Jedenastego kwietnia bieżącego roku odbyła się globalna premiera stabilnej odsłony Creators Update. Od tamtej pory minęło już kilka dobrych miesięcy, jednakże wciąż wielu konsumentów nie weszło w jej posiadanie. Wszystko przez to, iż Microsoft udostępnia ją falami i nie każdy od razu mógł ją pobrać. Jednak niedawno ogłoszono, że wspomniana aktualizacja ostatecznie stała się dostępna dla wszystkich użytkowników.Creators UpdateMimo wszystko trzeba mieć na uwadze, że mowa jest jedynie o oficjalnie wspieranych urządzeniach. Dodatkowo, informację tę warto rozpatrzeć również pod kątem klientów biznesowych. Ruch ten oznacza, że Microsoft jest przekonany co do stabilności omawianego uaktualnienia. W końcu to właśnie przedsiębiorstwom najbardziej na tym zależy i głównie tym umotywowane są ich decyzje o ewentualnej migracji. Nie pozostaje więc nic innego jak uwierzyć na słowo i po prostu przekonać się o tym po instalacji.

Fall Creators Update jest już na ostatniej prostej przed udostępnieniem go w stabilnej odsłonie. Termin ten prawdopodobnie przypada na wrzesień, więc nie powinien dziwić fakt, że prace nad kolejnym wydaniem idą pełną parą. Co ciekawsze, Microsoft chce by Insiderzy mogli wziąć aktywny udział już we wczesnym etapie jego rozwoju. By tego dokonać zaktualizowano zakładkę odpowiedzialną za program Windows Insider. Obecnie znajdziemy tam nową opcję o nazwie „Skip Ahead to the next Windows release”.
Windows InsiderPo jej wybraniu nie będzie już odwrotu, a ponadto zniknie nam możliwość przeskakiwania pomiędzy szybkim i wolnym kręgiem aktualizacji. W ten sposób nie tylko pozyskamy wczesne odsłony Windows 10, ale i jego systemowych aplikacji, czego aktualnie nie uświadczymy na testowym Redstone 3. Warto przy tym nadmienić, że tyczy się to wyłącznie desktopowego Windows 10 – smartphony klasycznie zostały pominięte.

Niedawno opublikowana lista elementów mających zniknąć z Windows 10 wywołała niemałe poruszenie. Choć usunięcie większości z nich nie zostanie nawet zauważone, to jednak jedna rzecz powodowała niemały niepokój. Niektórzy ludzie opacznie zrozumieli wzmiankę o aplikacji Microsoft Paint, przez co uważano, że i jego spotka podobny los. Temat ten wywoływał na tyle burzliwe dyskusje, iż sam Microsoft postanowił wyklarować powstałą sytuację.PaintW związku z tym uaktualniono w/w listę i dopisano do niej kilka słów wyjaśnienia. Stąd wiemy, że o ile rozwój klasycznego Painta faktycznie został zakończony, o tyle nie stracimy do niego dostępu. Ostatecznie trafi on do sklepu Windows, skąd każdy fan będzie mógł go w prosty sposób pobrać. Mimo, że zdecydowano się na taki krok, to jednak firma zamierza promować wyłącznie aplikację Paint 3D. Wedle zapewnień Microsoftu posiada on wszystkie funkcje swojego poprzednika, a dodatkowo potrafi znacznie więcej.

Dość burzliwy rozwój Windows 10 sprawia, że wielu konsumentów czuje lekkie zagubienie. Coś się pojawia, a coś innego znika, jednak nikt ich przed tym wcześniej nie uprzedza. Nie trudno dziwi więc rozczarowanie, które towarzyszy tego typu zmianom. Dlatego też Microsoft tym razem postanowił temu zaradzić i zawczasu udostępnił stosowną listę. Znajdziemy na niej zarówno elementy przeznaczone do wycięcia z systemu, jak i te, dla których jedynie zakończono rozwój.Reading ListWystarczy szybkie spojrzenie by się przekonać, że większość rzeczy już dawno powinna zniknąć z Windows. W tej grupie znajduje się chociażby przestarzały Outlook Express (a dokładniej jego pozostałości), Windows PowerShell 2.0 czy aplikacja Reading List. Co ciekawe, 3D Builder również nie będzie już domyślnie preinstalowany – w razie potrzeby możemy samodzielnie pobrać go ze sklepu. Warto mieć jeszcze na uwadze fakt, że Microsoft zastrzega sobie prawo do dowolnego modyfikowania tej listy, więc jej elementy mogą jeszcze ulec zmianie.

Jednym z głównych mankamentów trapiących OneDrive było ograniczone wsparcie dla historii plików. Z niewiadomych powodów ograniczono ją wyłącznie do dokumentów tworzonych za pośrednictwem pakietu Microsoft Office. Dlatego też mechanizm ten był mało użyteczny dla osób korzystających z innych rozwiązań. Tyle dobrego, że koniec końców zdecydowano się wyeliminować to niedopatrzenie.Historia Plików - OneDriveW związku z tym rozpoczęto udostępniać uaktualniony mechanizm kontroli historii wersji. Stary limit odszedł wreszcie w zapomnienie, co na pewno spodoba się wielu użytkownikom. Warto jednak pamiętać, że wspieranych jest jedynie 30 ostatnich dni. Opisywana nowość wypuszczana jest falami, jednak przed końcem wakacji powinna być dostępna dla wszystkich.

