Przy okazji premiery Windows 10 S zapowiedziano rychłe pojawienie się pakietu Microsoft Office w sklepie Windows. Było to oczywiste zagranie, ponieważ system ten ograniczono wyłącznie do oprogramowania pobieranego poprzez Windows Store. Choć już w maju wywiązano się z obietnicy, to jednak z niewiadomych przyczyn dostęp ograniczano wyłącznie do Surface Laptop. Od tamtego czasu zmieniło się wiele, toteż ostatecznie postanowiono pójść o krok dalej.Microsoft OfficeZ racji rosnącej ilości urządzeń wyposażonych w Windows 10 S sprawiono, że Microsoft Office widoczny jest już przez wszystkich jego posiadaczy. Warto przy tym pamiętać, że nie obyło się bez pewnych ograniczeń. Ze sklepu nabyć możemy jedynie 32-bitową odsłonę, która nie wspiera dodatków COM. Ponadto, zrezygnowano z desktopowej odsłony OneNote 2016 na rzecz aplikacji UWP. Nie są to jednak na tyle duże niedogodności, by przeciętny konsument w ogóle je zauważył.

Przyszłość Windows 10 Mobile od dłuższego czasu stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Microsoft nabrał wody w usta, a swoimi decyzjami zdecydowanie nie poprawia zaistniałej sytuacji. W programie Windows Insider od dawna nie pojawiło się nic ciekawego, a największą zmianą w aktualnej gałęzi rozwoju są Emoji 5.0. Nie dziwi więc, że fani niejednokrotnie starają się dopytać o przyszłość tego systemu, lecz jak na razie bez większego rezultatu.

Jakby tego było mało, sam Brandon LeBlanc, piastujący stanowisko członka drużyny odpowiedzialnej za Windows Insider, zabrał głos w tej sprawie. Stwierdził jednoznacznie, że Microsoft wyjaśni wszystkie nieścisłości dopiero wtedy, gdy będzie na to gotowy. Jak odpisano mu, że „wtedy może już nie pozostać żaden użytkownik” to odpowiedział, iż „bardzo dobrze rozumieją całą sytuację”. Nie ulega wątpliwości, że słowa te stworzyły jeszcze więcej pytań i nie udzieliły jakiejkolwiek odpowiedzi. Pojawiła się masa spekulacji, przez co naprawdę trudno jest się dziwić mocnemu zawiedzeniu fanów Windows 10 Mobile.

W zeszłym tygodniu w sieci pojawiły się informacje, jakoby klient usługi Spotify miał zadebiutować na konsoli Xbox One. Na dowód podano nam zrzuty ekranu przedstawiające rzeczoną aplikację. Ich autentyczność nie została podważona, więc kwestią czasu był debiut w sklepie Windows. Na szczęście nie musieliśmy na to zbyt długo czekać, gdyż wszyscy zainteresowani już teraz mogą pobrać Spotify.SpotifyW związku z tym uaktualniono oficjalną witrynę o podstronę dedykowaną aplikacji przygotowanej dla Xbox One. Interfejs jest w zasadzie identyczny do tego, co od dawna obecne jest na PlayStation 4 oraz Android TV. Wspierana jest usługa Spotify Connect, dzięki czemu odtwarzaczem możemy sterować z poziomu klienta dla iOS oraz Androida, a także tego desktopowego. Oczywiście odsłuchiwanie okraszone reklamami będzie darmowe i by się ich pozbyć zmuszeni będziemy nabyć płatną subskrypcję.

