Wraz z Windows 10 zadebiutowała cała masa mechanizmów, które, przynajmniej teoretycznie, mają znacząco zwiększyć bezpieczeństwo naszych danych. Warto w tym momencie wspomnieć o wsparciu dla czytników biometrycznych realizowanym poprzez funkcję Windows Hello. Dzięki niej w prosty i szybki sposób możemy zalogować się do swojego konta, wykorzystując do tego skan odcisku palca lub tęczówki naszego oka. Tak to wygląda w przypadku uruchomienia komputera, lecz co począć w momencie, gdy chcemy od niego odejść?

Na chwilę obecną nie mamy dostępu do żadnego mechanizmu ochronnego działającego w tym zakresie, jednakże wraz z Creators Update ulegnie to zmianie. Zadebiutuje wtedy niejaki Dynamic Lock, który na bieżąco ma wykrywać naszą obecność przed ekranem. Dzięki temu automatycznie zostanie on zablokowany hasłem w momencie naszego oddalenia się od niego. Warto wspomnieć, iż już teraz obecny jest on w testowych kompilacjach Windows 10, jednakże jego działanie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Nie wiadomo tak naprawdę po jakim czasie się to odbywa, ani jakie dokładnie warunki muszą zostać spełnione.

Pewną ciekawostką jest niewątpliwie fakt o jakim dodatkowo wspomina portal WindowsCentral. Otóż wedle słów tamtejszych redaktorów, Microsoft wewnętrznie nazywa w/w funkcję mianem Windows Goodbye. Byłby to nawet logiczny krok, skoro opcja służąca logowaniu do systemu używa członu „hello”.

Debiut Windows 10 Mobile oraz Lumii 950 / 950 XL połączony był z premierą mobilnej odsłony mechanizmu Windows Hello. Dzięki niemu możemy odblokować wspierane urządzenie za pomocą skanu tęczówki oka, co jest dość interesującą nowością. Z drugiej strony, sposób ten posiada jedną kluczową wadę, a mianowicie wymóg trzymania smartphonu przed sobą podczas próby odblokowania ekranu. Poza tym, sama szybkość działania Windows Hello pozostawia wiele do życzenia, o czym od dawna wspominają posiadacze w/w Lumii.

Trochę to trwało, jednakże Microsoft postanowił w końcu coś z tym zrobić. Przedsmak tego Insiderzy mogą obserwować w najnowszych testowych kompilacjach. By dokonać poprawy szybkości logowania zdecydowano się zrezygnować ze zbędnych animacji, które niepotrzebnie wydłużały cały proces.

Redaktorzy portalu WindowsCentral zdecydowali się nawet przeprowadzić pewien eksperyment, by sprawdzić opisywane zmiany w praktyce. Zestawili ze sobą Lumię 950 posiadającą testowe wydanie z nieco mocniejszą Lumią 950 XL napędzaną przez Windows 10 Anniversary Update. Słabszy model okazał się być zauważalnie szybszy, co jest sporym zaskoczeniem. Usunięcie wyłącznie jednej animacji dało diametralną poprawę, czego chyba nikt się nie spodziewał.

Jakiś czas temu Microsoft powołał do życia Microsoft Teams, który ma być bezpośrednią odpowiedzią na rosnącą popularność platformy Slack. Produkt giganta z Redmond, tak jak jego konkurent, skierowany jest głównie do korporacji, ponieważ ma on usprawnić komunikację pomiędzy pracownikami. Twór Microsoftu ma jednak tę przewagę, że dzięki oparciu o chmurę Office 365 zapewnia on wymianę i pracę z plikami w czasie rzeczywistym. Skutkować ma to optymalizacją wykonywanej pracy, co jest nie bez znacznie dla szefostwa danej firmy.

Oczywiście prócz dwóch wcześniej wspomnianych platform istnieje kilka innych rozwiązań, jednakże nie przeszkadza to produktowi Microsoftu w stopniowym zagarnianiu rynku. Panująca sytuacja jest o tyle ciekawa, iż ich inna usługa, Skype for Business, obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu.

Zdaje się więc, że przedsiębiorstwa upodobały sobie rozwiązania Microsoftu, które czerpią wiele z popularności Windows. W końcu znacznie wygodniej jest obracać się w obrębie jednej platformy natywnie powiązanej z konkretnymi usługami, niż używanie wielu zewnętrznych i niepowiązanych ze sobą elementów.