W ciągu kilku ostatnich tygodni stosunkowo często dyskutowano na temat systemu Windows 10 on ARM. W sumie nie ma co się temu dziwić, skoro stanowi on niemałą rewolucję. Wszystko przez to, że jest on pełnym, desktopowym wydaniem uruchamianym na typowo mobilnym procesorze. Co prawda Microsoft eksperymentował już nieco na tym polu, jednakże Windows RT, z powodu absurdalnych ograniczeń, nie zdobył dużego uznania. W oczach wielu Windows 10 on ARM jawił się jako druga szansa dla Windows 10 Mobile, lecz nadzieje te zostały niedawno zniszczone.

Podczas trwania Windows Insider Mixer Broadcast (około 47 minuty) stwierdzono jednoznacznie, iż obecna generacja smartphonów nie otrzyma go. Głos w tej sprawie zabrał sam Joe Belfiore, który wytłumaczył wszystkim zainteresowanym dlaczego tak się stało. Mniej więcej chodzi o to, że od samego początku projektowany jest on z myślą o zapewnieniu typowo desktopowych doświadczeń. Nie trzeba przekonywać nikogo, że urządzenia o małej przekątnej nie nadają się do obsługi klasycznego interfejsu. Żeby było ciekawiej, jednym z wymienionych powodów była również nieopłacalność jego dostosowania do smartphonów przez wzgląd na niską popularność Windows 10 Mobile.

Premiera Windows 10 Fall Creators Update zbliża się wielkimi krokami. Wedle przecieków przypadnie ona na wrzesień, toteż Microsoft nie ma już zbyt wielu czasu na dodanie nowych funkcji. W związku z tym portal ONMSFT donosi, iż Insiderzy nie powinni już liczyć na nic konkretnego. Zamiast tego firma skupi się wyłącznie na eliminowaniu dotychczas wykrytych błędów. Dzięki temu stabilna odsłona ma być możliwie najlepiej dopracowana.Windows InsiderOczywiście wciąż nie są to żadne oficjalne informacje, niemniej są one bardzo prawdopodobne. Nawet jeśli Microsoft zdecyduje się zaimplementować coś nowego, to będą to jedynie pomniejsze rzeczy. Insiderom nie pozostaje więc nic innego jak oczekiwać udostępnienia pierwszych kompilacji z gałęzi Redstone 4.

Choć wiele aplikacji otrzymało już wsparcie dla Fluent Design, to jednak Microsoft Office wciąż wygląda po staremu. Powód takiego stanu rzeczy był dotychczas nieznany, co wiele osób doprowadzało do niemałej konsternacji. Tym większym zaskoczeniem okazała się ostatnia aktualizacja Office Mobile, która na desktopach przyniosła nieco usprawniony interfejs.Office MobileCo prawda nie wykonano żadnych drastycznych zmian, niemniej pojawił się efekt Akrylu oraz kilka efektownych animacji. Decyzja ta jest o tyle ciekawa, że tego pakietu nie można już wyszukać z poziomu sklepu Windows. Dziwi więc chęć wydawania uaktualnień dla niego, skoro nawet nie można w prostu sposób wejść w jego posiadanie. No właśnie, choć nie zrobimy tego w klasyczny sposób, to jednak istnieje pewne obejście – wystarczy skorzystać z bezpośrednich odnośników (Word, Excel, PowerPoint).

LinkedIn jest jedną z popularniejszych platform przeznaczonych pracodawcom i ludziom poszukującym pracy. Jakiś czas temu przejął ją Microsoft, co automatyczne spowodowało pojawienie się wielu wątpliwości. W głównej mierze dotyczyły one jej przyszłego rozwoju. Nikt jednak nie spodziewał się niedawnego obrotu spraw, gdyż zdecydowano się porzucić wsparcie dla Windows 10 Mobile oraz Windows Phone.

 

Informacje te zostały ogłoszone przez rzecznika prasowego i co ciekawe, pokuszono się również o podanie mocno kulawej argumentacji. Wszystko przez to, że przesunięto wszystkie siły w kierunku rozwoju klienta przeznaczonego dla Windows 10. Dlatego też 30 sierpnia bieżącego roku ze sklepu zostanie wycofana mobilna wersja. Osobom korzystającym z LinkedIn nie pozostanie więc nic innego jak używać przeglądarki.

Wraz z Creators Update zadebiutowała mocno zmodernizowana wersja klasycznej aplikacji Paint – Paint 3D. Jak wskazuje nazwa, został on opracowany w zgodzie z aktualnymi trendami, tj. grafiką i drukiem 3D. Nikogo przy tym nie zdziwił fakt, iż firma nie wydawała wtedy jego mobilnej wersji. Powodem takiego stanu rzeczy było to, iż znajdował się on wtedy na zbyt wczesnym etapie rozwoju. Niemniej, za sprawą portalu AggiornamentiLumia dowiedzieliśmy się, że prace nad nią wciąż nie ustały.Paint 3D

Potwierdzili to tamtejsi redaktorzy, którym udało się zainstalować Paint 3D na Lumii 950 XL. Jego możliwości zdają się być identyczne do tych obecnych na desktopie, więc przynajmniej o to nie musimy się martwić. Pewną niewiadomą wciąż pozostaje fakt, kiedy zostanie on udostępniony Insiderom. Raczej mała jest szansa na to, że stanie się to jeszcze przed wydaniem jesiennego uaktualnienia.