Niedawno Microsoft nieoczekiwanie uruchomił otwarty program testów swojej usługi pocztowej, czyli Outlook. Niestety, skorzystać z niego mogą wyłącznie użytkownicy niekorzystający z płatnej subskrypcji. By wziąć w nim udział wystarczy przestawić odpowiedni przełącznik na „try the beta”. Po tej operacji otrzymamy zmodernizowany interfejs, choć trzeba zaznaczyć, że nie są to jedyne zmiany.Outlook BetaZapewniono nas, że zainteresowane osoby zyskają dostęp do znacznie inteligentniejszej skrzynki odbiorczej. Powinni oni również odczuć ogólne przyśpieszenie działania usługi. Dodatkowo, dzięki rozbudowanym opcjom personalizacyjnym swoją skrzynkę odbiorczą bez problemu przystosujemy do siebie. Znacząco przebudowano podgląd otrzymanych wiadomości, które obecnie wyświetlane są na wzór czatu.

Wypada mieć jednak na uwadze, że w testowej odsłonie portalu w ogóle nie działają dodatki. Jeśli więc będziemy chcieli z nich skorzystać, to nie pozostanie nam nic innego jak ponowne skorzystanie z w/w przełącznika.

Microsoft od dłuższego czasu mocno promuje swoje usługi, pośród których znajduje się Groove Music. Jak sama nazwa wskazuje, za jej pośrednictwem uzyskujemy dostęp do ogromnej biblioteki muzycznej. Każdy powinien znaleźć tam coś dla siebie, co sprawia, że jest to łakomy kąsek dla osób preferujących ekosystem Microsoftu. Problem jednak w tym, że klient dla Windows 10 rozwija się bardzo wolno, żeby nie napisać wcale. Ostatnia większa zmiana to dodanie elementów Fluent Design, podczas gdy konsumenci oczekują czegoś zgoła innego.Groove Music - equalizerJak się obecnie okazuje, nie powinniśmy jeszcze tracić na to nadziei. W najbliższej przyszłości Groove Music zyskać ma wachlarz ciekawych nowości, które od dawna dostępne są u konkurencji. Na pierwsze miejsce niewątpliwie wysuwa się korektor graficzny, którego brak spędzał sen z powiek wielu osób. Dodatkowo, zwiększony zostanie zakres możliwości personalizacyjnych oraz pojawią się wizualizacje dla odtwarzanych utworów.

Co prawda brakuje jakichkolwiek szczegółów, niemniej cieszy fakt, że Microsoft jednak nie zapomniał o swoim systemie.

Od dnia premiery Windows 10 Microsoft reklamuje go jako system przyjazny użytkownikowi. Opinie konsumentów na ten temat są oczywiście podzielone, lecz trzeba przyznać, że firma wiele w tym aspekcie poprawia. Szczególnie widoczne jest to w kontekście tzw. Ułatwień Dostępu, które dedykowane są ludziom z różnymi niepełnosprawnościami. Fall Creators Update pójdzie w tym aspekcie jeszcze dalej i wprowadzi dwie ogromne nowości.

Jedna z nich omawiana była już kilka miesięcy temu – mowa o obsłudze czytników Braille. Kolejna została zapowiedziana w zeszłym tygodniu i jest niewątpliwie równie użyteczna. Microsoft, poprzez program Windows Insider, wprowadził natywną implementację mechanizmu śledzenia ruchów gałek ocznych. Co ciekawe, inspiracją do tego był projekt zaprezentowany na wydarzeniu o nazwie Hackathon. Nie jest to co prawda żadna nowość, gdyż technologia ta już od dawna jest opracowywana przez firmę Tobii. O ile jednak Microsoft bardziej skłania się ku ułatwianiu życia osobom niepełnosprawnym (np. z ALS), o tyle dotychczas wykorzystywane to było głównie przez graczy w trybie VR.

Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że wymagane jest posiadanie odpowiedniego sprzętu. Kamerki montowane w typowych laptopach w ogóle się do tego nie nadają, gdyż jakość rejestrowanego przez nich obrazu jest mizerna.