Znów nadszedł ten nieunikniony moment, w którym udostępnione zostają statystyki dotyczące popularności poszczególnych systemów operacyjnych. Tym razem dane zostały sprezentowane nam przez Kantar i dotyczą one trzymiesięcznego okresu zakończonego w listopadzie zeszłego roku. Niestety, spadkowa tendencja dotycząca mobilnego Windows 10 w dalszym ciągu została utrzymana.

Przedstawiona tabela jest o tyle ciekawa, iż zawiera również porównanie z analogicznym okresem 2015 roku. Jedynym regionem ze wzrostem jest Japonia, podczas gdy reszta świata obrała odwrotny kierunek. Patrząc na samo EU5 zauważyć można 4,1 pp. spadku względem roku wcześniejszego, z 6,9% na 2,8%.

Na tę sytuację zapewne duży wpływ ma zastój na rynku smartphonów opartych o Windows 10 Mobile. Flagowych modeli jest jak na lekarstwo i nawet sam Microsoft nie kwapi się by coś z tym zrobić. Zresztą, nawet tych słabszych modeli nie ma zbyt wielu, nie mówiąc już tym, że te obecnie dostępne niczym się nie wyróżniają. Choć firma cały czas podkreśla, że nie porzuci rozwoju tego systemu, to mimo wszystko w ogóle nie widać ich zaangażowania.

Już od czasu pierwszych plotek dotyczących Windows 10 Mobile mówiło się o wsparciu dla odbierania powiadomień na inteligentnych zegarkach. Niestety, pojawiały się kolejne uaktualnienia tegoż systemu, a mimo to wciąż nie otrzymaliśmy obsługi Bluetooth GATT Server. Już praktycznie wszyscy stracili na to nadzieję, aż tu niespodziewanie przyszła zmiana. Niedawno udostępniona testowa kompilacja z gałęzi Redstone 2 wreszcie przyniosła stosowną implementację.

W związku z tym nie musieliśmy zbyt długo oczekiwać na pierwszy ruch ze strony producentów nosideł, zwłaszcza, że jeden z nich na tym tle się ewidentnie wyróżniał. Mowa tutaj o firmie Fitbit, która już jakiś czas temu zapowiedziała, iż zaktualizuje swoje aplikacje jak tylko Microsoft wyda stosowne narzędzia. Nie dziwi więc fakt, że dosłownie 2 dni później ruszyła testowa wersja nowego oprogramowania do obsługi ich opasek.

Należy jednak pamiętać, że w chwili obecnej skorzystać z nowości mogą wyłącznie Insiderzy – co raczej jest oczywiste. Jeśli zainteresowana osoba spełnia ten podstawowy warunek i chce wejść w posiadanie wczesnego wydania, to zarejestrować można tutaj. Na dedykowanej stronie znajdziemy również wszystkie dodatkowe informacje, które powinny rozwiać ewentualne wątpliwości.

WiGig nie jest zbyt popularną i rozpowszechnioną technologią, jednakże zaskarbił on sobie serca wielu osób. Standard ten kierowany jest do wszelkiego rodzaju stacji dokujących, gdyż zapewnia stabilny i szybki transfer danych na poziomie 8Gbps. W związku z tym Microsoft postanowił wraz ze zbliżającym się Creators Update wyjść naprzeciw fanom tejże technologii.

Takowe informacje przedstawił nam portal Neowin, który dotarł do slajdów pochodzących z konferencji WinHEC. Znajdziemy na nich nie tylko opis standardów aktualnie obecnych w Windows 10, ale i tych nadchodzących. Co dodatkowo ciekawe, mowa tutaj nie tylko o zbliżającym się Creators Update, ale i o tajemniczej „Przyszłości”. Możemy się tylko domyślać, iż pod tym pojęciem ukryty jest Redstone 3 oraz jego następcy.

Jakiś czas temu w sieci pojawiły się pierwsze wzmianki dotyczące niejakiego Game Mode. Ten specjalny tryb miałby zadebiutować wraz z nadchodzącym Creators Update, co raczej nie powinno nikogo dziwić. Wzmianki o nim po raz pierwszy dostrzeżono kompilacji 14997, która nieoczekiwanie wyciekła do sieci. Od tamtej chwili sytuacja się już nieco wyklarowała, a to za sprawą redaktorom portalu WindowsCentral.

