoft, by przenieść desktopowe wydanie do sklepu Windows. Dzięki temu nie będziemy się już musieli martwić o jego ręczną aktualizację, gdyż każda nowa wersja umieszczana będzie w zasobach Windows Store. Choć w Windows 10 obecny jest Night Light, to mimo wszystko warto zainteresować się aplikacją f.lux. W końcu jest ona zdecydowanie bardziej rozbudowana, gdyż zapewnia nam możliwość jej wyłączenia w momencie uruchomienia konkretnych aplikacji, a nie tylko o zdefiniowanej porze.

Na niedawnych targach Computex 2017 Microsoft oraz Qualcomm zorganizowali wspólną konferencję. W głównej mierze dotyczyła ona Windows 10 on ARM, choć pojawiła się też informacja o nadchodzących urządzeniach. Dowiedzieliśmy się chociażby, że ASUS, HP i Lenovo to pierwsze firmy, które stworzą sprzęt wykorzystujący w/w system. Będzie on lekki, energooszczędny, a przy tym wykorzysta wszystkie zalety płynące ze stałego połączenia z siecią LTE.

Dokładne podzespoły nie są znane, jednakże wykorzystany zostanie aktualnie najmocniejszy procesor Qualcomma, czyli Snapdragon 835. Dzięki mechanizmowi Connected Standby (specjalny tryb stanu czuwania) nowe urządzenia będą zachowywać się podobnie do klasycznych smartphonów. Użycie energii na wyłączonym ekranie zostanie zminimalizowane, a mimo to i tak zareagują na nasze komendy głosowe. Ponadto, połączenie z siecią nie będzie automatycznie przerywane, co zapewni stałą synchronizację danych.

Zastosowanie Windows 10 on ARM pozwolić ma na czterokrotne wydłużenie czasu działania w trybie czuwania oraz zwiększenie o 50% długości pracy na jednym ładowaniu. W teorii wygląda to bardzo zachęcająco, jednakże na weryfikację przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Patrząc na informacje opublikowane w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni nie trudno oprzeć się wrażeniu, iż Microsoft powoli zamyka swój dział mobilny. Pogłębia to fakt, że od 2015 nie ujrzeliśmy żadnych nowych Lumii, a aktualizacje od pewnego czasu zawierają wyłącznie poprawki. Dlatego też tak wielkim zaskoczeniem okazał się niedawny artykuł na portalu Thurrott, wedle którego Microsoft nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Windows 10 Mobile

Tamtejsi redaktorzy otrzymali potwierdzenie z dwóch niezależnych źródeł, iż Amerykanie w tajemnicy testują nowy mobilny sprzęt. Co ciekawe, to nie jedyna zaskakująca informacja, gdyż tworzyć mają system pochodzący z nowego rozgałęzienia. Najbardziej zaskakująca jest ta druga rzecz, gdyż posiada on ponoć inny interfejs niż ten, który jest obecny w Windows 10 Mobile. Zaznaczono przy tym, że jego rozwój wciąż jest na bardzo wczesnym etapie. Oczywiście warto zachować do tego nieco dystansu, gdyż nawet jeśli jest to prawda, nie musi to oznaczać rychłej ofensywy Microsoftu. Być może rozważane są po prostu różne scenariusze, które ostatecznie i tak nie znajdą żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Powszechnie znany jest fakt, że firmy produkujące urządzenia mobilne tworzą wiele prototypów, z których część nigdy nie trafia do sprzedaży. Nie inaczej jest w przypadku Microsoftu, o czym ostatnio przypomniała nam Nokia RX-100. Niedawno okazało się, że wciąż aktualny flagowiec, pamiętający jeszcze 2015 rok, posiada anulowanego następcę. Mowa tutaj, prawdopodobnie, o Lumii 960 (aka Northstar), której zdjęcia wyciekły do sieci.

Lumia 960

Tak naprawdę niewiele wywnioskować można z udostępnionych fotografii, niemniej dostarczyły nam one kilku faktów. Dowiedzieliśmy się, że była wykonana z aluminium, a na jej froncie znalazły się głośniki stereo. Od przodu wygląda bardzo podobnie do swojego poprzednika, jednakże tył to już całkowicie inna bajka. Pozbyto się charakterystycznego, ogromnego kółka, pośrodku którego umiejscowiony był aparat. Jeśli zaś chodzi o specyfikację techniczną, to wiadomo o wykorzystaniu rozdzielczości QHD, Snapdragona 820, potrójnej diody doświetlającej oraz 20 MPx aparatu PureView.

Smartphony Lumia produkowane za czasów Nokii w oczach fanów jawiły się jako ideały. Wiele w tym zasługi siły fińskiej marki, choć niewątpliwie było w tym i trochę prawdy. Niejednokrotnie były one zdecydowanie lepsze od aktualnych produktów Microsoftu i to zarówno pod względem sprzętowym, jak i programowym. Do dziś nietrudno spotkać się z opinią, iż linia Lumia skończyła się wraz z przejęciem produkcji przez Amerykanów.