Swego czasu Windows 10 S był powodem niemałej burzy w sieci. Jego temat wałkowano niezliczoną ilość razy i to nie zawsze w pozytywnym świetle. Sam Microsoft mocno się do tego przyłożył, gdyż promuje go na różne sposoby. Co ciekawe, niedawno zdecydowano się nawet na dość niespodziewany ruch, który, w oczach wielu osób, jest dość kontrowersyjny. Windows 10 SMowa tutaj o umożliwieniu przetestowania Windows 10 S na komputerach wyposażonych w Windows 10. Niestety, jak zwykle nie obyło się bez pewnych obostrzeń. Z możliwości tej skorzystać mogą wyłącznie posiadacze edycji Pro oraz Enterprise, choć wątpliwym jest, że Ci drudzy się na to zdecydują. W każdym razie – przede wszystkim musimy pobrać specjalny plik instalacyjny. Po przejściu całej procedury system zostanie automatycznie aktywowany kluczem pierwotnie posiadanej wersji.  

Należy przy tym pamiętać, że Windows 10 S jest całkowicie pozbawiony obsługi aplikacji win32. Jeśli okaże się to dla nas większym problemem niż przypuszczaliśmy, to na powrót dane nam będzie jedynie 10 dni – warto mieć to na uwadze.

Swego czasu Microsoft wydał na iOS klawiaturę Word Flow, która posiadała kilka intrygujących rozwiązań. Mowa tutaj przede wszystkim o niecodziennym trybie pisania jedną ręką – zamiast przesuwać klawisze do krawędzi zdecydowano się wygiąć je w łuk. To wystarczyło, by użytkownicy mobilnego Windows 10 po raz kolejny poczuli lekkie zażenowanie. Jednak od dłuższego czasu opisywana aplikacja nie dostała żadnego uaktualnienia, co niedawno znalazło swoje uzasadnienie. Postanowiono skupić się wyłącznie na rozwoju SwiftKey, która została przejęta w zeszłym roku. Eksperyment znany jako Word Flow został więc definitywnie zakończony. Choć powód ten jest nawet logiczny, to jak na razie nie przyniósł on ze sobą żadnych konkretnych zmian. Mimo, że jest ona aktualizowana dość często, to i tak próżno jest szukać jakichkolwiek większych nowości.  

Niedawno Microsoft udostępnił niecierpliwym Insiderom opcję „Skip Ahead”, dzięki której mogą porzucić Redstone 3 i przejść na kolejną gałąź rozwoju. Choć początkowo pojawiło się to wyłącznie na desktopach, to coraz więcej osób donosi o pojawieniu się jej mobilnego odpowiednika. Zaczęto więc spekulować, czy aby Microsoft nie planuje wreszcie przyśpieszyć prace nad Windows 10 Mobile. 

Wszystkie te nadzieje postanowiono bardzo szybko zgasić, czego dokonał, za pośrednictwem Twittera, sam Brandon LeBlanc. Jeśli wierzyć jego słowom, widoczność wspomnianego mechanizmu jest jedynie pomyłką i nie powinien on trafić na smartphony. Potwierdzeniem tego jest fakt, że nawet niczego on nie zmienia i w dodatku nie pojawił się u wszystkich użytkowników. W związku z tym przyszłość mobilnego Windows 10 wciąż stoi pod ogromnym znakiem zapytania. 

Spotify oraz Sony jakiś czas temu zawiązało umowę, na mocy której klient tej usługi był na wyłączność konsoli PlayStation. Nie trudno się dziwić, że nie podobało się to użytkownikom konkurencyjnej platformy, czyli Xboxa One. Nic jednak nie zapowiadało jakiejkolwiek zmiany w tym zakresie, dlatego też dużym zaskoczeniem okazały się ostatnie rewelacje. 

Mowa jest o zdjęciu przedstawiającym profil Majora Nelsona, którego status wskazuje na wykorzystywanie aplikacji Spotify Music – for Xbox. Nie ulega wątpliwości, że jest to ogromna nadzieja dla posiadaczy w/w sprzętu. W końcu omawiana aplikacja znajduje się już na wszystkich kluczowych platformach (zarówno desktopowych, jak i mobilnych), lecz wciąż nie trafiła na tą konkretną.