Dzięki nim wiemy, iż tryb ten nie będzie zarezerwowany wyłącznie dla Windows 10, gdyż skierowany jest do całego ekosystemu skupionego wokół Universal Windows Platform. Oznacza to ni mniej ni więcej, że zarówno obecny Xbox One, jak i nadchodzący Project Scorpio skorzystają z nowych możliwości. Co jednak zyskamy dzięki niemu? Microsoft wspomina o maksymalnej rozdzielczości FHD (co najmniej 900p) dla aktualnej konsoli oraz 4K (60 FPS) dla klasycznych PC. Warto odnotować również fakt, iż taką samą jakość oferować ma w/w Project Scorpio.

Niemniej nie potwierdziły się wcześniejsze spekulacje mówiące o wyłączaniu zbędnych procesów w celu zapewnienia płynniejszej rozgrywki na klasycznych komputerach. Wydaje się, że Microsoft ma znacznie bardziej ambitniejsze plany co do tegoż trybu, choć ograniczy się wyłącznie do UWP.

Windows 10, wbrew obiegowej opinii, dobrze sobie radzi wśród społeczności graczy. Choć jego ogólny udział w rynku nie budzi wielkiego podziwu, to jednak w tym specyficznym aspekcie jest zgoła inaczej. Już lekko ponad 50% użytkowników platformy Steam wybrało najnowszy system Microsoftu, gdzie aż 49% to posiadacze 64-bitowej odsłony.

Windows 7 regularnie traci na swojej popularności i w chwili obecnej odpowiada za zaledwie 33,87% wszystkich komputerów z zainstalowanym klientem Steam. Dla porównania warto dodać, że aż 5,27% stanowią posiadacze 32-bitowej wersji, co jest różnicą większą niż w przypadku Win10. Powodu znacznej popularności najnowszej odsłony systemu Microsoftu można się upatrywać w debiutującym wraz z nim DirectX 12. Patrząc przez jego pryzmat wcale nie dziwią powyższe statystyki.

Kolejna duża aktualizacja Windows 10, czyli Creators Update, rozwijana jest już od dłuższego czasu. Insiderzy najpewniej kojarzą ją pod kodową nazwą Redstone 2, gdyż to właśnie z tej gałęzi pochodzi nadchodzące uaktualnienie. Choć znamy już większość nowości jakie wraz z nim zadebiutują, to jednak wciąż pewną niewiadomą jest data jego udostępnienia. Mimo, że byliśmy już prawie pewni marcowego debiutu, to obecnie okazuje się, że nastąpiło nieznaczne przesunięcie tego terminu.

Przynajmniej tak napisano na portalu MSPowerUser, gdzie wspomniano tym, iż zmieniono oznaczenie systemu z 1703 na 1704. Jak zapewne wszyscy wiecie, za tym numerem kryje się data premiery, co miało swoje odzwierciedlenie np. przy wypuszczeniu Anniversary Update. Nie pozostało już wiele czasu, toteż do końca stycznia Microsoft chce zamknąć etap implementowania nowych funkcji. Po tej dacie testerom udostępniane będą jedynie poprawki na bieżąco wykrywanych błędów.

Już od dłuższego czasu pewnym jest, iż wraz z uaktualnieniem Redstone 3 zadebiutuje niejaki Project NEON. Ma on przynieść spore odświeżenie wyglądu Windows 10, który w swoim obecnym wydaniu pozostawia wiele do życzenia. Aktualnie wykorzystywany Microsoft Design Language 2 niestety w wielu miejscach jest dość niekonsekwentny. Wraz ze wspomnianą wcześniej aktualizacją ma się to diametralnie zmienić, czego przedsmak zapewnił nam portal MSPowerUser.

Patrząc na udostępnione zrzuty zauważyć można zmieszanie Aero Glass znanego z Windows 7 oraz debiutującego wraz z Win8 interfejsu. Jak wspominają redaktorzy MSPU, stworzono przy tym nowy, występujący w wielu formach, komponent o nazwie „Acrylic  – „Side-Nav Acrylic”, „Background Acrylic” oraz „In-App Acrylic”. Project NEON przyniesie również masę animacji mających cieszyć oko użytkowników, tak jak to było za czasów świetności Windows Phone.

Trudno jest wysuwać jakieś daleko idące wnioski na podstawie przedstawionych danych, gdyż są to jednie wczesne projekty. Niemniej już teraz można dojść do wniosku, iż firma zdaje się przeginać w przeciwną niż dotychczas stronę. Obecnie mamy nadmiar płaskiego, jednokolorowego interfejsu z małą ilością przejść, jednakże wraz z Redstone 3 Windows 10 zyska znacznie więcej dynamiki.