Nokia RX-100

W ostatnich dniach temat ten został rozgrzebany na nowo, ponieważ w sieci pojawiły się zdjęcia prototypu, który nigdy nie trafił do sprzedaży. Otrzymał on oznaczenie Nokia RX-100, a tym co go wyróżniało na tyle produkowanych wtedy urządzeń to fakt, że był wyposażony w fizyczną klawiaturę QWERTY. Warto nadmienić, iż jest on historią od około 6 lat, ponieważ testowano na nim Windows Phone 7. Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego tak w zasadzie zdecydowano się zawiesić prace nad nim. Sucha kalkulacja, czy jakieś nieoczekiwane problemy? Prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy.

Przy okazji debiutu Lumii 950 / 950 XL Microsoft mocno promował funkcję o nazwie Continuum. Dzięki niej możemy korzystać z przytoczonych modeli jak z typowych komputerów, wystarczy tylko podpiąć je do zewnętrznego monitora. Otrzymujemy wtedy interfejs wzorowany na desktopowym Windows 10, choć trzeba przyznać, ze jeszcze wiele brakuje do ideału. Firma zamiast go rozwijać jakby o nim zapomniała i od tamtego czasu nie wydała następcy swojej stacji dokującej HD-500.

W miejsce Microsoftu postanowił więc wskoczyć Samsung, który wraz z premierą modelu Galaxy S8 zaprezentował coś podobnego. Sęk w tym, że Koreańczycy wyciągnęli wnioski z porażki Amerykanów i zdecydowanie lepiej przyłożyli się do tego projektu. Stworzony przez nich Samsung DeX, będący stacją dokującą, nie tylko wyposażony został w port Ethernet, ale i dodatkowe chłodzenie dla wpiętego w niego smartphona. Nie to jest w tym jednak najciekawsze, a fakt, że akcesorium to wspiera również Lumię 950 / 950 XL oraz Continuum.

Informacje te pojawiły się na portalu Gizmodo, gdzie na potwierdzenie umieszczono stosowne wideo. Pozostaje jednak pytanie, czy jest to planowane działanie będące wynikiem dotychczasowej współpracy obu firm, czy może efekt uboczny. W końcu może być tak, że oba rozwiązania korzystają z podobnych lub identycznych technologii, co zaowocowało opisywaną kompatybilnością.

Windows 10 Mobile znajduje się obecnie na marginesie rynku mobilnego. Coraz mniej osób chce z niego korzystać, w czym duża jest zasługa samego Microsoftu. Dodatkowo pogłębia to dynamiczny rozwój jego bezpośredniej konkurencji w postaci Androida oraz iOS. Choć wielu fanów postawiło już na tym systemie krzyżyk, to jednak firma ani myśli się poddawać. Wszystko wskazuje na to, że pozostanie on przy życiu chociażby przez wzgląd na klienta biznesowego.

Informacje te zamieścił Brandon LeBlanc na Twitterze, choć poskąpił jakichkolwiek konkretów. Dowiedzieliśmy się jedynie, że zespół odpowiedzialny za Win10 Mobile pracuje nad nowymi funkcjami, dedykowanymi w/w sektorowi. Miałoby się to wydarzyć pod koniec nadchodzącego lata, a więc jeszcze przed udostępnieniem Fall Creators Update (Redstone 3). Prawdopodobnie mowa więc o wersji poglądowej rozprowadzanej poprzez program Windows Insider.

 

Marka Microsoft Lumia od dłuższego czasu nie radzi sobie zbyt dobrze. Nie pomaga w tym dziwna polityka firmy, wedle której kluczowe aplikacje muszą być wydawane również na konkurencyjne platformy. Spowodowało to drastyczny spadek popularności tej linii smartphonów i w sumie nie ma co się temu dziwić. Ponadto, od 2015 nie ujrzeliśmy żadnej kontynuacji dla flagowych modeli. Atmosferę dodatkowo podgrzało zaprezentowane przez WindowsCentral wideo prezentujące pierwotne możliwości Lumii 950 oraz 950 XL.

Co gorsza, nie były to żadne pomniejsze ciekawostki, a konkretne funkcje, które znacząco wpływały na komfort korzystania z w/w urządzeń. Warto przy tym wspomnieć, że nie tylko zaplecze programowe miało być bogatsze, ale i sprzętowe. Mowa tutaj o wsparciu dla Smart Cover oraz rysika, co pozwoliłoby się tym modelom jakoś wyróżnić na rynku. Na powyższym wideo możemy również zauważyć rozbudowany ekran podglądu, który wyświetla dodatkowe informacje w momencie posiadania wspomnianego pokrowca. Ponadto, obie Lumie posiadać miały obsługę gestów krawędziowych oraz 3D Touch.

Przedstawione przez WindowsCentral wideo pochodzi z połowy 2015 roku, kiedy to obie Lumie oraz Windows 10 Mobile były na etapie burzliwego rozwoju. Dlatego też wiele z przedstawionych na nim konceptów nie trafiło do finalnego produktu, a szkoda, gdyż niektóre z nich wyglądają naprawdę interesująco. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości trafią one do nowych Lumii, gdyż w przeciwnym wypadku pojawienie się nowych modeli niewiele zmieni.